statystyki

Likwidacja godzin karcianych doprowadzi do nadużyć? "Niektórzy nie będą mieli ich wcale, inni - więcej niż obecnie"

autor: Karolina Nowakowska20.02.2016, 08:00; Aktualizacja: 20.02.2016, 08:04
nauczyciel, szkoła

W 2009 roku nauczyciele bronili się przed „hallówkami”, ponieważ są one niezależne od pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji. źródło: ShutterStock

Godziny karciane, czyli tak zwane „hallówki” zostały wprowadzone w 2009 roku. Od początku były krytykowane przez nauczycieli i związki zawodowe, ale ich likwidacja również budzi niezadowolenie.

Reklama


Reklama


Do tej, w ramach czterdziestogodzinnego tygodnia pracy każdy nauczyciel szkoły podstawowej, gimnazjum i szkoły średniej, był zobowiązany do prowadzenia zajęcia opieki świetlicowej lub zajęcia w ramach godzin przeznaczonych w ramowych planach nauczania do dyspozycji dyrektora szkoły. W ramach tych godzin nauczyciele mogą prowadzić: zajęcia opieki świetlicowej, zajęcia zwiększające szanse edukacyjne uczniów zdolnych i mających problemy w nauce lub zajęcia rozwijające zainteresowania uczniów. W przypadku nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów to dwie godziny w tygodniu, a w przypadku nauczycieli szkół ponadgimnazjalnych – jedna.  

W 2009 roku nauczyciele bronili się przed „hallówkami”, ponieważ  są one niezależne od  pensum dydaktycznego, czyli obowiązkowego wymiaru lekcji. Za prowadzenie zajęć w ramach godzin karcianych nauczyciele nie otrzymują dodatkowego wynagrodzenia.

Intencją MEN, które zainicjowało zmiany w Karcie Nauczyciela, było to aby skończyć z "tą fikcją papierologiczną, w dodatku nieopłacaną". Jednak w efekcie wprowadzanych zmian, jak ostrzega Biuro Analiz Sejmowych, może dojść do sytuacji, w której nauczyciel będzie poświęcał jeszcze więcej czasu na tą „bezpłatną fikcję”.

Nowelizacja ustawy zakłada, że nauczyciele będą prowadzić zajęcia pozalekcyjne, odpowiednie do potrzeb i zainteresowań uczniów, zgodnie z ustaleniami podjętymi przez dyrektora szkoły. Te godziny pracy nie będą w żaden sposób rejestrowane.

Na czas pracy nauczycieli składa się pensum (czyli tygodniowy plan zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych i wynosi od 18 do 30 godzin, w zależności od typu szkoły) oraz zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym. Do tego dochodziły godziny karciane. Z raportu Instytutu Badań Edukacyjnych, który badał czas pracy nauczycieli wynika, że tygodniowo nauczyciele pracują 46 godzin i 40 minut, przy czym czas spędzony „przy tablicy” stanowi zaledwie 30 proc. tej sumy.

Zmiany proponowane przez MEN budzą niepokój związków zawodowych. Stąd za pośrednictwem posłanki Doroty Rutkowskiej, ZNP zwrócił się z prośbą do Biura Analaiz Sejmowych o opinię dotyczącą likwidacji godzin karcianych. Potwierdza ona obawy ZNP.

- Liczba godzin na zajęcia realizujące potrzeby i zainteresowania uczniów będzie ustalana według potrzeb szkoły dla każdego nauczyciela osobno, i będzie mogła być wyższa lub niższa niż obecnie obowiązująca. Pozostawi się w ten sposób większe możliwości dyrektorowi szkoły w zależności od potrzeb szkoły (uczniów). W konsekwencji można się spodziewać, że niektórzy nauczyciele nie będą prowadzić takich zajęć wcale, a inni zaś mogą ich prowadzić nawet więcej, niż prowadzą obecnie – twierdzi Joanna M. Karolczak ekspert ds. legislacji w Biurze Analiz Sejmowych.

Jak czytamy w analizie: „Nie będą to godziny ponadwymiarowe czyli dodatkowo płatne. Te bowiem, zgodnie z art. 35 ust. 1 KN, mogą być przydzielone jedynie w szczególnych wypadkach”.

- W konsekwencji uznać należy, że (jeżeli projekt wejdzie w życie w proponowanym kształcie) wszyscy nauczyciele w ramach czasu pracy i ustalonego wynagrodzenia będą mogli być zobowiązani przez dyrektora szkoły do nieodpłatnej realizacji zajęć i czynności wynikających z zadań statutowych szkoły, w tym zajęć opiekuńczych i wychowawczych uwzględniających potrzeby i zainteresowania uczniów (co wynika wprost z art. 42 ust. 2 pkt 2 KN), pomimo iż przepisy ustawowe nie będą precyzowały bliżej tych zajęć oraz nie będą określały ich wymiaru – twierdzi Joanna M. Karolczak.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • yxf(2016-02-20 10:58) Odpowiedz 404

    Zapytaj co robią w wielką niedzielę i w lany poniedziałek to ci odpowiem , bywa że czasem też pracują.Spróbuj wejść do szkoły i posiedzieć na korytarzu tylko godzinę to się przekonasz.

  • ola(2016-02-20 16:25) Odpowiedz 293

    Słyszałam na własne uszy. stoję na korytarzu w szkole i przechodzi 2 młodych tatusiów. Jeden mówi: O k...a Za żadne pieniądze nie wytrzymałbym tu, ani przez godzinę.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Jedi(2016-02-20 18:12) Odpowiedz 294

    Z roku na rok w szkolnictwie jest coraz gorzej- coraz mniej wolnego, bo teraz w dni wolne od zajec obowiazuja duzury, młodziez bez wpojonych podstawowych zasad kultury osobistej, rodzice, ktorzy proboja nam wniac udowadniac, że wszystko robimy ZLE!! Ostatnio na duzurze w Wigilię bylo dziecko, ktorego mama poszla sobie do fryzjera, a jeszcze wczesniej przyszlo dziecko w dzien wolny do swietlicy, bo "tatus wyjechal i przyjechal wujek". Zrobila sie fajna, darmowa przechowalnia. No coz, czas pomyslec o zmianie profesji..... tylko dzieci szkoda!!

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Mural(2016-02-20 10:43) Odpowiedz 207

    Zacznijmy od tej fikcji... bo co robią nauczyciele w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek oraz we wtorek po lanym poniedziałku?///Ja to samo robię, co wielu pracowników innych branży, którzy w dowolnym czasie w roku mogą sobie brać wolne z urlopu. A w Lany Poniedziałek suszę się...cha,cha

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • ewelela(2016-02-21 23:29) Odpowiedz 110

    Dodatkowe zajęcia prowadzone przez nauczycieli to sprawa indywidualna. Jedni mają tylko 2 godziny (KARCIANE,) inni np. w gimanazjum 5 , gdyż uczniowie kończą o różnych porach, zatem z reguły nauczyciel dopasowuje się do uczniów. Pamiętajmy, że egzamin gimnazjalny uczniowie piszą ze wszystkich przedmiotów zatem musimy ich przygotować, dodatkowo przychodzą uczniowie poprawiać sprawdziany, pouczyć się etc , więc godzin przybywa. Jednak jak wcześniej wspomniałam to sprawa indywidualna, gdyż są nauczyciele którzy się BARDZO SZANUJĄ i tacy którzy HARUJĄ.

  • 118anoli(2016-02-22 00:51) Odpowiedz 110

    Jestem nauczycielem. Nie zazdroszczę innym grupom społecznym przywilejów. Każdy zawód ma swoją specyfikę. Kocham swoją pracę. Proszę, nie dajmy się skłócić....

  • Plb(2016-02-20 08:27) Odpowiedz 943

    Mam marzenie, aby nauczyciele poza przysługującym urlopem byli w szkole do dyspozycji uczniów, rodziców i dyrektora i pracowali... Zacznijmy od tej fikcji... bo co robią nauczyciele w Wielki Czwartek, w Wielki Piątek oraz we wtorek po lanym poniedziałku?

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • joiegtdfv(2016-02-21 17:47) Odpowiedz 81

    Mam nadzieję, że w mojej szkole będę mogła robić to co do tej pory, ale bez tej idiotycznej roboty papierkowej- pisanie programu dla kółka, wypisanie tematów z liczbą lekcji (fikcja- jeżeli to mają być zajęcia odpowiadające bieżącym potrzebom uczniów, to jak w sierpniu przewidzieć, czy w marcu dzieci będą miały ochotę przygotować się na konkurs, czy problemy z jakimś zagadnieniem...), rozliczanie z frekwencji, sprawozdania, a ostatnio mała panika, przychodzi kontrol i obowiązkowo w dzienniki do kółek trzeba wpisać numery telefonów rodziców i usunąć dane adresowe, bo ten sam kontrol był w placówce obok i był wielce niezadowolony z wypełnienia rubryki adres ucznia i braku telefonu do rodzica, mimo tego, że placówka ma numery do rodziców w sekretariacie... Innymi słowy papierki tworzone na rzecz ludzi, którzy otrzymują pensje za sprawdzanie papierków... I oczywiście rozliczenie co do godziny. I tak np. kółko jest w środę. Ale kilka śród wypadło, gdyż były wtedy wypadały różne dni świąteczne. Trzeba mieć jednak tyle godzin zrealizowanych, ile jest tygodni w semestrze i nikogo nie interesuje, że akurat w tym śród było mniej. Nikogo nie interesuje, że dzieci mają poupychane pozostałe dni innymi zajęciami i już może im się nie chcieć odrabiać kółka. Liczba niepłatnych zajęć ma być taka a nie inna! Bo... W drugim semestrze tak się składa, że uda się zrobić więcej tych środowych kółek i liczba roczna będzie się zgadzać. Ale kogo to. I miałam taką cichutką nadzieję, że będę mogła kółkować sobie w spokoju, bez tego obłędu kontrolnego, a tu klops, nawet jeżeli dyrektor wykaże się rozsądkiem, nie wiadomo na jaki pomysł wpadnie gmina. W pewnej znajomej szkole, jeszcze przed hallówkami nauczycielki w ramach czynu społecznego wykonywały kartki okolicznościowe, aby zasilić kasę szkoły. Bywały przypadki w Polsce, gdy próbowano zwolnić (czy nawet zwalniano) obsady świetlic i wpychano bezpłatnie nauczycieli. Zdarzało mi się spotkać nauczycieli z innych krajów, głównie zachodnich. Nigdzie nie ma takiego bałaganu jak u nas.

  • Jak zmieniać to na lepsze lub wcale (2016-02-22 15:20) Odpowiedz 70

    Ci, Którzy BARDZO SIĘ SZANUJĄ, dostana nadgodziny płatne. Mniej lubiani będą robić wszystko w ramach etatu, czyli bez końca (bo godziny spędzone poza tablicą nie są ewidencjonowane, więc nigdy się nie kończą).

  • Oberschlesier(2016-02-20 12:58) Odpowiedz 420

    polaczki niech oddadzom lepiej ukradzony Slask!!!! polaczki nie umią u siebie rządzić, to już mówili Bismarck i Helmut Kohl! W Niemczech wszędzie mówia że polska to ZACOFANA BANANENREPUBLIK ! polska moze dzialac porzadnie ino niemieckim albo ruskim butem!! Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o polsce i Śląsku: "Dać polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła."

  • anex(2016-02-23 17:18) Odpowiedz 10

    Przestancie sobie tworzyc sztuczne problemy, kto jest nauczycielem z zamiłowania nie wchodzi w polemike czy potrzebne godziny czy nie potrzebne, czy gimnazja czy nie gimnazja tj.paranoja ,przecież i tak kazdy robi swoje chodzi o to zeby skonczyla sie biurokracja a zaczęło sie wieksze zaufanie do nauczyciela on wie co dobre...dociera to do Was...

  • ????????????(2016-05-10 12:33) Odpowiedz 10

    Rząd oszukał nauczycieli!!!!!!!! Nikt na całym świecie nie pracuje za darmo!!!!!!!!!!! Przestańcie oszukiwać ludzi, żaden nauczyciel na całym świecie nie pracuje tyle co polski i w takich warunkach!! W każdym roku szkolnym coraz większe bzdury!!!!!!!!!!!!!!!! I co teraz dyrektor dowali może 15 godzin, o to wam chodziło, oszuści!!!!!????????

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama