statystyki

Zaoczne studia doktoranckie do likwidacji

autor: Urszula Mirowska-Łoskot18.05.2017, 07:25; Aktualizacja: 18.05.2017, 08:35
student sesja

Środowisko akademickie proponuje np., aby za młodego naukowca można było uznać osobę, która prowadzi działalność badawczo-rozwojową przez okres nie dłuższy niż 12 lat, nie dłużej jednak niż przez 7 lat od uzyskania doktoratu.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zgadza się, aby wszyscy doktoranci otrzymywali stypendia naukowe. W zamian jednak mogą zostać pozbawieni pomocy socjalnej.

Reklama


Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki przychyla się do większości postulatów Krajowej Reprezentacji Doktorantów przedstawionych wczoraj podczas konferencji na Politechnice Warszawskiej. Jak ujawniliśmy w DGP, młodzi naukowcy wnioskują o to, aby uczelnie przyznawały stypendium doktoranckie obligatoryjnie każdemu doktorantowi, nawet w wysokości 3,5 tys. miesięcznie. Obecnie otrzymuje je 50 proc. uczestników studiów trzeciego stopnia, a jego wysokość wynosi ok. 1,5 tys. zł. W efekcie większość doktorantów mimo że uczy się dziennie, musi podejmować pracę, aby utrzymać siebie i swoją rodzinę. W tej sytuacji wielu z nich przerywa studia i rezygnuje z kariery naukowej.

– Przychylam się do powszechnych stypendiów doktoranckich – mówi Jarosław Gowin. – Pozostaje kwestia określenia wysokości tych świadczeń. Przed nami rozmowa z ministrem finansów – dodaje. Przedstawiciele resortu wskazywali też na to, że skoro wszyscy młodzi naukowcy mieliby zapewnione stypendia, możliwie, że nie będą już mogli wnioskować o świadczenia socjalne. Jednak nadal w razie trudnej losowej sytuacji życiowej (np. kradzież, choroba) będą mogli zabiegać na uczelni o zapomogę.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • theo(2017-05-19 08:36) Zgłoś naruszenie 20

    Nie mogę zgodzić się z tytułem artykułu. Prezentowane w nim stanowisko jest bowiem krzywdzące. Doktorat to nie tylko przesiadywanie w bibliotece, to przede wszystkim badania naukowe. W wielu przypadkach możliwe do wykonania tylko w warunkach przemysłowych,zatem w porozumieniu z pracodawcą i na jego sprzęcie. W takim przypadku należałoby pozostawić przyszłym doktorantom możliwość wyboru. Czy badania wolą prowadzić we współpracy z podmiotem zewnętrznym, czy też w ramach uczelni.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama