Osoby, które zamierzały w tym roku podjąć studia na Harvardzie czy Oksfordzie na koszt budżetu państwa, nie będą miały takiej możliwości.
Reklama
– Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podjęło decyzję o rezygnacji z przeprowadzenia programu „Studia dla wybitnych” w dotychczasowej formule jako nieefektywnego pod względem finansowym oraz wykazującego duże ryzyko zwiększenia drenażu elit intelektualnych kraju – informuje resort. W jego ocenie obecny kształt programu obarczony jest nieusuwalnymi wadami.
Studenci mają podzielone opinie na temat tej decyzji.
– Cel programu był słuszny, trzeba bowiem wspierać wyjazdy za granicę, ale rzeczywiście miał wiele minusów. Jednak decyzję o rezygnacji z niego należy ocenić negatywnie. Ministerstwo Nauki najpierw go zawiesiło w celu wypracowania najlepszego rozwiązania i mieliśmy nadzieję, że je zaproponuje, a nie w ogóle wycofa się z programu – mówi Tomasz Leś z Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

Reklama
– To dobra decyzja – ocenia z kolei Mateusz Mrozek, przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej. – Ministerstwo Nauki nie powinno decydować się na wadliwy program, który jest finansowany z pieniędzy publicznych, a może doprowadzić do tego, że najzdolniejsi studenci po prostu wyjadą z Polski. Mam jednak nadzieję, że pieniądze, które były zaplanowane w jego ramach dla studentów, zostaną spożytkowane zgodnie z zakładanym celem, gdy tylko ministerstwo zaproponuje nowy, lepszy program – mówi.
Rząd miał przeznaczyć na niego ponad 300 mln zł w ciągu 10 lat.
– Głęboko liczymy, że sama idea nie zostanie zaprzepaszczona. Nowy program powinien być rodzajem wędki, które pozwala na wysłanie studenta za granicę, ale jednocześnie obliguje go do powrotu – wyjaśnia Mateusz Mrozek.
– Rezygnujemy z tego programu na razie jedynie w tym roku. Zwrócimy się też o zabezpieczenie środków, które miały być na niego przeznaczone w 2016 r., tak by pozostały one w sektorze nauki i szkolnictwa wyższego – mówi Piotr Müller, doradca Jarosława Gowina, ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Dodaje, że jednocześnie rząd pracuje nad nowym rozwiązaniem, które umożliwi studentom z Polski podjęcie studiów za granicą. Prace trwają między MNiSW a Ministerstwem Rozwoju. Nowe działanie miałoby być finansowane z IV osi Innowacje społeczne i współpraca ponadnarodowa w ramach POWER. – Prace są już zaawansowane – zapewnia Piotr Müller. Dzięki programowi studenci mogliby otrzymać kredyt na zagraniczne studia w wysokiej jakości ośrodkach zagranicznych. – Pożyczka na takie kształcenie mogłaby być umorzona – wyjaśnia.
Rząd będzie pracował też nad włączeniem wykładowców z zagranicy mających osiągnięcia w pracy naukowej, zawodowej lub artystycznej w prowadzenie programów kształcenia w polskich uczelniach.