Polska nauka na krześle elektrycznym

autor: Mira Suchodolska15.04.2016, 07:00; Aktualizacja: 15.04.2016, 09:05
W Polsce jest możliwość zostania profesorem uczelnianym. Ale to nie jest połączone z tak dużym prestiżem

W Polsce jest możliwość zostania profesorem uczelnianym. Ale to nie jest połączone z tak dużym prestiżemźródło: ShutterStock

Zamiast prawdziwych uczelni mamy feudalne księstwa, w których za pomocą kar i nagród walczy się z „aspołecznymi” i promuje swoich. O ciemnej stronie świata akademickiego opowiada matematyk dr Kamil Kulesza.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (25)

  • wykładowca(2016-04-19 10:31) Zgłoś naruszenie 03

    Państwo zamieszczacie komentarze które są wam wygodne i podobają się władzy.

    Odpowiedz
  • annawro777(2016-04-18 08:53) Zgłoś naruszenie 40

    I co ważne: ten system nie został utworzony po 1989 !!! On trwał od czasu komuny. Nieśmiało po 90-roku XX wieku wspominano, że powinno się wprowadzić zmiany w formie likwidacji habilitacji, konkursów na stanowisko profesora (z oceną Ten system nie został utworzony po 1989 !!! On trwał od czasu komuny. Nieśmiało po 90-roku XX wieku wspominano, że powinno się wprowadzić zmiany w formie likwidacji habilitacji, konkursów na stanowisko profesora (z oceną dotychczasowego dorobku). Niestety ten dobry pomysł "umarł śmiercią naturalną", bo klika "starej, PZPR-oskiej grupy profesorów" nie dopuściła do nowych przepisów. A pracownicy wyższych uczelni (asystenci, adiunkci) nie wyszli na ulice i nie strajkowali (jak np. górnicy czy nauczyciele oświaty), liczyli na sprawiedliwość społeczną - i się "przeliczyli". Znam to z własnego doświadczenia, bolesne to ale - niestety - prawdziwe. Moja szefowa powiedziała mi wprost: ja nie pozwolę żebyś ty zrobiła habilitację !!!dotychczasowego dorobku). Niestety ten dobry pomysł "umarł śmiercią naturalną", bo klika "starej, PZPR-oskiej grupy profesorów" nie dopuściła do nowych przepisów. A pracownicy wyższych uczelni (asystenci, adiunkci) nie wyszli na ulice i nie strajkowali (jak np. górnicy czy nauczyciele oświaty), liczyli na sprawiedliwość społeczną - i się "przeliczyli". Znam to z własnego doświadczenia, bolesne to ale - niestety - prawdziwe. Moja szefowa powiedziała mi wprost: ja nie pozwolę żebyś ty zrobiła habilitację !!!

    Odpowiedz
  • future(2016-04-17 18:08) Zgłoś naruszenie 20

    Aby coś drgnęło, aby otwarły się horyzonty rozwoju konieczna jest dwuletnia likwidacja obecnej patologii. Obecny stan rzeczy niema nic wspólnego z nauką.

    Odpowiedz
  • Amen(2016-04-16 18:45) Zgłoś naruszenie 10

    "krzesło elektryczne, na którym niszczymy talenty i tracimy kolejne szanse. " - toż to przeciw duchowi świętemu nasi bohatyrowie nie mają co liczyć na odpuszczenie grzechów, nie pójdą do nieba.

    Odpowiedz
  • Mederin(2016-04-16 14:42) Zgłoś naruszenie 110

    Dr Rudzik zorientował się, że profesor wrocławski robi ogromne wały i wplątuje w to swoich doktorantów. Zawiadomił o tym prokuraturę, a profesor wraz z kolegami zemścili się na nim za to.

    Odpowiedz
  • c xc dz(2016-04-16 14:28) Zgłoś naruszenie 114

    Ten człowiek mówił prawdę tak jest - winna jest feudalno - stalinowska habilitacja którą mogła zlikwidować Kudrycka . Mamy fatalna strukturę wiekową - profesurę belwederska otrzymuje się średnio w wieku 64,7 - co oznacza człowieka który winien być w już na emeryturze.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • know(2016-04-16 12:07) Zgłoś naruszenie 00

    rozmowy o pieniądzach i rozwoju nauki w MĘSKIEJ toalecie, bardzo dobra metafora, chociaż ewidentnie niezamierzona.

    Odpowiedz
  • Poznańczyk(2016-04-16 11:06) Zgłoś naruszenie 30

    Jestem seniorem aktywnym i widzę co dzieje sie np w Poznaniu w urzędach związanych z architekturą,budownictwem,awansem młodych it.d. Od czasów Grobelnego czyli ubiegłego wieku obowiązkowy zasiedziały stary "układ". Przyspawane do stołków stare pierdziele na najważniejszych decyzyjnych stołkach. Młodzi nie są dopuszczani przez beton kamaryli. Starsi,dawniej świetni architekci sprzedają się za grosze deweloperom i projektują w Poznaniu potworki,które dewastuja miasto. Liczylismy na nowe władze,radykalną rewolucję, Jaskowiaka,zmiany kadrowe. Niestety marazm,wejscie w buty partyjne PO i totalna arogancja!! Szkoda młodych ,ambitnych,wszyscy wyjadą. Chyba,że odważnie zaprotestują i zrobią porządek.

    Odpowiedz
  • Julian(2016-04-15 20:15) Zgłoś naruszenie 251

    W artykule zapomniano jeszcze o jednej możliwości uwalenia habilitacji. Wyraża się zgodę na jej przeprowadzenie na innej uczelni oraz zgodę na jej finansowanie, aby w ostatniej chwili cichcem wysłać pismo, że nie będzie finansowana. Oczywiście nie zawiadamiając delikwenta.

    Odpowiedz
  • Scientist(2016-04-15 18:05) Zgłoś naruszenie 382

    To prawda, że ci, którzy chcą coś robić są wrzodami. Habilitacja to wybryk polskiej natury, a granty na naukę to kpina i żart. Albo jestem za stara, albo mam za mało publikacji. Kasa na badania nie jest dla wszystkich, darmowe szkolenia z pisania prac naukowych też tylko dla wybranych. Cyrk na kółkach! Ogłoszenia o wolnych miejscach pracy na stronie Ministerstwa Nauki to pic na wodę fotomontaż. A wyższe uczelnie zawodowe? Bez jakichkolwiek szans i możliwości. Naukowcu umieraj z głodu w Polsce, albo uciekaj z tego dzikiego kraju.

    Odpowiedz
  • OMC Doktor(2016-04-15 16:33) Zgłoś naruszenie 240

    Jestem niedoszłym naukowcem - miałem niemal pewny doktorat i to w dodatku bezpośrednio w instytucji podległej PAN. Zbieg okoliczności spowodował, że się nie złożyłem na czas dokumentów, ale instytucji zależało na mojej osobie, szczególnie że miesiąc wakacji spędziłem na dodatkowym specjalistycznym szkoleniu na potrzeby przyszłej pracy naukowej. Zaproponowano mi "niby-etat", tzn. roczną umowę za pieniądze odpowiadające wartości stypendium doktoranckiego, po to żebym mógł dalej pracować - oficjalnie miałem być programistą, a tak naprawdę dalej robiłbym moje badania. Otworzyłem jakąś lokalną gazetę, odpowiedziałem na pierwszą ofertę pracy jaka mi się nawinęła i tak zostałem programistą, tyle że w zachodniej korporacji. Było to już kilkanaście lat temu, wtedy jako "świeżak" nie czułem, tak bardzo że jestem "maszynką do robienia publikacji" - wydawało mi się to normalna, że pracuję pod kierunkiem kogoś bardziej doświadczonego. Problem leżał jeszcze w innym miejscu - na wspomnianym etacie, jako "junior" dostałem dwukrotność stypendium doktoranckiego... Można mówić różne rzeczy o finansowaniu nauki, a z artykułu i mojego przypadku wyłania się jeszcze jedna prawda - do nauki już dawno przestali trafiać naprawdę zdolni ludzie. Bo są z miejsca kupowani przez duże firmy. Jesteśmy państwem na dorobku, to prawda. Ale mamy zawsze wybór - zainwestować w 10 zdolnych albo w 30 miernot które będą przestawiać krzesła. Kasa się będzie zgadzała... Jaki model przyjmiemy, takie będziemy mieli wyniki w nauce. Przejdźmy z ilości w jakość. Pracuję obecnie już kilkanaście lat, w czwartej z kolei firmie. Zdarza mi się prowadzić czasem techniczną część rozmów rekrutacyjnych. W ubiegłym roku trafili do mnie m.in. doktor informatyki, doktor chemii, dwóch doktorów fizyki kwantowej. Chyba już u nas pracują, bo nie chcieli przestawiać krzeseł...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Najlepszy przykład - prawo.(2016-04-15 14:26) Zgłoś naruszenie 422

    5 lat nauki - zero uprawnień. Korporacje twierdzą, że 5 latu studiów nie przygotowuje do zawodu, opierającego się w zasadzie na czytaniu przepisów. Czyli, że za 5 lat uniwersyteckiej edukacji - absolwent uczelni nie potrafi przeczytać sobie przepisów, dokonać interpretacji i wyciągnąć z nich wniosków dotyczących postępowania. Co najlepsze w tym wszystkim - uczelnie temu nie zaprzeczają. No to dla mnie jest szczyt, albo raczej rów, wszystkiego.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • BBJJ(2016-04-15 11:53) Zgłoś naruszenie 2822

    Takie państwo stworzyli mądrale po 1989 roku i jeszcze każą nam być z tego dumni. Ostatnio po przegranych wyborach rozpaczają, że tacy świetni byli i wychwalała nas Europa a nawet świat. Stworzyli takie prawo by legalnie wyciągać kasę niezależnie od tego co robią. To są naprawdę niszczyciele Polski a nie szczekające PO, Petru itp.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • AB(2016-04-15 11:29) Zgłoś naruszenie 538

    Super prawdziwe wypowiedzi w tym wywiadzie, bardzo adekwatne do dzisiejszej rzeczywistości na polskich uczelniach!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • bravenewslave(2016-04-15 09:41) Zgłoś naruszenie 233

    Równie dobrze moglibyście napisać artykuł o tym, że Freddie Mercury nadal nie żyje. Oszczędzę Wam też czasu gdybyście mieli zamiar robić szerzej zakrojone badania i podpowiem, że nie tylko polska.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane