Choć MEN zapewnia, że w przyszłorocznej rekrutacji miejsc nie zabraknie, rodzice obawiają się, że uczniowie z podwójnego rocznika będą mieć ograniczony wybór.
W nadchodzącym ro ku szkolnym rodzice i uczniowie będą musieli zmierzyć się z być może z najpoważniejszą konsekwencją reformy edukacji. Chodzi o rekrutację do szkół średnich. O miejsca w nich będą ubiegać się naraz dwa roczniki – ci, którzy jako ostatni skończą trzecią klasę gimnazjum, oraz absolwenci ośmioklasowej szkoły podstawowej. To możliwe, bo ci pierwsi spędzili w szkolnych ławach dziewięć lat podstawowej edukacji, a ci drudzy zostaną w nich tylko osiem.

Inne pule miejsc