statystyki

COP24: Elektromobilność w walce o czyste środowisko

autor: Karolina Baca-Pogorzelska, Justyna Piszczatowska05.12.2018, 08:30; Aktualizacja: 05.12.2018, 08:31
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič przypominał, że powstanie fundusz wspierający transformację regionów pogórniczych (chodzi o 5 mld euro).

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič przypominał, że powstanie fundusz wspierający transformację regionów pogórniczych (chodzi o 5 mld euro).źródło: PAP
autor zdjęcia: Andrzej Grygiel

Drugi dzień szczytu upłynął pod znakiem inicjatyw, które podejmie świat, by walczyć ze zmianami klimatu.

Obecny na szczycie klimatycznym ONZ premier Mateusz Morawiecki łagodził wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, który na barbórce, święcie górników, deklarował, że „nie da zamordować węgla”. Zdaniem premiera transformacja energetyczna jest nieunikniona, ale musi uwzględniać sytuację różnych grup społecznych. Polska zapowiedziała, że będzie promować trzy hasła: człowiek, technologia, natura.

– Każdy z tych trzech obszarów postanowiliśmy obudować trzema deklaracjami. Dwie z nich zostały już podpisane – zapewniał Morawiecki. Pierwsza dotyczy polsko-brytyjskiego projektu Driving Change Together – Katowice Partnership for Electromobility. – To największe globalne porozumienie, jeśli chodzi o rozwój tej technologii. Dzięki niemu Polska pozycjonuje się jako lider. Do deklaracji przystąpiło już 40 państw, i to tak znaczących, jak Chiny, Egipt, Francja, Indonezja czy Niemcy. Mamy już kraje z pięciu kontynentów. Cały czas dostaję deklaracje o zainteresowaniu kolejnych – powiedział Michał Kurtyka, wiceminister środowiska i prezydent COP24.

Pomysł zakłada powstawanie sieci partnerstw między władzami miast, regionów i państw, a także organizacji pozarządowych, których celem jest m.in. wymiana doświadczeń. To kolejne narzędzie promocji elektromobilności, na której rozwój rząd przeznaczy w najbliższych latach 3–4 mld euro. Taką kwotą Polska zasili powołany wspólnie z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym fundusz niskoemisyjnego transportu. – W 2007 r. jako wiceminister gospodarki uczestniczyłem w międzynarodowej konferencji. Powiedziano tam, że jeśli w ciągu 10 lat nie rozwiąże się sprawy magazynów energii, to będzie klęska. I do klęski doszło – mówił wczoraj minister energii Krzysztof Tchórzewski.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (12)

  • WSZYSCY WIEMY ?(2018-12-10 08:44) Zgłoś naruszenie 20

    Akurat, w tym momencie należałoby się skupić na walce o dobry projekt ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym UD 126, gdyż jego ostatnia wersja , czyli chyba już nr.9 z dn. 09 11.2018 pomimo postępu w dobrą stronę - to jednak nie daje żadnych nadziej na poprawę sytuacji w zakresie drogowego pozamiejskiego publicznego transportu zbiorowego, gdyż zachowuje wszystkie podstawowe grzechy ustawy obowiązującej. Decydującym o sukcesie, byłby właśnie pozamiejski zbiorowy transport drogowy - gdyż obecnie jak widzimy, bez własnego samochodu nie mogą normalnie żyć ani mieszkańcy miast bo nie mają czym pojechać na wieś - ani nie mogą też normalnie żyć mieszkańcy wsi , bo bez swojego samochodu nie mogą pojechać gdziekolwiek. Istnieje tzw. "zjawisko przymusowego posiadania samochodu" , więc ludzie kupują jakieś auta, choć tak naprawdę często nie stać ich na utrzymanie jakiegoś toksycznego szrota "od merkel". W ostatnich 3 latach Polacy, ponoć mieli kupić prawie 4 mln. aut, głównie 10-cio letnich. A wiadom, że jak ktoś już kupi samochód to jeżdzi nim wszędzie, czyli i w miastach i na autostradach, więc także i tam gdzie teoretycznie mógłby przemieszczać się transportem zbiorowym - TAK TO DZIAŁA.

    Odpowiedz
  • ZWYKŁA ŚCIEMA ?(2018-12-10 09:03) Zgłoś naruszenie 20

    sZLAG MNIE TRAFI NIESTETY, JAK SŁYSZĘ O TEJ ELEKTROMOBILNOŚCI I TYCH WIELKICH CHYBA MILIJARDACH, A NA CO DZIEŃ NIE MOŻNA PRAKTYCZNIE NORMALNIE GDZIEKOLWIEK POJECHAĆ poza miasto, bo prywatne firmy busiarskie kursują tylko po najlepszych trasach i w najlepszych godzinach w ramach tzw. "wolnoamerykanki" , najczęściej na chyba ze 20-30 letnich busach z zachodniego demobilu , więc PKS-y też musiały polikwidować linie nieopłacalne z powodu takiej "dzikiej konkurencji" i robić to samo aby utrzymać się przy życiu , np. jak wynika z informacji medialnych Samorząd woj. Podlaskiego podjął uchwałę o przeznaczeniu ok. 2 mln. zł. dla PKS NOVA SA na zakup, jak dobrze pamiętam, chyba ok. 30 używanych autobusów.

    Odpowiedz
  • Jack(2018-12-05 11:17) Zgłoś naruszenie 20

    Fakty: 1) Wg analiz ekspertów polski samochód elektryczny ma kosztować 150 tys. zł, a Polacy mają dopłacać do kupna jednego takiego samochodu 20-50 tys. zł. 2) 2/3 polskich właścicieli samochodów stać jedynie na zakup używanego samochodu, który średnio ma ponad 11 lat, 180 tys. km przebiegu i kosztuje średnio 17 tys. zł. 3) Liczba emerytów i rencistów w 2018 w Polsce przekroczyła już 9,1 mln ludzi (30% wyborców). Mediana świadczenia emerytalnego wynosi 1600 zł netto. Jak więc widać większość wyborców w Polsce nigdy nie zgodzi się na dopłacanie bogatym cwaniakom z dużych miast po 20-50 tys. zł na zakup gadżetu elektrycznego za 150 tys. zł. Dajcie więc sobie spokój z tymi mrzonkami o elektromobilności.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-12-05 09:30) Zgłoś naruszenie 10

    Rothschwindel - jak każdy światowy szwindel .

    Odpowiedz
  • prądzik(2018-12-15 12:21) Zgłoś naruszenie 10

    O cenach pradu poki co nie ma co gdybac. Wiadomo ze moze byc roznie, ale jak widac producenci ładowarek od razu reaguja na to. Calkiem niedawno przeciez greenway wprowadzil nowy system rozliczen abonamentowych z trzema planami cenowymi do wyboru. W zaleznosci od tego kto ile jeździ i ile zużywa pradu w elektryku - dostosowuje do siebie pakiety różniące się wysokością opłaty miesięcznej oraz stawką za kWh

    Odpowiedz
  • DLACZEGO ?(2018-12-10 10:31) Zgłoś naruszenie 10

    do napisania normalnej ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, chyba nie byłyby potrzebne milijardy , dlaczego więc ta "zabawa" trwa już chyba ze 2 lata, a ponoć jest to już 9 projekt ? - a szroty napływają zewsząd do naszej ojczyzny, czyżby ktoś chciałby uczynić z naszej ojczyzny największe złomowisko dla mocno wyeksploatowanych aut, busów i autobusów z całego "mądrzejszego świata" ? Ponoć w ciągu ostatnich 3 lat Polacy kupili prawie 4 mln aut, głównie 10-cio letnich. Czy w Polsce działa "zjawisko przymusowego posiadania samochodu" ?- czy obywatele, aby normalnie funkcjonować muszą posiadać swój samochód, chociaż ich często nie stać na utrzymanie jakiegoś psującego się toksycznego szrota, gdyż mieliby o wiele dla ich dzeci ważniejsze wydatki ?

    Odpowiedz
  • komu kasa ?(2018-12-10 10:46) Zgłoś naruszenie 10

    Jak podają media, w Polsce , w przeliczeniu na liczbę obywateli mamy o wiele więcej aut osobowych niż w często o wiele bogatszych krajach - o czym to świadczyłoby , czy przypadkiem nie o stanie naszego drogowego pozamiejskiego publicznego transportu zbiorowego ? Jak należałoby chyba rozumieć projekt nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym władza nadal nie chciałaby udostępnić samorządom , podstawowych narzędzi dopuszczonych przez Rozporządzenie (WE) nr. 1370/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady, gdyż np. proponuje utrzymanie zakazu przyznawania prawa wyłącznego (art.20 ustawy o ptz), o zmianę którego wnioskowała do Premiera RP, m. in. także Najwyższa Izba Kontroli.

    Odpowiedz
  • Cena samochodu elektrycznego(2018-12-05 12:15) Zgłoś naruszenie 10

    Jak popatrzyć na strukturę ceny pojazdu elektrycznego..... to 70% Ceny stanowi Drogi Akumulator Li-ion. Bo Karoseria i zwykły indukcyjny silnik elektryczny wielofazowy i elektronika nie są drogie. Ale jak kiedyś powstaną bo tańsze baterie to sprawa ruszy z kopyta

    Odpowiedz
  • SZROTY GÓRĄ ?(2018-12-10 11:46) Zgłoś naruszenie 10

    DLACZEGO WOJNA O "PRAWO WYŁĄCZNE" TOCZY SIĘ W POLSCE JUŻ OKOŁO 10-ciu LAT ? Jak się wydaje może to być z powodu pieniędzy, bo chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości, że drogowy pozamiejski publiczny transport zbiorowy leży głównie z powodu niechęci do wydawania na ten cel pieniędzy przez samorządy, a innej drogi niestety nie widać z powodu obowiązującego zakazu przyznawania prawa wyłącznego, czyli zakazu stosowania korzystnej alternatywy dla wypłacania pieniędzy samorządowych. Zgodnie z art. 1 ust. 1 zdanie 2 rozporządzenia (We) nr.1370/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady , prawo wyłączne może być przyznawane w zamian za realizację zobowiązań z tytułu świadczenia usług publicznych jako alternatywa dla przyznawania przewożnikom rekompensat. Oznacza to, że rozp. pozostawiło w tym zakresie swobodę regulacji państwom członkowskim. Wiele państw członkowskich wprowadziło przepisy przewidujące przyznawanie wyłącznych praw. Niestety, ale Czy można odnieść wrażenie, że w/w polskie przepisy mogłyby działać na szkodę narodu Polskiego ? - Jak podają media z powodu złego powietrza umiera rocznie ok. 45 tys. rodaków, mamy zakorkowane miasta i autostrady, władza planuje poszerzanie autostrad, budowę parkingów na obrzeżach miast, ok. 20- 30 % miejscowości jest całkowicie odciętych od świata. itp. - a jak na razie niestety normalnego projektu ustawy o ptz. nie daje się wywalczyć. Czy ktoś korzysta z istniejącego zakazu przyznawania prawa wyłącznego ? Jak się wydaje, taki przepis mógłby sprzyjać importerom tanich używanych aut osobowych, busów i autobusów, oraz bogatszym państwom pozbywającym się tego złomu. Takie przepisy mogą też sprzyjać producentom nowych samochodów. Polska jest dużym rynkiem zbytu.

    Odpowiedz
  • nico(2018-12-07 05:22) Zgłoś naruszenie 00

    Władza dawała "przykład". Codziennie mamy spektakl w Krakowie, gdzie nie władza rozbija się całymi kolumnami samochodów i to nie na prąd. Trzeba było zamieszkać w motelul w Katowicach i dochodzić na kongres z buta.

    Odpowiedz
  • Kecaj(2018-12-06 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Wdrożenie elektromobilności może pomóc jedynie w zakresie ograniczenia smogu w centrach dużych miast. Z przewidywań rządowych wynika, że energię elektryczną pozyskiwać będziemy ze spalania węgla. Jakoś się nie wspomina, że złe i bardzo złe wyniki pomiarów atmosferycznych dotyczą okresów grzewczych przy podobnym, a może nawet mniejszym ruchu samochodowym w tych okresach. Główny więc problem dotyczy palenisk / pieców w budynkach ogrzewanych indywidualnie, które niejednokrotnie spalają bardzo wątpliwe paliwa.

    Odpowiedz
  • czekaj, czekaj(2018-12-05 12:18) Zgłoś naruszenie 00

    W 2019r Prąd zdrożeje o 30%...w 2020 będzie jeszcze droższy . Najgorsze że naładujesz Akumulator a po tygodniu stania traci z 30% energii i płacz.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie