statystyki

W Polsce powstaną nowe uzdrowiska. Ale kuracjusze nie będą mogli z nich korzystać

autor: Beata Lisowska19.02.2014, 07:04; Aktualizacja: 19.02.2014, 11:02
Jak gmina może zostać kurortem

Jak gmina może zostać kurortemźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Część miejscowości chce się wypromować dzięki uzyskaniu statusu kurortu. Liczą też na dodatkowe wpływy z opłat od turystów.

reklama


reklama


W roku wyborów samorządowych przybędzie uzdrowisk. Szansę na uzyskanie statusu uprawniającego do leczenia sanatoryjnego ma kilka kolejnych gmin. Dla samorządu bycie kurortem oznacza prestiż, a także realne wpływy od turystów i pacjentów do gminnej kasy. Mieszkańcy zyskują nowe miejsca pracy w usługach. Tracą tylko turyści, bo muszą więcej płacić za pobyt w takich miejscowościach, oraz potencjalni kuracjusze, bo nowe kurorty poza czystym powietrzem na razie nie mają im nic do zaoferowania.

W Polsce status uzdrowiska mają 44 gminy oraz kopalnia soli w Wieliczce. Od trzech lat do działalności leczniczej uprawniony jest też Latoszyn w woj. podkarpackim, który uzyskał status obszaru ochrony uzdrowiskowej. To oznacza, że ma podobne do innych kurortów uprawnienia i obowiązki, poza jednym. Dopóki nie stanie się pełnoprawnym uzdrowiskiem, nie musi mieć na swoim terenie sanatorium. W ślad Latoszyna idą następne samorządy. Ochroną uzdrowiskową zostały objęte w ubiegłym roku Skierniewice, w których odkryto solankę. Pozytywne decyzje ministra zdrowia otrzymały też Rogoźno koło Zgierza, Frombork i Miłomłyn koło Ostródy. Czekają jedynie na wydanie rozporządzenia Rady Ministrów przyznającego im status ochrony uzdrowiskowej. W kolejce czeka jeszcze pięć innych gmin: Czarny Dunajec, Łagów, Trzebnica, Łeba i Lidzbark Warmiński. Ten ostatni zasłynął w całej Europie dzięki swoim wodom geotermalnym o temperaturze tak niskiej, że trzeba je podgrzewać.

Przedwyborcza moda

Podobne zamiary ma wiele gmin. Świadczy o tym liczba samorządów ubiegających się o świadectwa klimatyczne oraz te potwierdzające posiadanie naturalnych surowców (wód leczniczych lub kopalin). Certyfikat klimatyczny w uprawnionych instytutach uzyskało 45 gmin, a ocenę właściwości leczniczych wód i kopalin – kilkanaście.

– Przed wyborami gminy bardzo się starają o uzyskanie statusu, bo dzięki niemu mogą się promować jako miejscowość uzdrowiskowa – komentuje Teresa Latour, kierownik Zakładu Tworzyw Uzdrowiskowych Państwowego Zakładu Higieny. Z doświadczeń instytutów wynika jednak, że po wyborach zapał niektórych samorządów mija.

– Mieliśmy już parę przypadków, że nowa ekipa po wyborach nie była zainteresowana kontynuowaniem starań poprzedników, bo uznała, że uzyskanie statusu będzie ograniczeniem, a nie szansą dla rozwoju gminy. Taka sytuacja miała miejsce np. w Głuchołazach, które tylko w nazwie stacji kolejowej zachowały słowo zdrój, choć nie są już uzdrowiskiem – podkreśla prof. Krzysztof Błażejczyk z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.

Na obszarze gmin uzdrowiskowych nie mogą bowiem powstawać nowe inwestycje. Nie wolno tam uruchamiać nawet np. zakładów stolarskich.

Dlatego zdaniem ekspertów wszystkie nowe kurorty to tylko potencjalne uzdrowiska. – To, że mają np. odwierty wody leczniczej, nie oznacza jeszcze, że zechcą tam przyjeżdżać kuracjusze, aby się leczyć. Do prowadzenia uzdrowiska potrzebna jest odpowiednia infrastruktura. I nie chodzi tu o atrakcje turystyczno-rekreacyjne, ale przede wszystkim o zapewnienie warunków do korzystania z zabiegów zgodnie ze standardami – podkreśla Teresa Latour.

Poszukiwany sponsor

Samorządowcy nie kryją, że własne sanatorium to inwestycja przekraczająca ich możliwości finansowe.

– Potrzebne są wielomilionowe nakłady. Szukamy inwestora, który wybuduje na terenie naszej gminy szpital uzdrowiskowy – mówi Stanisław Siwkowski, burmistrz Miłomłyna.

Samorządy traktują przedsięwzięcie jako inwestycję w przyszłość. Liczą przy tym na realne zyski, które może im bardzo szybko przynieść uzyskanie statusu miejscowości uzdrowiskowej. Gmina, na terenie której znajduje się kurort, ma prawo do pobierania opłaty uzdrowiskowej. Zgodnie z obwieszczeniem ministra finansów w sprawie górnych stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych samorząd może pobierać do 4,26 zł za dobę od jednej osoby przebywającej na obszarze uzdrowiska. Ponadto gminy otrzymują dotację z budżetu państwa w wysokości równej wpływom z tytułu tej opłaty w poprzednim roku. Atrakcyjnie zlokalizowane uzdrowisko może więc zapewnić samorządowi wielomilionowe wpływy. Przykładowo do kasy gminy Darłowo dzięki uzdrowisku Dąbki rocznie wpływa dodatkowo 3 mln zł (1,5 mln zł z opłaty uzdrowiskowej i drugie tyle budżetowej dotacji).

– Ponadto wymiernym zyskiem dla gminy jest to, że mamy turystów przez cały rok, a nie tylko w sezonie letnim. To przekłada się na wyższe lokalne podatki – podkreśla Radosław Głażewski, zastępca wójta gminy Darłowo.

Gminy, które uzyskają status obszaru ochrony uzdrowiskowej, na tak wysokie wpływy na razie nie mogą liczyć. Mają prawo do pobierania opłaty miejscowej za każdy dzień pobytu w celach turystycznych, szkoleniowych czy wypoczynkowych. Miłomłyn ustalił ją na 2,19 zł za dobę, a Zgierz – na 3,08 zł. Jednak miejscowości te odwiedza na razie niewielu turystów. Przykładowo w gminie Zgierz rocznie udziela się ok. 6 tys. noclegów. Wpływy z opłat wyniosą więc na początku zaledwie ok. 18 tys. zł. Lokalni włodarze liczą na to, że po uzyskaniu uprawnień miejscowości uzdrowiskowej przyjedzie do nich więcej turystów, będą potrzebne nowe usługi i tym samym szybko powstaną nowe miejsca pracy dla mieszkańców.

Masaże w hotelu

Dlatego większość miejscowości, które w przeszłości stały się uzdrowiskiem, walczy z determinacją o utrzymanie statusu. W ubiegłym roku zagrożone jego utratą były m.in. Dąbki, które nie wykorzystują własnych kopalin, tylko je sprowadzają, oraz Supraśl, który przez 10 lat funkcjonował bez zakładu uzdrowiskowego na swoim terenie. Gmina ratując się przed utratą uprawnień, w ubiegłym roku przekonała właściciela miejscowego hotelu do poszerzenia działalności o zabiegi rehabilitacyjne, masaże i kąpiele w borowinie.

– Zespół hotelowy został przekształcony w zakład przyrodoleczniczy i dzięki temu decyzją ministra zdrowia jesteśmy pełnoprawnym uzdrowiskiem – wyjaśnia Radosław Dobrowolski, burmistrz Supraśla.

Sanatorium – hotel nie ma jednak szans na kontrakt z NFZ. Jak podkreśla Jerzy Szymańczyk, prezes Unii Uzdrowisk Polskich, przed takim problemem w przyszłości mogą stanąć inni inwestorzy, bo pieniędzy na lecznictwo uzdrowiskowe w NFZ nie przybywa, a chętnych na nie jest coraz więcej. Bez kontraktu z NFZ nowe uzdrowiska będą kolejnymi zakładami SPA, a nie alternatywą dla kuracjuszy, którzy miesiącami czekają w kolejkach do sanatorium.

Ministerstwo Zdrowia nie zamierza w tym roku pozbawić żadnej gminy statusu uzdrowiska.

– Do końca I kwartału 2014 r. oczekujemy na sprawozdania dotyczące usunięcia niektórych nieprawidłowości – informuje Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy resortu.

Małżonkowie nie wyjadą razem do sanatorium >>

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • utu(2014-03-10 08:04) Odpowiedz 00

    Przykładem takiej wyborczej ślepoty władzy są Skierniewice, gdzie władze miasta z uporem przekonują mieszkańców, że za 120 mln zł miasto będzie mekką kuracjuszy. A w mieście od lat nie ma porządnej kanalizacji burzowej i co roku są podtopienia...

  • Jolanta Mirek(2014-07-03 19:44) Odpowiedz 00

    Od 2012 roku mamy w Polsce 45 uzdrowisk, odkąd taki status otrzymał Uniejów w województwie łódzkim (ma wody termalne, których nie trzeba podgrzewać). Naukowo, ale i prywatnie interesuję się tematyką uzdrowisk i w odróżnieniu od Autorki tego tekstu znam wiele pięknych polskich uzdrowisk (są oczywiście też takie, które poza leczeniem niczego nie oferują).

  • six(2014-04-25 16:06) Odpowiedz 00

    Kolejnym przykładem jest M i G Miłomłyn,która stara się uzyskanie statusu uzdrowiska, zezwala na lokalizację na jej terenie elektrowni wiatrowych, które będą miały w przyszłości negatywny wpływ na środowisko naturalne jej obszaru. Projekt w sprawie jest już gotowy, ciekawe czy dołączono do niego mapę lokalizacji wiatraków tak aby przyszli kuracjusze, którzy będą mieli okazję przebywać na terenie gminy(uzdrowiska) mogli zapoznać się z tymi wyjątkowymi osobliwościami przyrody.

  • pan West(2015-04-05 00:36) Odpowiedz 00

    Uzdrowisko we Fromborku jest jednym z nielicznych miejsc które zasługuje na miano najlepszego wyboru ministerstwa. Cudowne miejsce dla kuracjuszy krajowych i zagranicznych. Wycieczki z Niemiec zajmują Fromborskie hotele do tego stopnia ze w 2007 roku musiałem wynająć hotel w Braniewie 10 km od tego klejnotu jakim był i jest Frombork.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama