statystyki

Nawet rok na odstąpienie od umowy. Rząd przyjął projekt ustawy o prawach konsumenta

autor: Sławomir Wikariak02.01.2014, 07:41; Aktualizacja: 02.01.2014, 08:59
Zakupy przez internet

Nawet rok będzie miał klient na zwrot towaru kupionego w internecie, jeśli sprzedawca nie powiadomi go o jego prawach – przewiduje projekt ustawy o prawach konsumenta przyjęty przez rządźródło: ShutterStock

Rząd przyjął przepisy, które mają chronić konsumentów przed serwisami internetowymi typu Pobieraczek

reklama


reklama


Nawet rok będzie miał klient na zwrot towaru kupionego w internecie, jeśli sprzedawca nie powiadomi go o jego prawach – przewiduje projekt ustawy o prawach konsumenta przyjęty przez rząd.

Nowe przepisy kładą duży nacisk na prawo do odstąpienia od umowy zawieranej przez sieć. Z 10 do 14 dni wydłuży się standardowy czas, w jakim klient może się na to zdecydować. Termin ten będzie obowiązywać pod warunkiem, że zostanie on powiadomiony przez sprzedawcę o uprawnieniu do zwrotu towaru. Jeśli nie otrzyma takiej informacji, prawo do odstąpienia od umowy bez podawania przyczyn ma przysługiwać przez 12 miesięcy.

Część ekspertów krytykuje to rozwiązanie, uznając je za zbyt restrykcyjne.

– Większość konsumentów i tak ma świadomość tego, że może zwrócić towar zakupiony przez internet, i nie musi dowiadywać się tego od sprzedawcy – uważa Agnieszka Wiercińska-Krużewska, adwokat w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

E-sklepy mają przekazywać klientom więcej niż dzisiaj informacji. Wreszcie jednak będą mogły czynić to przez internet. Dzisiaj, chociaż cała komunikacja odbywa się drogą elektroniczną, to dane takie jak nazwa firmy, cena czy prawo do odstąpienia muszą zostać przesłane na piśmie. To anachronizm od lat krytykowany przez ekspertów. Po wejściu w życie nowej ustawy sprzedawca będzie mógł przekazać te informacje „w sposób odpowiadający rodzajowi użytego środka porozumiewania się na odległość”, czyli np. e-mailem.

Podobne ułatwienia przewidziano dla kupujących, którzy chcą odstąpić od umowy. Dzisiaj muszą oni komunikować to na piśmie. Po zmianach będą mogli skorzystać z poczty elektronicznej. Informacja o prawie do odstąpienia od umowy będzie mogła być przekazana w formie wzoru pouczenia, które przygotowano jako załącznik do ustawy. Inny załącznik wskazuje zaś formularz, którym będzie się mógł posłużyć konsument korzystający ze swego uprawnienia.

Zostanie też rozstrzygnięte, kto pokrywa koszty transportu w przypadku zwrotu towaru. Klient ma płacić tylko za jego odesłanie. Sam zaś otrzyma zwrot tego, co zapłacił zarówno za towar, jak i jego dostarczenie. Jest tu mały haczyk – będzie musiał wybrać najtańszy z oferowanych przez sprzedawcę sposobów dostarczenia towaru. Jeśli skorzysta z droższej opcji (np. kurier zamiast poczty) sprzedawca nie będzie musiał mu zwracać dodatkowych kosztów.

Do projektu ustawy wprowadzono przepisy zwane potocznie antypobieraczkowymi. Mają chronić przed serwisami, które udają darmowe, a w rzeczywistości w rozbudowanych regulaminach ukrywają informacje o odpłatności. Zostaną zmuszone do informowania o tym w sposób jasny i widoczny. Jeśli do składania zamówienia jest używany przycisk lub podobna funkcja (a tak jest zazwyczaj), to będzie się na niej musiał znaleźć napis „zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub równoważny.

DGP przypomina

Nowe przepisy wprowadzą także sporo zmian przy tradycyjnym handlu. Konsumenci:

● otrzymają od sprzedawcy różne informacje przed kupnem (np. główne cechy świadczenia, sposoby porozumiewania się, dane identyfikujące przedsiębiorcę),

● będą mieli większą swobodę przy reklamowaniu wadliwego towaru (nie będą musieli godzić się na jego naprawę czy wymianę, tylko od razu zażądają obniżenia zapłaty lub odstąpią od umowy),

● odzyskają uprawnienia gwarancji konsumenckiej (jeśli przedsiębiorca udzielający gwarancji nie określi zasad, to będą mogli odwołać się wprost do kodeksu cywilnego).

Etap legislacyjny

Projekt przyjęty przez Radę Ministrów

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Erazm(2014-01-03 01:15) Odpowiedz 00

    Do hrabialolo.
    Rozumiem, że chodzi ci o sprzedaż bez poinformowania o prawie do zwrotu, skoro mówisz o zwrocie po roku.
    A poza tym - urządzenia zdolne do przetwarzania, gromadzenia i odtwarzania danych bądź programów nie podlegają prawu do zwrotu, jeśli zostaną rozpakowane.
    Chyba więc nie jest tak źle, jak to malujesz :)

  • nick(2014-01-02 14:20) Odpowiedz 00

    Koniec z oszustwami? Najlepsza ustawa będzie bezwartościowa, kiedy nie ma komu pilnować jej przestrzegania. UOKiK jest w stanie skontrolować 20-30 sklepów rocznie. SOKiK właśnie przyjął skandaliczną linię orzeczniczą odrzucania wszystkich pozwów konsumentów. W rezultacie oszuści internetowi mają dziś raj, a nowa ustawa to pic na wodę dla zadowolenia Unii.

  • hrabialolo(2014-01-02 16:18) Odpowiedz 00

    I tak konsumenci kombinują jak tu coś kupić pokorzystać przez jakiś czas i zwrócić, po tej ustawie będzie jeszcze większe draństwo z oddawaniem, bo przecież taki komputer/lapto po roku już jest niemodny/ stary, wiadomo kto to wymyslił czysta paranoja i nie ma co przykrywać wszystkiego pobieraczkiem

  • iwa(2014-01-02 16:26) Odpowiedz 00

    Tak to bubel,szkoda wogóle prowadzić sprzedaż gdyż obecnie mnóstwo osób kupuje tylko po to aby pochodzić,pobawić się gadżetem i oddać a wprowadzanie takiej ustawy nic dobrego nie wróży.Już parę lat temu można było kupić rzecz i po 5 dniach oddać,więc kupowano w piątek a oddawano w poniedziałek bo nie pasowało.Była to rzecz używana ale było takie durne prawo.Bardzo szybko to zlikwidowano i pojawiły się ciuchlandy.

  • GG(2014-01-03 14:48) Odpowiedz 00

    W tym krótkim artykule nie jest napisane, że po zmianie przepisów będzie można zwrócić produkt używany ! Ciekawe kto i w jaki sposób będzie oceniał stopień zużycia zwracanego produktu.

  • konsument(2014-01-09 16:54) Odpowiedz 00

    Ale tylko, gdy sprzedawca nie poinformuje klienta o możliwości zwrotu w ciągu 14 dni, więc dotyczy to tylko nieuczciwych sprzedawców i głównie tacy będą protestować przeciwko tej ustawie.

  • Art(2014-02-02 02:28) Odpowiedz 00

    Panie Erazm proszę nie wprowadzać w błąd gdyż nie istnieje przepis o niemożności zwrotu towaru przetwarzającego dane.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Poradnik konsumenta

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama