Wybierasz się na aplikację adwokacką? Sprawdź, co cię czeka

autor: Patrycja Dudek06.07.2015, 08:29; Aktualizacja: 06.07.2015, 14:38
prawnik; adwokat

Liczba aplikantów często wielokrotnie przewyższa zapotrzebowanie na nich. W związku z tym część nie dostaje się na staże ani nie znajduje zatrudnienia w kancelarii swojego patrona i w związku z tym łączy ich z nim jedynie zwykła umowa szkolenia.źródło: ShutterStock

Aplikant nie ma lekkiego życia: jeden dzień nauki w tygodniu, tyle samo praktyki, zadania od patrona. I jeszcze praca – najlepiej w kancelarii, ale dobrze, gdy w ogóle jakaś jest, bo w przeciwnym razie nie będzie miał nawet ubezpieczenia.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • AS_Stojek(2015-08-07 18:02) Zgłoś naruszenie 11

    nie ma żadnych problemów, aby aplikant adwokacki rejestrował się jako bezrobotny. Wtedy nawet łatwiej jest mu znaleźć pracę, bo wiele kancelarii zatrudnia potem takich bezrobotnych na staż refinansowany ze środków unijnych.
    Wiem z doświadczenia

    Odpowiedz
  • rt(2015-07-07 08:40) Zgłoś naruszenie 11

    Mam pytanie do znawców, w jaki sposób patron radcowski będzie uczył postępowania karnego swoich aplikantów, skoro sam wcześniej nie miał do takiego postępowania uprawnienia?
    Ten problem jest bardzo ciekawy. Bo żeby czegoś uczyć innych to trzeba na ten temat wiedzieć sporo więcej. A jeśli uczeń przeczytał tyle samo co nauczyciel, to czy jest to jeszcze proces nauki?

    Odpowiedz
  • Yankes(2015-07-07 08:24) Zgłoś naruszenie 10

    To po co żeś polazł na studia, które nie przynoszą dochodu tylko generuja wydatki. Jak żeś tak wybrał to nie marudź.

    Odpowiedz
  • rt(2015-07-07 08:19) Zgłoś naruszenie 52

    Aplikacja to przeżytek edukacyjny z okresu, kiedy prawo się nie zmieniało.
    Teraz np. wchodzi kontradyktoryjność. Przecież patron będzie miał na ten temat taką samą wiedzę jak aplikant, więc jak będzie mógł go uczyć?

    Odpowiedz
  • YCY(2015-07-07 05:19) Zgłoś naruszenie 43

    Idea szkolenia u konkurencji - czy może być coś głupszego?
    Z jednej strony aplikanci mamią się, że ich patron ma wielki interes w tym, żeby oni zostali superprawnikami. Na pewno drogie dzieci, szkolenie swojego konkurenta motywuje takiego patrona ponad ludzką miarę :)))
    Z drugiej aplikanci nadają każdej bzdurze w rodzaju polizanie znaczka, zaniesienie pisma na pocztę, napisanie pozwu - niemal mistyczne znaczenie. Mówią: "jak to patron nie uczy? A niedalej jak wczoraj polizałem sto znaczków. To znaczy, że mu na mnie zależy! Pewnie che, żebym został jego wspólnikiem :)))).
    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że osoby, które wierzą że są szkolone, wykazują braki w elementarnej logice. Nie zadają sobie pytań, jak to możliwe, że konkurent ma interes w szkoleniu swojego konkurenta. Nie pytają: "A skąd patron wie?", "Czy ktoś sprawdzał patrona, czy ma aktualną wiedzę?". I potem ludzie o takiej naiwności mają chronić innych, aby oni nie popełniali błędów naiwności. Jak to będzie możliwe, skoro samemu się nie ma takiego instynktu?

    Odpowiedz
  • taki tam(2015-07-06 18:57) Zgłoś naruszenie 20

    Nie żebym się madrzył, ale od kiedy w Polsce 'PODSTAWĄ PRAWNĄ" jest wyrok sądu.
    Czy w Polsce jest system prawa stanowionego, czy system common law?
    Od "Gazety prawnej" należy wymagać jednak pewnego poziomu.

    Odpowiedz
  • Tarzan(2015-07-06 17:29) Zgłoś naruszenie 22

    hahahahaha te wasze aplikacje... to tylko wydrzyj grosz... dobrze że deregulacja postępuje.

    Odpowiedz
  • Wax(2015-07-06 13:44) Zgłoś naruszenie 40

    Praca - tak,ale ORA musi sie zgodzic. A nie zawsze chce sie zgodzic. Ot Polska

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane