NSA rozstrzyga spór o monitoring strefy ochronnej ujęcia wody
Sprawa została zainicjowana przez właściciela nieruchomości, który prowadził na niej działalność gospodarczą. Złożył on skargę do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdyż twierdził, że spółka dzierżawiąca od nadleśnictwa sąsiadującą działkę niezgodnie z prawem przetwarza dane osobowe, nagrywając wizerunki osób, które przebywają na jego nieruchomości. Nagrania były dokonywane za pomocą systemu monitoringu – dwóch kamer przemysłowych posadowionych na drzewie rosnącym na granicy dwóch działek – należącej do skarżącego oraz spółki, której działania podważał. W skardze pojawiło się żądanie nakazania usunięcia zgromadzonych danych osobowych oraz zaprzestania dalszego ich przetwarzania. Wcześniej spółka nie reagowała na pisma z prośbą o usunięcie kamer, twierdząc, że monitoring został zamontowany w celu obserwowania ujęć wody eksploatowanych przez spółkę, co jest konieczne ze względów bezpieczeństwa produkcji.
Decyzja PUODO: zakaz przetwarzania danych osobowych w monitoringu
PUODO przyznał skarżącemu rację i nakazał spółce zaprzestanie przetwarzania za pomocą monitoringu wizyjnego danych osobowych, a także udzielił jej upomnienia. Jak zauważył, na wniosek spółki ustanowiono strefę ochronną ujęcia wody, w skład której wchodzą m.in. działki należące do mężczyzny, który złożył skargę. PUODO ustalił, że system monitoringu jest wyposażony w rejestrator umożliwiający ciągłe nagrywanie i przechowywanie danych osobowych przez 10 dni. Wskazał, że pozwala on na ciągłą (nieprzerwaną) obserwację przestrzeni, czego skutkiem jest przetwarzanie danych osobowych osób przebywających na tym terenie. Organ nadzorczy podniósł, że monitoring rozciąga się na przestrzeń, w której mogą się znajdować osoby postronne, mające prawo do zachowania anonimowości. A skoro tak, to nie można uznać, że jest to monitoring środowiska przyrodniczego.
Spółka odwołała się od decyzji PUODO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten jednak oddalił skargę, uznając m.in., że – wbrew zarzutom skarżącej – organ nadzorczy trafnie uznał, że u podstaw pozyskiwania danych osobowych przez spółkę nie leży żadna z przesłanek określonych w art. 6 ust. 1 RODO, warunkujących legalne przetwarzanie danych pochodzących z monitoringu wizyjnego. Za taką przesłankę z całą pewnością nie można uznać konieczności ochrony źródeł pozyskiwania wód przed niebezpieczeństwem skażenia w oparciu o wykonane przez spółkę analizy ryzyka dla ujęcia.
Owszem, strona skarżąca zasadnie zwracała uwagę, iż teren monitorowany wchodzi w skład ustanowionej strefy ochronnej ujęcia wody, które eksploatuje, zaś prowadzona przez autora skargi do PUODO działalność na monitorowanych działkach uznana została za potencjalne źródło zanieczyszczenia wód podziemnych i zagrożenia dla ich jakości w przyszłości. Mężczyzna zajmuje się bowiem wydobywaniem takich kruszyw jak piasek i żwir. WSA jednak zauważył, że dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej, właśnie ze względu na to zagrożenie, wprowadził określone zakazy mające na celu ochronę źródeł pozyskiwania wód przed niebezpieczeństwem skażenia. A skoro tak, to nie można uznać, by prowadzenie monitoringu było niezbędne dla osiągnięcia celu w postaci ochrony źródeł wody i by uzasadniało przetwarzanie danych osobowych osób fizycznych.
Spółka zaskarżyła to rozstrzygnięcie, jednak NSA doszedł do wniosku, że skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Jego zdaniem bowiem interpretacja przepisów prowadzi do wniosku, że dla osiągnięcia celu w postaci monitorowania strefy ochronnej ujęcia wody nie jest niezbędne przetwarzanie danych osobowych w drodze rejestracji obrazu z monitoringu wizyjnego. „Ocena przesłanki niezbędności, o której mowa w art. 6 ust. 1 lit. f RODO – jako cechy czegoś, co jest nieodzowne, konieczne, bez czego nie da się obejść, co musi istnieć lub być zrobione, bo bez tego coś nie może funkcjonować, co jest potrzebne do życia, utrzymania, działania, osiągnięcia założonego celu – musi być dokonana na gruncie okoliczności faktycznych skonkretyzowanej sprawy sądowoadministracyjnej oraz stanu otoczenia administracji publicznej konkretyzowanego temporalnie i przestrzennie” – orzekł NSA. A skoro elementy faktyczne tej konkretnej sprawy dotyczą monitorowania strefy ochronnej ujęcia wody, to trudno zgodzić się ze skarżącą spółką, że monitoring skierowany na działki będące własnością innych osób jest monitoringiem jedynie środowiska przyrodniczego. ©℗
orzecznictwo:
Podstawa prawna
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 lutego 2026 r., sygn. akt III OSK 2014/24 www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia