TSUE wydał wyrok w sprawie WIBOR

12 lutego Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) odpowiedział na pytania jednego z polskich sądów w sprawie dotyczącej kredytu hipotecznego oprocentowanego według wskaźnika WIBOR. W orzeczeniu Trybunał uznał, że wymóg przejrzystości, przewidziany w dyrektywie, nie nakłada na bank obowiązku przekazania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR.

Ekspertka Otodom Katarzyna Kuniewicz zwróciła uwagę, że rozstrzygnięcie TSUE w tej sprawie było długo wyczekiwane przez polski rynek mieszkaniowy.

„Z perspektywy rynku kluczowe jest to, że unijny organ sądowniczy nie znalazł podstaw do zakwestionowania samej konstrukcji tych umów. Mówiąc wprost, nie będziemy mieli do czynienia ze scenariuszem, jaki znamy z rynku kredytów frankowych. Sam wyrok nie zamyka kwestii rzetelnego informowania przez banki o ryzyku związanym ze zmienną stopą procentową, w momencie, gdy klient ubiega się o finansowanie” - zaznaczyła.

Czy groził scenariusz jak przy kredytach frankowych?

Kuniewicz wskazała, że utrzymanie dotychczasowych zasad w mocy jest istotne, bo znaczna część mieszkań w Polsce finansowana jest z kredytu hipotecznego.

„Gdyby TSUE podważył stawki WIBOR, mogłoby to wywołać wstrząs o skali nawet większej niż ten, z którym mierzyliśmy się przy kredytach frankowych. I to mimo że w ostatnim roku udzielano głównie kredytów o stałej stopie procentowej” - oceniła Kuniewicz.

Ekspertka zauważyła, że obecnie około 75 proc. przyznawanych kredytów hipotecznych ma stałe oprocentowanie, a jedynie 25 proc. opiera się na stawce WIBOR.

„Może się więc wydawać, że sprawa dotyczy jedynie jednej czwartej, a więc mniejszej części rynku. Tak jednak nie jest, ponieważ jeszcze kilka lat temu mieliśmy do czynienia z okresami, w których niemal wszystkie udzielane kredyty były oparte na WIBOR-ze. Liczba aktywnych umów pozostających w systemie i zależnych od poziomu WIBOR-u jest więc zdecydowanie wyższa. Odsetek kredytów opartych na zmiennej stopie wynosi niemal 90 proc. wszystkich aktywnych umów kredytów hipotecznych. Z kolei kwotowy udział takich zobowiązań w wolumenie całego portfela stanowi blisko 70 proc., czyli około 340 mld zł” - zaznaczyła Kuniewicz.

Stabilność systemu bankowego i rynku mieszkaniowego

Jak wskazała specjalistka od rynku mieszkaniowego, rozstrzygnięcie TSUE stanowi wyraźny sygnał, że w przypadku WIBOR-u nie ma analogii do sytuacji znanej ze spraw dotyczących kredytów frankowych. Wysokość rat nadal będzie więc zależała przede wszystkim od decyzji Rady Polityki Pieniężnej i poziomu stóp procentowych.

„Nie widać podstaw do masowego kwestionowania umów, z jakim mierzyliśmy się w przypadku kredytów frankowych. Ta droga wydaje się w tej chwili zamknięta. Choć część kredytobiorców, licząca na sądowe odzyskanie pieniędzy, może czuć lekki zawód, to z punktu widzenia gospodarki jest to ważny moment uspokojenia sytuacji. Stabilność systemu bankowego jest nam dzisiaj bardzo potrzebna. Przekłada się bezpośrednio na kondycję całego sektora mieszkaniowego, który jest kluczowym filarem polskiej gospodarki. Dlatego ta decyzja służy nam wszystkim, nie tylko bankom” - skomentowała Kuniewicz. (PAP)

gkc/ mick/