Albo szkoła specjalna, albo kształcenie w domu – resort edukacji chce wypchnąć nauczanie indywidualne poza placówki edukacyjne.
MEN przedstawiło projekt zmian w sposobie kształcenia indywidualnego. Przy okazji dostosowania do ośmioletniej szkoły eliminuje możliwość nauki z nauczycielem sam na sam w szkole. Do tej pory istniała możliwość uczestnictwa w zajęciach w budynku szkolnym oraz w części lekcji. Eksperci i rodzice uważają, że to zepchnięcie na margines dzieci z problemami. Niektórzy mówią mocno: to dodatkowa stygmatyzacja i tak pokrzywdzonych przez los.
Domowe getta