Nielegalny wywóz leków, kłopoty z importem substancji czynnych z Chin oraz restrykcyjne wymogi unijne dla producentów. To podstawowe przyczyny braku kilkuset leków.
Są kłopoty ze zdobyciem preparatów na nadciśnienie, choroby tarczycy, astmę, alergię i cukrzycę. Zaczyna brakować także leków onkologicznych i neurologicznych.
Wczoraj samorząd aptekarski wystosował list otwarty do ministra zdrowia (patrz ramka). Farmaceuci mówią nam, że najwyższy czas zainteresować problemami wszystkich, w tym media. Pacjenci często bowiem myślą, że brak leku w aptece to wina aptekarza. Tymczasem farmaceuci nie dostają potrzebnych leków z hurtowni. Te zaś narzekają na producentów. A producenci z kolei mówią, że chcieliby dostarczać medykamentów więcej, ale nie są w stanie.