Poziom studentów i jakości kształcenia się obniża. Nowy algorytm jakościowy ratunkiem dla uczelni

autor: Klara Klinger26.10.2012, 07:00; Aktualizacja: 26.10.2012, 08:34
Liczba studentów

Liczba studentówźródło: DGP

Poziom studentów i jakość kształcenia się obniżają. Potwierdza to Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Podobną tezę stawiają uczelnie. Trzeba szybko znaleźć skuteczny sposób na odwrócenie tej tendencji.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (17)

  • flavio(2016-11-17 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jest coraz gorzej, ale niektóre uczelnie trzymają poziom, jestem absolwentem wyższej szkoły bezpieczenstwa i zdecydowana większość zajęć jak i same studia były na wysokim poziomie

    Odpowiedz
  • ;)(2013-06-16 16:39) Zgłoś naruszenie 00

    no to u mnie na uczleni w tym tygodniu sesji było tak...

    środa... profesor na 2 egzaminach zasłonił się gazetą na 1,5 godziny... w ruch poszły tablety i internet... na wykłądach w semestrze osób brak...

    piątek... egzamin,,, ten sam co od 4 lat, wszyscy to od roku mieli na mailu

    takie cuda w uczleni PANSTWOWEJ, no to był ten tydzien, zobaczymy jak bedzie w nastepnym

    Odpowiedz
  • ;-)(2013-02-09 10:43) Zgłoś naruszenie 30

    TO NIE WINA STUDENTÓW -- profesorowie sami obniżają poziom, nie uczą, dają egzaminy strudentom a potem z tego sie pisze, nie zmieniają pytań i każdy jak przychodzi na test to ma gotowe odpowiedzi... tudenci po prostu sie nie uczą !!! tylko imprezują !!! WIEM TO BO U MNIE TAK JEST na państwowej uczelni !!!

    Odpowiedz
  • Salomon(2012-11-26 15:05) Zgłoś naruszenie 00

    Przestańmy robić z siebie pośmiewisko. Postępujmy jak inne narody mądrze. Ciemnotą i głupotą daleko nie zajedziemy. Kształćmy ludzi, rozwijajmy naukę polską - tak jak robią inni. Kto jest winien - my sami. Nie wybierajmy oszustów do władzy. Jak sprywatyzowali kraj - wszystko się wali. Przykłady - energetyka za komuny była niedoinwestowana. Po prywatyzacji eksploatuje się nie inwestując tak, że wystarczy parę płatków śniegu i tysiące gospodarstw nie ma prądu.

    Odpowiedz
  • Salomon(2012-11-26 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    Z pustego i Król Salomon nie naleje. Prawda jest okrutna, uczelnie są nie doinwestowane. A ile zarabiają nauczyciele akademiccy? Za psi ch... nikt nie będzie dobrze pracował. Płacić i wymagać. Ale Rząd prowadzi politykę tłumienia inicjatyw. Wygodniej się rządzi głupim motłochem. Przeznaczanie 0,44% PKB na B+R jest kpiną. Średnia UE 2%, a Izrael przeznacz4,8%. Dlatego Żydzi są mądrzy, dobrze wykształceni i śmieją się z głupich.

    Odpowiedz
  • MJ12(2012-11-15 20:31) Zgłoś naruszenie 00

    5: Jaromir z IP: 88.156.60.* (2012-10-26 12:59)
    Przykro mi to pisać, ale jesteś ostatnią osobą, która ma moralne prawo oceniać czyjkolwiek poziom kultury osobistej.

    Odpowiedz
  • Dell(2012-11-13 00:30) Zgłoś naruszenie 01

    Inną kwestią jest jest to, że maturę napiszą dobrze nie tylko ci co się dobrze uczą, ale też ci co ich rodzice mają pieniądze na dodatkowe zajęcia i książki lecz już tylko tacy, będą w stanie studiować, utrzymać materialnie na studiach. Dlatego moim zdaniem matura powinna być uniwersalna, wynik szczegółowy utajniony i taka matura powinna być przepustką na każde studia: prawnicze, fizyczne, chemiczne, biologiczne, medyczne itd. wtedy tylko od studenta będzie zależało czy się utrzyma, nie od pieniędzy z ministerstwa jakie za niego dostaje uczelnia. Wszystkie kierunki "bezpłatne" nie zależnie od tego który to i ile masz lat, czemu? Chyba trzeba nie mieć rozumu, żeby nie rozumieć czemu.

    Odpowiedz
  • Dell(2012-11-13 00:10) Zgłoś naruszenie 10

    Przy afrykańskich nakładach nie da się rozwinąć nauki do poziomu europejskiego. Drugim anachronizmem forsowanym prze Panią Minister Kudrycką jest finansowanie badań przez biznes, co jest odwrotnością światowej praktyki, gdzie najpierw coś się opracowuje, a potem uczelnia to sprzedaje. Wszystkie reformy, zmiany nie w tę stronę. Jak zwykle wszystko postawione na głowie, znieśli indeksy i zmuszają kadrę naukową do wypełniania dwustronicowego raportu o każdym studencie, raj dla urzędników- papirologia, czy oni ten papier jedzą?

    Odpowiedz
  • m.a(2012-10-27 10:59) Zgłoś naruszenie 00

    Najprostsze rozwiazanie - powrot do zrodel reformy Handkego.
    Nie ma czegos takiego jak ZDANIE matury - jest tylko ilosc punktow uzyskanych na egzaminie koncowym. Nie bedzie wowczas chociazby potrzeby poziomow podstawowych i rozszerzonych. Pozwoli to tez na ustalenie duzo wiekszego zroznicowania poziomu zadan bez politycznego ryzyka wysokiego failure wsrod "maturzystow" i zmniejszy przypadkowosc wynikow.

    Poza tym mam juz dosc czytania o "poziomie studentow". W USA jest on "na wejsciu" bardzo czesto duzo gorszy a efekty kszrtalcenia przez amerykanskie uczelnie duzo lepsze. Wszystkim narzekajacym na polskich maturzystow serdecznie polecam zapoznanie sie z kursami w ramach programu MIT otwartego uniwersytetu. Jak elementarne rzeczy tam sie tlumaczy. Polska kadra akademicka nigdy "nie splami sie" zejsciem do "takiego poziomu" i do uzywania tak PROSTEGO i OBRAZOWEGO jezyka wykladu. Za to swietnie potrafi "unaukawiac" swoje wyklady tak, ze student nic z nich nie wynosi chociaz ich tresc odstaje od aktualnego poziomu wiedzy swiatowej - i to mocno w dol!!!

    Moze warto w koncu blizej sie przygladnac sposobom ustalania programow studiow, przydzielaniem pensum, etc...

    A co do poziomu szkol i nauczycieli. Ci ostatni nie zostali wyksztalcenie przez jakies krasnoludki tylko przez polskie uczelnie i to podobno wtedy gdy mialy one "wysoki poziom", byla matematyka na maturze, nie bylo testow a takze studiowalo duzo mniej populacji.

    Odpowiedz
  • filologni(2012-10-26 19:53) Zgłoś naruszenie 00

    7: sorry - pośpiech pozjadał mi literki i słowa;
    ...odrodzenie się szkolnictwa zawodowego... i odpływ tych 'mniej zdolnych' z liceów...

    Odpowiedz
  • filologini(2012-10-26 19:44) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety, winne są uparcie wprowadzane od wielu lat komercjalizacja i klientylizm w oświacie. Uwierzono, że płacony za naukę pieniądz spowoduje nagły przyrost potencjału intelektualnego u ucznia/ studenta. Uwierzono, że skądinąd dobre i wskazane metody aktywizujące, wsparcie neurokognitywistyczne oraz motywowanie zdziałają cuda. Przeceniono ich rolę... zmarnowano pieniądze inwestując nie tam, gdzie należało.
    Uczelnie aktualnie zbierają ich owoce i trzeba być bardzo nieobiektywnym i niespostrzegawczym, aby całe zło upatrywać jedynie w nauczycielu, jak z chorobliwym upodobaniem próbują to malować media. To nie nauczyciele reformowali. De facto reformy wprowadzano wbrew opiniom nauczycieli.
    Tak, jak zauważy Zgred, należy jak najszybciej odbudować to, co zepsuły pseudoreformy. Na szczęście zaczynamy obserwować powolne odrodzenie się szkolnictwa zawodowe i techników i odpływ
    Zamiast narzekać na szkoły i nauczycieli, należy wreszcie zacząć wymagać od ucznia i studenta. Należy podnieść poprzeczkę. Obecnie maturę zdaje się z wynikiem 30 %, a kiedyś, aby zdać jakikolwiek egzamin należało mieć opanowanych więcej niż 50-60% treści objętych programem nauczania.
    Itd, itp ...

    Odpowiedz
  • samantha(2012-10-26 17:02) Zgłoś naruszenie 10

    To państwo płaci i państwo ma wymagac by kandydat byl dobrze przygotowany!A wiec punktacje w oparciu o wyniki matury powinien w stosnku do wszytskich uczelni panstwowych i prywatnych/ktore dostaja dotacje/ustalac corocznie resort nauki i minister finansow!!!Czas zaczac placic p.Kudrycka za jakosc a nie za BYLEJAKOSC!!!

    Odpowiedz
  • Jaromir(2012-10-26 12:59) Zgłoś naruszenie 00

    Jaki poziom nauczania i kultura tzw. studentów i absolwentów, to widać NA WSZYSTKICH FORACH. I to jest NAJWAŻNIEJSZE kryterium oceny ich "wykształcenia".
    I to by było NA TYLE!

    Odpowiedz
  • ss(2012-10-26 09:26) Zgłoś naruszenie 00

    Jasne, pewnie chcą zmniejszyć dopłaty do studiów dziennych, a to tylko preteksty by decyzję tą usprawiedliwić.

    Niski poziom nauczania, a kiedyś był może wysoki? Jakoś nie zauważyłem by któraś uczelnia był w pierwszych setce najlepszych uczelni zagranicznych.

    Cóż, zwykle zajmujemy pozycję poniżej 400:)

    Odpowiedz
  • Kiki(2012-10-26 09:19) Zgłoś naruszenie 01

    Najwiekszyhm "klopotem" nie sa studenci ale tysiace "marnych psorow", mianowanych na geniuszy przez Prezydenta! Gdzie i na co poszly dziesiatki miliardow zlotych wydanych na ich "badania"? Polska innowacyjnym "zerem", nawet hulanogi nie zprojektowali!

    Odpowiedz
  • Zgred(2012-10-26 09:18) Zgłoś naruszenie 00

    Proste - zmniejszyć liczbę studentów. Tak aby studentami zostawali ci co się do tego nadają a nie każdy kto chce. I równolegle skończyć z produkcją absolwentów ogólniaków, pootwierać na nowo zasadki - budowlane, hydrauliczne i co tam jeszcze, tak aby ci co mają dryg w reku a nie do długopisu mogli zdobyć jakiś fach. Prawda taka, że obecne doktoraty są mniej warte niż komunistyczne magisterki a dzisiejsze licencjaty mniej warte niż komunistyczne matury. Że o niedościgłym poziomie przedwojennej matury nie wspomnę. przychodzi potem taki magister na nabór, owszem jest wyszczekany niczym uczestnik teledurnieju ale na piśmie nie potrafi gramotnie sklecić dwóch zdań.

    Odpowiedz
  • Stanislaw Jerzy Lec zawsze na czasie(2012-10-26 09:10) Zgłoś naruszenie 00

    "Doszedłem do dna. Po czym usłyszałem pukanie od dołu."

    Myślałem ze niżej tego dna, jaki prezentuje po 8 latach w Unii 90 procent polskich "óczelni" nie da się zejść. Mistrz Lec ma jednak rację. Jak zwykle niestety ...

    "Lec, Lec ? A takiego piłkarza to ja nie znam. A moze to didżej ?" ;P

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane