Wciąż za mało lekarzy, a zbyt wielu dentystów

autor: Agata Szczepańska27.06.2019, 08:33; Aktualizacja: 27.06.2019, 08:38
Samorząd wytyka ministerstwu, że choć limity przyjęć powinny uwzględniać i możliwości dydaktyczne uczelni, i zapotrzebowanie na absolwentów danych studiów, uzasadnienie projektu nie wskazuje na przeprowadzenie wcześniejszej analizy w tym zakresie.

Samorząd wytyka ministerstwu, że choć limity przyjęć powinny uwzględniać i możliwości dydaktyczne uczelni, i zapotrzebowanie na absolwentów danych studiów, uzasadnienie projektu nie wskazuje na przeprowadzenie wcześniejszej analizy w tym zakresie.źródło: ShutterStock

Miejsc na studiach dla przyszłych lekarzy jest zbyt mało. Niepotrzebnie jest natomiast zwiększana ich liczba na studiach stomatologicznych – przekonuje samorząd lekarski.

Naczelna Rada Lekarska (NRL) odniosła się do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie limitu przyjęć na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny. Przewiduje on, że w tym pierwszym przypadku liczba miejsc zwiększy się o 344 (ogółem wyniesie 8331, w tym na jednolitych studiach magisterskich stacjonarnych w języku polskim – 5122 miejsc, na studiach niestacjonarych w języku polskim – 1308, a na studiach w języku innym niż język polski – 1901), w drugim zaś – o 21 (w sumie będzie to 1416).


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • xxxxxx(2019-07-02 16:34) Zgłoś naruszenie 21

    Za dużo dentystów.? Wczoraj w mojej rodzinie przydarzył się wypadek stomatologiczny. Dentysta był potrzebny od zaraz. I okazało się to absolutnie niemożliwe, wszędzie terminy zajęte na 15 dni do przodu. Cudem się jeden dentysta zlitował.

    Odpowiedz
  • Gość(2019-06-28 13:30) Zgłoś naruszenie 20

    Podejście do tematu, by jednym dać to innym trzeba zabrać, jest już mocno wyświechtaną metodą tłumaczenia niedoborów, tym bardziej, że socjalizm skończył się już dawno, przynajmniej podobno się skończył... Wkrótce okaże sie ze dentystów w szkołach brakuje a mieli byc zgidnue z decyzją premiera. Kiedy w koncu pieniądz bedzue szedł za pacjentem tak jak obiecywano na poczatku transformacji w ochronie zdrowia?

    Odpowiedz
  • Kamjl(2019-06-28 07:15) Zgłoś naruszenie 20

    Mało dentystów? U mnie w mieście nawet na wizytę prywatna trzeba czekać prawie tydzień.. Nie mówiąc już na NFZ gdzie czas oczekiwania to 2 tygodnie....

    Odpowiedz
  • Kaczor(2019-06-27 14:26) Zgłoś naruszenie 84

    Lekarze już dawno przestali leczyć. W zamian za to przenieśli się na działalność polegające na wystawianiu przeróżnych zaświadczeń o braku przeciwwskazań do tego i owego. Ot np badanie dla kierowców : 200 zł ustawowo. Idzie lekarz do szkoły jazdy, przebafa 10 kursantów w godzinę i 2000 zł do kieszonki. PO podniosło stawki ustawowo i mam nadzieję, że PiS to w końcu zmieni

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • niestety ale jest źle (2019-06-27 11:00) Zgłoś naruszenie 107

    Co to za dentyści? Poziom usług dentystycznych w Polsce jest kiepski, a drożyzna nieuzasadniona.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane