"Minęły wakacje, a z nimi nadzieja na realne zmiany. W czerwcu, kończąc poprzedni rok szkolny, jako Akcja Uczniowska wystawiliśmy MEN ocenę opisową – bez czerwonego paska, bo ten pozostaje fikcją. Ministerstwo nie zdało. Liczyliśmy na poprawkę w sierpniu, na dialog i refleksję. Zamiast tego otrzymaliśmy zupełną ciszę" - komentuje działania MEN Paweł Mrozek, założyciel Akcji Uczniowskiej, ekspert Rzecznika Praw Dziecka i UNICEF.
Uczniowie krytykują kierownictwo MEN: Edukacja nie może być polem politycznych eksperymentów
Uczniowie krytycznie odnoszą się do reformy edukacji zapowiadanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Z mapy drogowej przedstawionej przez Barbarę Nowacką wynika, że projektowanie reformy przebiega zgodnie z planem. Dopiero w październiku MEN ma przedstawić projekt podstaw programowych wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego w szkole podstawowej. Uczniowie są jednak zniecierpliwieni. "Od miesięcy czekamy na spotkanie z MEN, ale konkretnej daty wciąż brak. Słyszymy za to kolejne zapowiedzi o „nowoczesnej, wymarzonej szkole”, które brzmią jak slogany z kampanii wyborczej" - piszą w swoim komentarzu. I dodają: "Po ponad 90 tygodniach urzędowania minister Nowackiej zmiany są kosmetyczne. Szkoła funkcjonuje na autopilocie, uczniowie są traktowani przedmiotowo, a nauczyciele pozbawieni szacunku i godnych warunków pracy"
Środowisko pozarządowe jest zgodne, że minister Nowacka nie powinna dalej kierować resortem edukacji. Nie słucha, nie działa, nie tworzy przestrzeni do współpracy i dialogu. Edukacja nie może być polem politycznych eksperymentów. Potrzebujemy osoby, który zna system od środka, rozumie potrzeby uczniów i nauczycieli oraz ma kompetencje, by wprowadzać odważne, ale przemyślane zmiany. Nie chodzi tylko o zmianę nazwiska na drzwiach ministerstwa, ale o nowy model zarządzania edukacją, w którym młodzi są partnerami, a nie tłem, jak to obecnie funkcjonuje.
Wśród konkretnych zarzutów wobec Ministerstwa Edukacji Narodowej znajdują się trzy podstawowe: brak obowiązkowej Edukacji Zdrowotnej, pozostawienie religii w szkołach oraz brak podwyżek dla nauczycieli.
Niewystarczające zmiany w szkołach
Edukację zdrowotną uczniowie nazywają "skandalicznym ruchem politycznym". - Ktoś zapomniał o tym, że zdrowie to prawo, nie przywilej. Spływa do nas mnóstwo sygnałów od uczniów z całej Polski, że wielu z nich chce uczęszczać na Edukację Zdrowotną, ale spotyka się z oporem rodziców o konserwatywnych poglądach. Inni, przeciążeni nadmiarem lekcji, planują rezygnację, bo inaczej nie wyrobią. Jako Akcja Uczniowska będziemy zachęcać do udziału w Edukacji Zdrowotnej (czas do 25.09), ale nie przestaniemy walczyć o jej obowiązkowy charakter. Zdrowie młodych nie może być przedmiotem politycznych kompromisów - pisze Mrozek.
Podobnie za niewystarczający, uczniowie uznają jedynie ograniczenie liczby lekcji religii, a nie całkowite wyprowadzenie jej ze szkół. - Obecność religii w obowiązkowym planie lekcji często prowadzi do napięć i poczucia wykluczenia - komentuje Mrozek.
Wreszcie, Akcja Uczniowska deklaruje poparcie dla obywatelskiego projektu ustawy zwiększającego wynagrodzenia dla nauczycieli oraz udział w poniedziałkowej demonstracji organizowanej przez ZNP. - Statystyki są alarmujące: tylko 5 proc. nauczycieli w Polsce ma mniej niż 30 lat, a zaledwie 4,3 proc. młodych widzi w tym zawodzie przyszłość. Podwyżki, o których mówi się w mediach, nie rozwiązują problemu. Nauczyciele są wypaleni, niedoceniani, a młodzi nie chcą wybierać tej ścieżki zawodowej. Bez realnego wsparcia dla nauczycieli nie będzie dobrej szkoły. Jeśli nauczyciel nie ma z czego żyć, jak ma nas uczyć życia? - dodaje Akcja Uczniowska.
Czego domaga się Akcja Uczniowska?
Za największy problemy polskiej edukacji i młodego pokolenia Akcja Uczniowska uznaje kryzys zdrowia psychicznego wśród młodzieży. Nazywają go "epidemią".
Depresja, wypalenie, a nawet myśli samobójcze to codzienność wielu z nas – szkoła zbyt często zamiata te kwestie pod dywan. Hejt, mowa nienawiści, czy wykluczenie – na korytarzach, ale też w Internecie – są wszechobecne. Młodzi ludzie są wyśmiewani za wygląd, orientację, czy poglądy, a system i ludzie pozostają obojętni, jakby nie było nic do zrobienia.
- piszą uczniowie
Uczniowie domagają się konkretnych zmian: odchudzenia i uwspółcześnienia podstawy programowej przez usunięcie zbędnych treści, zapewnienia psychologa w każdej szkole, zastąpienia presji ocen systemem opisowym wspierającym rozwój, wprowadzenia programów antydyskryminacyjnych do walki z hejtem oraz traktowania uczniów jako partnerów.