Reklama

Wytyczne przygotowała Centralna Komisja Egzaminacyjna (CKE). Łącznie 26 stron. Z dokumentu wynika m.in., że na egzamin będą mogły przyjść tylko osoby zdrowe. Te, które kaszlą lub kichają, nie zostaną na niego wpuszczone (chyba że wcześniej informowały o alergii). Jeżeli dopiero w trakcie egzaminu okaże się, że uczeń (albo nauczyciel) jest chory, zespół egzaminacyjny ma prawo go przerwać i unieważnić dla wszystkich zdających na sali. Skutek? Wszyscy obecni na niej uczniowie będą musieli ponownie zaliczać dany przedmiot w dodatkowym czerwcowym terminie.

– Nikt nie podejmuje decyzji o unieważnieniu pochopnie, na podstawie jednego kichnięcia. Taka procedura może zostać zastosowana tylko w szczególnych okolicznościach – zaznacza Marek Szymański, dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi.
Szkoły zapewniają, że zrobią wszystko, aby ograniczyć takie sytuacje. – Przy wejściu do szkoły mamy termometr i będziemy sprawdzać wchodzących do budynku. Osoby, które czują się chore, powinny zachować się odpowiedzialnie i zrezygnować z egzaminu w maju, aby nie narażać kolegów z sali na powtórkę – apeluje Joanna Nowak-Zielonka, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Mszczonowie w województwie mazowieckim.
Rygorystyczne wymogi…
CKE zaleca np. zachowanie dystansu. Podczas egzaminów będzie obowiązywała zasada 1,5 m odstępu. W wytycznych są nawet rysunki pokazujące, jak rozsadzić uczniów, by zachować wymagane odległości. Większy dystans (2 m) będzie dotyczył osób, które maseczek nosić nie mogą np. z powodu niepełnosprawności albo problemów z układem oddechowym.
W tym roku zdający nie wniosą na teren szkoły książek, urządzeń telekomunikacyjnych ani maskotek. Powinni jednak pamiętać, by zabrać własną wodę. Uczeń, który tego nie zrobi i poczuje pragnienie, nie ma szans, by dostać napój w szkole. Trzeba też zapakować własne przybory – długopis, linijkę, cyrkiel. Zapominalscy nie będą mogli pożyczyć ich od kolegi z ławki obok. Mogą za to skorzystać z przyborów dostępnych na sali, ale za każdym razem konieczna będzie ich dezynfekcja.
…zweryfikuje życie
– Nie mam wątpliwości, że szkoły będą się starały pilnować zasad, ale co z tego? Przecież uczniowie spotkają się przed budynkiem. To naturalne, że będą chcieli porozmawiać, przywitać się, wymienić wrażeniami, przybić piątkę. Nie będą tam przestrzegać żadnych wytycznych dotyczących dystansu – uważa Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).
Podkreśla, że żadne półśrodki tu nie pomogą, potrzebne są zdecydowane działania. – Jeżeli chcemy dobić pandemię, należy zrezygnować w tym roku z egzaminów – przede wszystkim ósmoklasisty. Pod koniec tygodnia przedstawimy w tej sprawie nasze stanowisko – zapowiada.
Według niego rekrutacja do szkół ponadpodstawowych powinna odbyć się w tym roku na podstawie konkursu świadectw.
Odwołania nie będzie
Eksperci mają zastrzeżenia do tej propozycji. – Nie można zrezygnować z egzaminów. Taka decyzja mogłaby zapaść jedynie w ostateczności, gdyby sytuacja była dramatyczna, a teraz takiej nie mamy – mówi dr Marcin Smolik, dyrektor CKE.
Podkreśla, że rezygnacja z egzaminów stwarzałaby dodatkowe problemy. – Pełnią one ważną funkcję w postępowaniu rekrutacyjnym do szkół. Zasady są jasne i przejrzyste dla wszystkich, dlatego ich modyfikacja na ostatnią chwilę nie służyłaby niczemu dobremu – wyjaśnia.
Wskazuje, że wytyczne CKE zawierają zalecenia dotyczące tego, jak ograniczyć grupowanie się uczniów przed egzaminem i po nim. Mogą oni np. wchodzić do budynku różnymi wejściami albo zostać podzieleni na grupy i być wpuszczani do szkoły o innych porach (np. co 15 minut). Dyrektor może zdecydować się też na to, by grupy zaczynały testy w 20-minutowych odstępach czasowych – np. pierwsza o 9, druga o 9.20, trzecia o 9.40, z zastrzeżeniem, że egzamin nie może rozpocząć się później niż 45 minut po godzinie wskazanej w harmonogramie.
– Wytyczne te zapewniają przeprowadzenie egzaminów w reżimie sanitarnym. Oczywiście nie zniwelują wszystkich niebezpieczeństw, ale wiele zależy od postępowania samych uczniów. Rozumiem, że brakuje im kontaktów z rówieśnikami, ale powinni zachować zdrowy rozsądek. Możemy tylko apelować, aby nie gromadzili się pod szkołami – dodaje dr Smolik.
Ministerstwo Edukacji i Nauki na razie nie planuje żadnych modyfikacji. – Nie będzie zmiany harmonogramu tegorocznych egzaminów. Odbędą się w ustalonym terminie z zachowaniem obostrzeń sanitarnych. Naszym zdaniem można bezpiecznie je przygotować i przeprowadzić. Sprawdziło się to w ubiegłym roku i w tym przy egzaminach próbnych. Procedury sanitarne uzgodnione z Głównym Inspektoratem Sanitarnym obowiązujące w czasie tegorocznych egzaminów wyglądają bardzo podobnie jak w roku ubiegłym – informuje Anna Ostrowska, rzecznik prasowy resortu. ©℗