Zgodnie z rządowymi planami docelowo kobiety i mężczyźni będą musieli udowodnić posiadanie do najmniej 25 lat składkowych i nieskładkowych, aby otrzymać minimalną emeryturę. Obecnie w przypadku pań jest to 20 lat.

O ile jednak podwyższanie wieku emerytalnego będzie odbywać się kwartalnie, o tyle w przypadku najniższej emerytury gwarantowanej przez państwo ten proces będzie przebiegać szybciej.

Wydłużenie wieku emerytalnego będzie się odbywać kwartalnie od 2013 roku

Tylko kobiety przechodzące na emeryturę w 2013 roku będą mogły otrzymać świadczenie, mając potwierdzone 20 lat składkowych i nieskładkowych (czyli na obecnych zasadach).

Ale już w 2014 roku i 2015 roku minimalny staż zostanie wydłużony o rok. Od 1 stycznia 2016 r. przez kolejne dwa lata będzie trzeba udowodnić 22 lata, żeby uzyskać najniższą emeryturę. W 2018 roku i 2019 roku będzie to już 23 lata, a w kolejnych dwóch – 24 lata stażu pracy.

W praktyce oznacza to, że od 2022 roku kobiety będą musiały mieć 25-letni staż, aby otrzymać minimalne świadczenie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Czyli tyle samo, co obecnie mężczyźni.

– Zmiany te są konieczne, w ten sposób zrównujemy bowiem zasady przechodzenia na emerytury osób mających niski staż. Utrzymanie obecnego, niższego wieku dla kobiet byłoby nieuzasadnione – mówi Marek Bucior, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Związkowcy są natomiast oburzeni propozycją rządu.

– Oznacza ona zerwanie umowy społecznej zawartej w 1998 roku. To wówczas partnerzy społeczni ustalili, że kobieta mająca 20 lat składkowych i nieskładkowych ma prawo do minimalnej emerytury – mówi Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

Zdaniem Józefa Solicha, eksperta ubezpieczeniowego Związku Zawodowego Górników w Polsce, taka propozycja w praktyce będzie oznaczać ograniczenie praw do świadczeń kobiet, które przez kilka lat zajmowały się wychowaniem dzieci i w efekcie opóźniło to ich powrót do pracy.

Obecnie ZUS wypłaca 190 tys. najniższych emerytur. Od 1 marca tego roku wysokość tego świadczenia będzie wynosić 799,18 zł miesięcznie. W praktyce oznacza to, że ZUS każdego miesiąca na ich wypłatę przeznacza około 160 mln zł.

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach