Resort edukacji zmienia zasady finansowania niepełnosprawnych uczniów. Pieniądze wreszcie będą przeznaczane na ich kształcenie, a nie np. na remonty placówek.
W Polsce jest około 120 tys. niepełnosprawnych dzieci. Ich rodzice od lat narzekają, że często nie mogą się doprosić lokalnych władz o pieniądze na terapię czy specjalne zajęcia. Choć samorządy otrzymują na ten cel subwencje z budżetu państwa, to w rzeczywistości często przeznaczają je na zupełnie inne cele. Resort edukacji chce to zmienić – jak udało się nam ustalić, planuje zamianę subwencji na dotację. Dzięki temu środki musiałyby być wydatkowane na wskazany cel. Jeśli gmina nie przekazałaby pieniędzy szkole lub dała ich mniej, niż przewidują przepisy, musiałaby je zwrócić.
– Pracujemy nad rozwiązaniami, które podniosą efektywność kształcenia niepełnosprawnych uczniów. Chcemy rzetelnie i trafnie zdiagnozować ich potrzeby edukacyjne i rozwojowe na podstawie tzw. modelu biopsychospołecznego – zdradza Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN. I dodaje, że w oparciu o te rozwiązania przygotowane zostaną zmiany w finansowaniu.