Wizja świata bez śmieci i plastików może okazać się mrzonką, jeśli porzucimy biznesowy pragmatyzm. Dobrze pokazuje to przykład Japonii.

Japońskie prawo zabrania politykom jakiejkolwiek promocji, udzielania wypowiedzi, prezentowania wizerunku. Dlatego na prośbę pana Daisaku Kadokawy podpisujemy jego wypowiedzi tylko nazwą urzędu, który reprezentuje

Żyjemy na ekologiczny kredyt? Czy koszty polityki środowiskowej są wyższe niż cena, którą chcemy płacić za komfort życia?