statystyki

Polacy ratują system emerytalny. Chcą pracować dłużej

autor: Grzegorz Osiecki02.02.2016, 07:44; Aktualizacja: 02.02.2016, 08:54
emeryt, emerytura

Różnica między emeryturą dla 60- i 65-latka wynosi nawet 50 proc.źródło: ShutterStock

FUS ma nowe prognozy finansowe do 2021 r. Może być nieźle, o ile nie zmieni tego wiek emerytalny obniżany obecnie do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

reklama


reklama


Ponad połowa Polaków zadeklarowała chęć pracy do 65. lub 67. roku życia, gdy zobaczyła różnice w wysokości emerytur w porównaniu ze świadczeniem, jakie otrzymaliby, przechodząc na emeryturę w wieku 60 lat – wynika z sondażu dla DGP przeprowadzonego przez Panel Badawczy Ariadna. Okazuje się, że do 60. roku życia chciałoby pracować zaledwie 30 proc. ankietowanych.

– I jest to pocieszające, bo niskie wskaźniki urodzeń wskazują, że będzie trzeba sięgnąć po rezerwę w pokoleniu osób w wieku emerytalnym. Nikt nie będzie przepisami zmuszany do dłuższej pracy, to sami zainteresowani powinni podejmować takie decyzje – komentuje wynik badania Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki socjalnej.

Najwięcej zwolenników dłuższej pracy mieszka w dużych i największych miastach, relatywnie mniej w średnich i na prowincji. W metropoliach popularna jest praca biurowa lub akademicka, a udział pracy fizycznej proporcjonalnie mniejszy. To ona najbardziej eksploatuje i zachęca do wcześniejszego odpoczynku.

Widać też, że im bliżej do emerytury, tym bardziej zwiększa się grupa osób deklarujących chęć dłuższej pracy. O ile wśród najmłodszych badanych takie deklaracje dotyczą 40 proc., to w grupie powyżej 45. roku życia już 60 proc. deklaruje przejście na emeryturę w wieku 65 lub 67 lat. Tym samym potoczne sądy o powszechnej niechęci do wydłużenia wieku emerytalnego mogą się zmieniać, gdy dochodzi już do konkretnych życiowych wyborów.

– Dlatego jest bardzo ważne, aby z informacją, jak działa system emerytalny, dotrzeć do jak największej grupy osób i zachęcić je do dłuższej pracy – radzi ekonomista dr Maciej Bukowski.

Zdaniem wiceministra Marcina Zielenieckiego chętnych do dłuższego zatrudnienia w kolejnych latach przybędzie. – Osoby po 50. roku życia będą dobrze wykształcone, w tym jeśli chodzi o umiejętności cyfrowe. Będzie im łatwiej długo kontynuować zatrudnienie – przewiduje wiceminister.

To istotne wobec planów odwrócenia reformy stopniowo podwyższającej wiek emerytalny. Prezydencka ustawa przywracająca 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn jest obecnie w Sejmie. – Zmiany są możliwe na każdym etapie, to kwestia tego, co ustalą posłowie czy senatorowie. Kancelaria Prezydenta będzie w tych pracach uczestniczyć i konsultować zmiany – mówi rzecznik prezydenta Marek Magierowski.

Wynik naszego sondażu wskazuje, że niepotrzebne mogą być zmiany dodatkowo rozszczelniające obecny system, jak np. staż umożliwiający przechodzenie na emeryturę przed osiągnięciem wieku emerytalnego. A tak jest np. w przypadku propozycji PSL czy OPZZ 40-letniego stażu, co dla części osób może oznaczać świadczenie w wieku 58 lat. Zamiast tego warto rozważyć rozwiązania umożliwiające godzenie świadczenia z pracą, np. przez stopniowe wygaszanie aktywności zawodowej i łączenie tego z pobieraniem coraz wyższych wypłat z ZUS.

Rozwiązania zachęcające do dłuższej pracy to możliwość podwyższenia świadczeń dla emerytów. Jak pokazują nasze wyliczenia, różnica w świadczeniu dla tej samej osoby, która przeszłaby na emeryturę w wieku 60 a 65 lat, może sięgać ponad 50 proc. Z drugiej strony to potężne wsparcie dla systemu emerytalnego i budżetu, który do niego dopłaca. A to bardzo ważny argument.

O ile z emeryturami za jakiś czas mogą być problemy, o tyle na razie sytuacja nie wygląda źle. ZUS przygotował właśnie najnowszą pięcioletnią prognozę finansową. Wynika z niej, że o ile nie nastąpi negatywny scenariusz gospodarczy, o tyle sytuacja finansowa zakładu będzie stabilna lub zacznie się poprawiać. Przyjęto trzy warianty prognoz: optymistyczny, pesymistyczny i realistyczny. W realistycznym wzrost PKB do 2021 r. oscyluje wokół 3,8 proc. PKB, w optymistycznym jest o 1 pkt proc. wyższy, a w pesymistycznym mniejszy o ponad 1 pkt proc. Według wyliczeń ZUS w wariancie optymistycznym deficyt w FUS spadnie do 2021 r. o niemal 4 mld zł w porównaniu z 2017 r., według realistycznego wzrośnie o blisko 6 mld zł, a w pesymistycznym aż o 16 mld zł. Nieco lepiej wyglądają te dane, jeśli weźmiemy pod uwagę deficyt jako procent PKB. Wówczas deficyt FUS spada zarówno w wariancie realistycznym, jak i optymistycznym, w tym pierwszym o 0,59, a w drugim o 0,14 pkt proc. PKB. To powoduje, że w obu wariantach rośnie tzw. wydolność funduszu, czyli zdolność do obsługi zobowiązań z wpływających składek, co oznacza, że relatywnie mniej do dziury w ZUS musi dokładać budżet.

Jak podkreśla Hanna Zalewska, dyrektor departamentu statystyki i prognoz aktuarialnych ZUS, na deficyt FUS w prognozowanym okresie wpływa przede wszystkim deficyt funduszu emerytalnego, a w następnej kolejności deficyt funduszu chorobowego. – Wzrost wydatków funduszu chorobowego spowodowany jest zwiększeniem wypłat na zasiłki macierzyńskie w związku z wprowadzeniem urlopów rodzicielskich. Wzrosły także wydatki na zasiłki chorobowe, między innymi związane z podwyższeniem wieku emerytalnego i rosnącą liczbą dni na zasiłku chorobowym pracowników 50+, którym ZUS wypłaca zasiłki już po 14, a nie 33 dniach, jak w przypadku pozostałych pracowników – podkreśla dyrektor Zalewska.

Prognoza pokazuje, że sytuacja jest teoretycznie niezła, jednak jest jedno „ale”. Wykonana została na podstawie obowiązującego stanu prawnego, czyli wyższego wieku przechodzenia na emerytury. Jeśli PiS odwróci emerytalne zmiany Tuska, prognozę czeka znacząca korekta. W wariancie, w którym wszyscy uprawnieni skorzystaliby z możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę w roku 2020, uprawnienia emerytalne zyskałyby dwa roczniki więcej niż w obecnym wariancie, czyli ok. 300 tys. osób. Wypłaty świadczeń dla nich wyniosłyby według dzisiejszych warunków ok. 7 mld zł, czyli ponad 0,4 proc. PKB, a do tego trzeba wziąć pod uwagę, że te 300 tys. emerytów nie płaciłoby składek na ZUS, więc dziura byłaby jeszcze większa. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • ela(2016-02-02 09:12) Odpowiedz 1151

    Polacy ,którzy pracują na ciepłych posadkach i mają wysokie zarobki,chcą pracować jak najdłużej.Natomiast Polacy ,którzy ciężko harują i mało zarabiają nie mają już siły,by pracować dożywotnio. Rozumiem jednych i drugich.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • t(2016-02-02 08:35) Odpowiedz 871

    Najpierw należy zacząć od postawienia problemu na nogach (bo obecnie stoi na głowie). Z taki niskimi pensjami jakie mają Polacy, nie ma ludzkiej możliwości, żeby mieć normalną emeryturę. Nawet gdybyśmy mieli system niemiecki czy angielski, to zarabiając ponad 5 razy mniej niż oni, będziemy mieć 5 razy mniejsza emeryturę. To teraz zapytajcie Niemca czy przeżyje gdy jego emerytura zmniejszy się o 4/5. Ratowanie systemu przez pracę do śmierci z powodu takiego, że za emeryturę nie da się przeżyć - jest równie etyczny jak eutanazja. p.s. Po wejściu do unii europejskiej wzrosły tylko ceny towarów do poziomu europejskiego. Cena pracy nie wzrosła. Bez normalnych wynagrodzeń nie ma nawet o czym mówić.

  • A(2016-02-02 09:59) Odpowiedz 731

    Rewelacyjny komentarz od "t"! Cała prawda o tym, jak pracując przez całe życie w Polsce ma się na starość poniewierkę w totalnym ubóstwie, o ile nie pomogą dzieci. Coraz więcej młodych ludzi zaczyna mieć świadomość tego dramatu, który czeka ich na starość w kraju - groszowa emerytura, brak opieki medycznej, więc tym bardziej mają powody do wyemigrowania. Po-drugie, jak można pracować, nawet do śmierci, jak nie ma pracy? O jaką pracę może się ubiegać kobieta, która ma . 62 lata? Na taśmę produkcyjną, gdzie normy są tak poustawiane, że nie każdy młody sobie poradzi? A może czekają na nią w korporacji? A może w urzędach państwowych jest praca dla takich kobiet? Ludzi po 60-ce, nawet o relatywnie dobrym zdrowiu, już są nękani przez różne dolegliwości, kiedy maja się leczyć, a może tak, obsługując taśmę, taka starsza Pani będzie mogła chodzić po lekarzach? Ostatnia reforma emerytalna- to brednie kolejnych rządów -utracjuszy, którzy nie potrafili a i nie chcieli uzdrowić system emerytalny, ( bo byli zajęci trzepaniem resztek państwowej kasy, która jeszcze się ostała). Obok są Czechy, którzy te 25 lat po zmianach ustrojowych wykorzystali sensownie, a takie monstrualne afery jak w Polsce nie miały tam miejsca, bo ich rządom rzeczywiście zależało na kraju, a nie na parcelowaniu tego, co pozostało po PRL-u!

  • Kuba(2016-02-02 09:19) Odpowiedz 719

    Pismaku --Polacy nie chca pracować dłużej . Oni chca mieć emerytury na jakie zapracowali. jak bys pracował od 15 r zycia to byś nie marzył o dalszej pracy chyba żeś pazerny ja świnia. Dłużej to były ćpunek powinien pracować !czyli Tusk prawie alkoholik i rozrabiak stadionowy.

  • idioci chca pracowac za 1500 zł do smierci(2016-02-02 11:29) Odpowiedz 641

    Polacy to ludzie bez mozgu i chetnie beda pracowac do śmierci za 1500 zł . A ci co maja emerytury 8000 zł ( rzecznik prasowy policji, emeryt w wieku 42 lat) , 3000 zł ( kierowca sluzby wieziennej, emerytura w wieku 43 lat) nie są od tego zeby pracowac, oni powinni odpoczywac po ciezkich 20 latach bohaterskiej sluzby dla spoleczenstwa. Pownni odpoczywac na nasz koszt przez jakies 30 -40 lat, a jak im sie znudzi odpoczywanie to moga zalozyc np firme konsultingowa i zarabiac 10 000 zł bez potracen - czyli emeryturka, ubezpieczenia, i dodatkowy dochod bez ograniczen)....

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • 100 lat Petru.(2016-02-02 12:42) Odpowiedz 589

    Jeśli PIS nie dotrzyma obietnicy wyborczej powrotu do starego systemu emerytalnego. To Duda poda się do dymisji ( jak obiecał ) i nowym prezydentem zostanie Petru. Petru wydłuży wiek przejścia na emerytury do 100 lat , za wyjątkiem uprzywilejowanych wczesnych emerytów TUSKOeBUZKA górników i mundurowych.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Kio(2016-02-02 09:36) Odpowiedz 432

    Ci którzy chcą pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego pobierają dziś emeryturę i do tego maja pensję. Kto by w tej sytuacji nie chciał pracować dłużej. Wystarczy postawić przed wyborem - praca czy pensja i sytuacja ulegnie diametralnej zmianie. Poza tym sposób obliczania emerytury - co wliczamy, czego nie, ile wynosi najniższa emerytura etc. - to są decyzje polityczne. Sposób obliczania emerytury można zmienić.

  • MK(2016-02-02 13:52) Odpowiedz 380

    Prawdziwa reforma emerytalna musi być oparta na podstawowej zasadzie : na zasadzie dobrowolności ,wolnego wyboru . Jeśli ktoś chce pracować,to państwo nie może mu w tym przeszkadzać .Ale państwo nie ma prawa go do tego zmuszać ! Rząd PO I PSL wraz z prezydentem Komorowskim ,podwyższając wiek emerytalny w sposób drastyczny nadużyli zaufania obywateli do państwa szczególnie tych którzy w poprzednim systemie pracowali najdłużej ! Czy ktoś pytał 65+ z ponad 50-letnim stażem emerytalnym ,czy chce dalej pracować na emeryturę dla 42-letniego górnika ? To wystarczający przykład trudnej sytuacji finansowej ZUS-u ,oraz niegospodarności państwa !! Rządowi było po prostu łatwiej zmusić do dalszej pracy nieuprzywilejowanych obywateli ,niż wprowadzić powszechny system emerytalny.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • KObiety...(2016-02-02 09:30) Odpowiedz 349

    Kobiety powinny otrzymywac 100% swiadczenie emerytalne poczawszy od 60 r. z. i powinny dalej pracowac na etacie, tak jak parlamentarzysci.

  • nie do wiary(2016-02-02 17:39) Odpowiedz 330

    Nie słyszałem głupszej wypowiedzi,że Polacy chca dłużej pracowac chyba ci,co dopierto zaczęli prace i żeby sie podlizac pracodawcy .Polacy po 40-46 latach pracy maja juz dośc tego nękania,poniewierania po PUP-ach czy szukania pracy której nie ma.Dajcie juz spokój tym ludziom i chociaz wprowadzcie tak jak było obiecane 60 i 65.Zacznijcie w końcu cos realizowac a nie kombinowac a co specjalista to lepszy.niedobrze sie robi.Zdejmijcie krawaty i do roboty na budowie albo do kanałów.

  • Wiktoria(2016-02-02 14:08) Odpowiedz 327

    Pracodawcy nie chcą dalej zatrudniać starszych nawet dobrze wykształconych pracowników. Zwalniają z przyczyn zakładu pracy. A praca i jednocześnie pobieranie emerytury to ja na przykład nie znam takich osób więc skąd to przekonanie że tak się dzieje.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • nie wytrzymam(2016-02-02 15:40) Odpowiedz 301

    weźcie mnie nie wkurzajcie tymi głupotami bo zaraz z nerwów wywalę laptopa przez okno, 37 lat pracy i 2300 zł brutto ok. 1400 zł netto w budżetowce, czy was porąbało, to próżniaki za leżenie teraz na dzieci dostaną za darmo kupę forsy a ja za codzienne zapieprzanie i dojeżdżanie do pracy jałmużnę.

  • Aneta(2016-02-02 15:08) Odpowiedz 301

    Mam 59 lat i 42 lata pracy + 2 lata szkoły przyzakładowej i nie chcę pracować dłużej bo przez ostatnie 23 lata pracowałam ponad limit godzin za te same pieniądze bo nadgodziny niepłatne bo niby ryczałt. Na to nasze Państwo dało zgodę tak jak na umowy śmieciowe i inne przekręty. a do emerytury zostało mi 2 lata i 4 miesiące, sił coraz mniej i zdrowia.

  • thadde(2016-02-02 13:57) Odpowiedz 289

    Bezwzględny wybór: albo praca albo emerytura, w przeciwnym razie każdy "wcześniejszy" emeryt będzie pracował, jeśli będzie miał taką możliwość. Tylko taki wariant może zmniejszyć ilość osób pobierających emeryturę. Poza tym uważam , że wiek emerytalny powinien dla obu płci wynosić 65 lat. Stopniowo należy wygaszać wszystkie przywileje emerytalne, szczególny przypadek to górnicy, nad którymi trzeba się zastanowić i NIKT INNY

  • oburzony mundurowy (2016-02-02 11:21) Odpowiedz 2634

    nie po to poszedlem do sluzb mundurowych na stanowisku kierowcy albo rzecznika prasowego zeby harowac cale zycie! Niech frajerzy pracuja do 70tki ja po 40-tce mam inne plany i nie zamierzam pracowac w tym zawodzie ani chwili dluzej. Nalezy mi sie emerytura, ubezpieczenia, i mieszkanie za 5 % wartosci, a jak bede miec ochote popracowac to beda to moje DODATKOWE DOCHODY. A wy frajerzy jestescie tylko po to zeby pracowac na moje przywileje.

  • anna(2016-02-02 14:40) Odpowiedz 235

    Pracuję w strostwie i z powodu wieku nie dostaję żadnych awansów i podwyżek, moja pensja stoi w miejscu od lat . Za to moja naczelniczka młoda i cała jej świta mają niezłe wynagrodzenie chociaz pracują mniej jest to przykre ale tak jest , Pies z kulawa nogą się za mną nie upomnie najgorszą pracę wykonuję ja i im dłużej pracuję tym mniejszą będę mieć emeryturę. To wszystko nie ma sensu , głosowałam na PIS bo mam nadzieję że zmieni sposób wyliczania emerytur i po 40 latach pracy chcę już odejść i mam poczucie niestety krzywdy.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • no tak(2016-02-02 10:57) Odpowiedz 212

    Stasek co mógłbyś zrobić dla tego prawego , sprawiedliwego .uczciwego i demokratycznego państwa ? Kupę !

  • zmeczona praca(2016-02-02 16:14) Odpowiedz 205

    jak ja nienawidzę tego kraj w którym min. patologię tj. 500 zł na dziecko się wynagradza a pracujących poniża.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • gg(2016-02-02 15:33) Odpowiedz 160

    a Ja chcę iść na emeryturę inie mogę się doczekać tego priorytetu.Rząd zanknął usta a to był jeden z pierwszych

  • Emeryt(2016-02-02 14:04) Odpowiedz 136

    Musicie bezmózgowce obudzić Marksa, Engelsa i Lenina

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama