statystyki

Polska szkoła jest dobra i tania. Płacą za to nauczyciele

autor: Anna Wittenberg13.09.2018, 07:24; Aktualizacja: 14.09.2018, 10:38
książki, szkoła

Jak to możliwe, że polska oświata jest tak tania, skoro jednocześnie osiągamy jedne z najlepszych rezultatów na świecie mierzonych testami umiejętności uczniów PiSA?źródło: ShutterStock

Polska ma jedne z najmniejszych klas wśród krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i jeden z najniższych wskaźników uczniów przypadających na nauczyciela – wynika z nowego raportu „Education at a glance 2018”. Publikacja pozwala porównywać systemy oświatowe w różnych krajach.

Pod lupę wzięto m.in. koszty edukacji. Te w Polsce należą do najniższych w całej OECD. Z danych zawartych w publikacji wynika, że koszt kształcenia nastolatka od pierwszej klasy do ukończenia 15. roku życia to około 253 tys. zł (68 tys. dol.). Dla porównania – w Austrii czy USA ta kwota jest dwukrotnie wyższa. Na oświatę (nie licząc studiów) przeznaczamy około 3,23 proc. PKB. Są jednak kraje, gdzie odsetek ten to ok. 4 proc. Tak jest w Finlandii, Wielkiej Brytanii czy Korei Południowej.


Pozostało jeszcze 30% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (32)

  • Seba(2018-09-13 07:42) Zgłoś naruszenie 453

    a kto ,mqa za to zapłacić? Pani Minister???Zęby i odsysanie tłuszczu kosztują. Ale jak okazuje się, ma za mało, bo wystartuje w przyszłym roku do EU, z 1 miejsca we Wrocławiu. Za rozwalenie oświaty prezes poprze!

    Odpowiedz
  • Andrzej (2018-09-14 16:03) Zgłoś naruszenie 351

    Drogi Panie Stefanie , albo miał Pan przykre doświadczenia zawiązanie z własną edukacja , albo Pana dzieci miały pod gorke. Obiektywnie rzecz biorąc. Nauczyciel pracuje 18 godzin w ramach etatu podstawowego plus zdarzają mu się nadgodziny ,może ze 3-4. Poza tymi 22 godzinami poprawia prace klasowe , sprawdziany , kartkowki itd. Uczestniczy w posiedzeniach rady pedagogicznej , organizuje spotkania z rodzicami , organizuje i załatwia wszystkie formalności związane z wyjazdami na wycieczki jedno lub kilkodniowe. Podczas których 24 godziny czuwa nad bezpieczeństwem podopiecznych. Organizuje zajęcia pozalekcyjne. Rajdy ,wyjścia do teatru , kina ,wycieczki rowerowe ,dni babci ,dziadka ,mikołajki , wigilię klasowe itd. Prowadzi dokumentację przebiegu nauczania , prowadzi korespondencję z rodzicami. Nawet najbardziej doświadczony nauczyciel musi przygotować się do lekcji. To wszystko w ramach 18 godzin jak Pan łaskawie pisze. Zasadniczo wiem z doświadczenia i wieloletnich obserwacji ,że poza oświata wszyscy pracownicy sfery budżetowej kończą pracę po 8 godzinach i nic po pracy ich nie obchodzi. Nie wiem coś Pan się tak wczepił tych dni wolnych. Wakacje ,owszem 1maja, ale nie dwa miesiące tylko 6 tygodni. Pierwszy tydzień wakacji nauczyciele siedzą w większości w szkole i przygotowują wszelkie sprawozdania i podsumowania. Ostatni tydzień zabiera się im na organizacje nowego roku szkolnego i egzaminy poprawkowe. W ferie zimowe za to organizują zajęcia dla dzieci w ramach zadań opiekuńczych. Na szczęście drugi tydzień zdarza się im mieć dla siebie. Nawet nie zdaje sobie Pan sprawy ile godzin poświęcają dzieciom za darmo. Nie wspomnę o problemach natury psychicznej ,jakie funduja swoim dzieciom rodzice. No ale nauczyciel musi i chce wspomagać takich uczniów. Tez za darmo i po lekcjach ,a nie w obecności wszystkich uczniów. Mógłbym jeszcze pisać dużo o obowiazkach jakie biorą na siebie nauczyciele w ramach tych niby 18 godzin ! Nie wspomnę o pieniądzach jakie z własnej kieszeni wydają , bo w szkole wieczne brak pieniędzy na podstawowe rzeczy. Dlatego bardzo proszę ,przestań Pan pluc na nauczycieli ,bo gdyby nie oni ,to nawet by Pan nie przeczytał tego tekstu o pisaniu nie wspomnę. Pozdrawiam i życzę więcej rozwagi w wyglaszaniu takich opinii. Zapraszam do pracy w szkole. Po kilku latach możemy wrócić do tej dyskusji. Z poważaniem. Andrzej

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • xyz(2018-09-13 13:59) Zgłoś naruszenie 224

    Stefan widocznie edukacje zakończył na podstawówce. Jest typowym wyborcą PIS z małej miejscowości. Boi się aby na pięćset plus starczyło.tam aby je dostać potrzebna jest inna nauka.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Stefan(2018-09-13 12:02) Zgłoś naruszenie 1162

    > jeden z najniższych wskaźników uczniów przypadających na nauczyciela [jest w Polsce] Innymi slowy: W Polsce jest najwiekszy przerost zatrudnienia nauczycieli w stosunku do liczby uczniow. Bawia mnie porownania polskich nauczycieli: ze niby malo zarabiaja, podczas gdy w Austrii, USA... Czyli koszty zycia chca miec polskie, tj nizsze niz w przywolanej Austrii, obciazenie praca tez polskie (czyli jedno z najnizszych w OECD), a wynagrodzenia... Jak chcesz miec austriackie - jedz do Austrii! Troszeczke sie polskiem nauczycielom w glowach poprzewracalo - to pewnie od przepracowania: 22-godzinny tydzien pracy (inne grupy zawodowe maja 40h), 2 miesiace platnych wakacji + ferie + dowolne swieto (dzien nauczyciela, kobiet... -inne grupy zawodowe wtedy tez pracuja a nie sa obciazeni rozpakowywaniem prezentow) Widzialem kiedys analize ze nauczycielstwo to jedna z bardziej kosztownych grup spolecznych: Pracuja malo i krotko -poza tym caly czas na rachunek podatnikow- szybko ida na emeryture, zyja dlugo, od pracy dodatkowej (korepetycji) nie placa podatkow...

    Pokaż odpowiedzi (12)Odpowiedz
  • joker(2018-09-13 17:29) Zgłoś naruszenie 80

    31 tysia dolców? chyba ochu....e do końca

    Odpowiedz
  • Anna(2018-09-13 16:18) Zgłoś naruszenie 340

    NIE GŁOSUJĘ NA pIS. TAK ŹLE NIE MAMY, PIENIĄDZE NIE NAJGORSZE , WOLĘ TO CO MAM W POLSCE NIŻ EURO W NIEMCZECH. PRACA NIE 8 GODZIN + DOJAZD GODZINĘ TYLKO CZTERY I 45 MINUT BEZ SZEFA I STRESU, ODCHOWAŁAM DZIECI. MOJA RODZINA ŻAŁUJE ŻE NIE SĄ NAUCZYCIELAMI.PRACĘ KAŻDY NAUCZYCIEL MA BLISKO DOMU NIGDY NIE POSZŁABYM DO FIRMY CZY KORPORACJII ŻYCIE W STRESIE , BO MOGĄ ZWOLNIĆ, A MNIE NIKT NIE ZWOLNI.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • quano(2018-09-14 08:47) Zgłoś naruszenie 34

    Ale co w tym dziwnego że kraje bogatsze wydają więcej na edukację. .

    Odpowiedz
  • Iwona(2018-09-13 17:22) Zgłoś naruszenie 325

    Płacą jak płacą. Z artykułu jasno wynika nadmiar nauczycieli w Polsce. Jakby ich było mniej to by lepiej zarabiali ALE część z nich nie miałaby pracy.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Smerfetka(2018-09-16 08:22) Zgłoś naruszenie 20

    I po co te dyskusje i wyliczanie ile to nauczyciel spędza czasu w szkole i poza nią? Jest takie powiedzenie- jaka praca taka płaca. Gdy przyszłam kilka lat temu do tego zawodu to miałam 200% własnej motywacje i 2 pracę abym mogła się utrzymać,zaangażowanie na maksa, pierwsze zbieranie doświadczeń dydaktycznych, pisanie programów, szukanie rozwiązań problemów dziecięcych i mozna wymieniać bez końca. Dzisiaj odpuszczam wiele rzeczy, robię tylko tyle ile muszę, a optyka mi się zmieliła po tym jak wzięłam kredyt i skończyły się sentymenty. Nie warto się spalać w szkole, nikt mi tego czasu już nie wróci a kto wie, może gdybym spożytkowała go na swoją działalność to byłabym w innym punkcie swojego życia. Jestem w tym zawodzie jeszcze bo mam już jakąś pozycję, spokój o zatrudnienie bez sarpania się i lęku czy pensja mi wpadnie na czas. Jak znajdę inną alternatywę na zarabianie to odejdę z tego zawodu i to bez żalu. W edukacji nie dzieje się dobrze od lat a ja już nie chcę w tym uczestniczyć. Mam dużo fajnych i przydatnych umiejętności, ale kogo to obchodzi? Bez względu na to ile włoże pracy to społeczeństwo i tak mnie opluje, dlatego wybieram przeciętność w szkole, w pełni i świadomie. Z momentem zamknięcia drzwi szkoły przestaję o niej myśleć, bo mam swoje życie i nie kupuję tej całej bujdy o powołaniu. Nauczyciel ma być dydaktykiem i jest po to, aby solidnie nauczyć i koniec dyskusji. Ludzie innych profesji wyliczają godziny, wolne i patrzą na przywileje, ale nie zwracają uwagi na to jak spada podstawa programowa i jak społeczeñstwo nam w perspektywie tępieje. Niegdy nie bałam się wymagań w pracy i wielu potrafiłam sprostać, ale od roku wybrałam postawę bycia przeciętniakiem i mam spokój. Praca to maraton i to jakakolwiek i muszę rozkładać siły :) były lata tłuste dla społeczeństwa a chude dla mnie to teraz są tłuste dla mnie a chude dla was! I piszę to z.uśmiechem na twarzy, bo wniosek mam jeden nadrzędny dla wszystki pracujących- w pracy trzeba pracować a nie się w niej spalać i nauczyć więckszego dystansu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • No i co z czym?(2018-09-15 14:15) Zgłoś naruszenie 10

    Równie dobrze można by porównać opłaty za energię, gaz, wodę, paliwo czy kolejne cokolwiek.

    Odpowiedz
  • T(2018-09-15 16:59) Zgłoś naruszenie 10

    31 tys dolarow?????? Kto to wymyslił? Proponuje autorowi tego wpisu sprawdzić fakty! Takie pieniadze moze zarobię w ciagu 10!!! lat, ale nie w ciagu 1 roku. Proszę nie pusać takich bzdur bo tylko człowiekowi niepotrzebnie skacze ciśnienie.

    Odpowiedz
  • xyz1(dzisiaj 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    W Niemczech zarabiają wszyscy więcej. W krajach zachodnich jest to średnia płaca. Tam pamiętają, że pracują krócej, mają długie wakacje, ferie itp. W Polsce nauczyciel zapomina o przywilejach i dodatkowych, nie małych, świadczeniach wynikających z Karty N. O urlopach zdrowotnych (3 lata w karierze zawodowej) nie wspomnę. Szkoda, że nauczyciel w Polsce często nie zna żadnego języka, obsługi komputera, itp. Żądania zawsze były duże.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane