Sanepid drukuje ulotki i finansuje szczepienia dla obcokrajowców. A polskie władze rozmawiają z ukraińskimi, jak zapobiec epidemii.
W ubiegłym tygodniu do szpitala na Pomorzu trafiło kilkuletnie ukraińskie dziecko, u którego wykryto odrę. Lekarze natychmiast zaalarmowali sanepid. W ciągu 72 godzin zaszczepiono wszystkie osoby, które miały z nim styczność, a było ich sporo, bo chłopiec uczęszczał do polskiego przedszkola. Sprawa nabrała jednak międzynarodowego zasięgu.
– Jedno z dzieci mające kontakt z chorym chłopcem wyjechało z rodzicami na Teneryfę – mówi DGP Tomasz Augustyniak, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.