statystyki

Stan spoczynku pracowników nauki nie rozwiąże problemów szkolnictwa wyższego

autor: Paulina Szewioła05.04.2018, 09:48; Aktualizacja: 05.04.2018, 09:58
W tym kontekście zwraca jednocześnie uwagę na konieczność wypracowania pomysłu na to, w jaki sposób wykorzystać doświadczenie emerytowanych profesorów. – Obecnie bardzo często się o nich zapomina, a przecież mogliby pełnić na uczelni ważne role, np. mediacyjne czy doradcze

W tym kontekście zwraca jednocześnie uwagę na konieczność wypracowania pomysłu na to, w jaki sposób wykorzystać doświadczenie emerytowanych profesorów. – Obecnie bardzo często się o nich zapomina, a przecież mogliby pełnić na uczelni ważne role, np. mediacyjne czy doradczeźródło: ShutterStock

Zdaniem związkowców na jego wprowadzenie nie zgodzi się Ministerstwo Finansów.

Uprawnienia emerytalne pracowników akademickich to ostatnio gorąca kwestia. Niedawno jako pierwsi informowaliśmy o niezadowoleniu pracownic naukowych z powodu wykreślenia na ostatniej prostej art. 146 par. 1 z projektu ustawy 2.0, który zrównywał do 65 lat wiek emerytalny nauczycieli akademickich bez względu na ich płeć.

Z kolei za sprawą Włodzimierza Bernackiego, posła PiS i zastępcy przewodniczącego podkomisji stałej do spraw nauki i szkolnictwa wyższego, powrócił temat stanu spoczynku naukowców. W wywiadzie dla naszej gazety („Reforma uczelni do zaakceptowania, ale z poprawkami”, DGP 63/2018) parlamentarzysta mówił: „Na polskich uniwersytetach dostrzegalny jest poważny problem związany ze strukturą naukową. Obecnie mamy bowiem do czynienia ze zjawiskiem odwróconej piramidy. Oznacza to, że liczba doktorów na etacie w stosunku do profesorów i doktorów habilitowanych jest nieproporcjonalnie mała. Dlatego, jeżeli nie w tym roku, to w następnych latach do systemu powinien zostać wprowadzony stan spoczynku dla naukowców. (...) Takie rozwiązanie, przy odpowiednich środkach, uwolniłoby dużą liczbę etatów, z pożytkiem dla młodych. Przejście w stan spoczynku, jak dzieje się to w przypadku sędziów czy prokuratorów, wiązałoby się z koniecznością rezygnacji z dydaktyki na uczelni. Do wprowadzenia takiej regulacji potrzebna byłaby jednak wola Ministerstwa Finansów i dobra koniunktura gospodarcza”.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • total(2018-04-05 11:39) Zgłoś naruszenie 44

    Stan spoczynku w chwili obecnej polega na pracy na cały etat (180 godz. lub 90 godz. w j.ang.- np na UŚ) pobieraniu emerytury i dorabaniu na uwowę zlecenie drugie tyle- o czym mówi ten poseł z PIS BERNACKI jakie jeszcze przywileje dla spadkobierców komunizmu????

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • M. J (2018-04-06 19:46) Zgłoś naruszenie 32

    Mojm zdaniem wogole nie tylko ci co uczą na uczelniach ale też studentom by się coś należało żeby było lepiej dla wszystkich i więcej ułatwień na uczelniach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane