Szymany i Radom skazane na porażkę? Oba lotniska zakończą sezon wynikami powyżej oczekiwań

autor: Konrad Majszyk18.08.2016, 07:29; Aktualizacja: 18.08.2016, 08:06
Lotnisko

Regionalne porty w Szymanach i Radomiu to dyżurny obiekt kpin. Jeden z oklepanych żartów mówił, że Szymany mają szanse się utrzymać jedynie jako hub przesiadkowy w drodze do Guantánamoźródło: ShutterStock

Skazywane na porażkę lotniska przyciągnęły przewoźników i zakończą sezon wynikami powyżej oczekiwań. Ale ich budowa i tak nigdy się nie zwróci.

Regionalne porty w Szymanach i Radomiu to dyżurny obiekt kpin. Jeden z oklepanych żartów mówił, że Szymany mają szanse się utrzymać jedynie jako hub przesiadkowy w drodze do Guantánamo (to nawiązanie do tajnych lotów CIA sprzed lat). Tymczasem dziś można stąd udać się do Londynu, Berlina i Monachium oraz Warszawy, Krakowa i Wrocławia. Połączenia obsługują polski Sprint Air, słoweńska Adria oraz Wizz Air i LOT.

Zarząd mazurskiego portu zakładał, że w tym roku obsłuży co najmniej 30 tys. pasażerów. Wynik pęknie kilka miesięcy przed czasem. – Od końca stycznia, kiedy wystartował stąd pierwszy samolot rejsowy, obsłużyliśmy już 20 tys. pasażerów. Barierę 30 tys., która jest istotna w rozliczeniach z UE, powinniśmy przekroczyć jesienią – szacuje Leszek Krawczyk, prezes portu Olsztyn-Mazury. Z punktu widzenia Lotniska Chopina ten wynik jest śmieszny, ale z drugiej strony to kilkakrotnie więcej niż Zielona Góra i Radom razem wzięte. Szymany nabiły sobie wynik głównie za sprawą uruchomionego w czerwcu przez Wizz Air połączenia z londyńskim portem Luton. Obsługują je airbusy A320 ze 180 miejscami na pokładzie, które latają stąd trzy razy w tygodniu.

W listopadzie dojdzie kolejne połączenie z Londynem (Stansted), które uruchomi Ryanair. Sprzedaż biletów już ruszyła. W wywiadzie dla DGP szef irlandzkiego przewoźnika Michael O’Leary powiedział, że port lotniczy Szymany to dobry pomysł. Bo bez niego na obszarze większym od Irlandii nie byłoby żadnego lotniska.

Nowe połączenie z Szyman ma ogłosić także Wizz Air. Jak się dowiedzieliśmy, port zabiegał o Dortmund i Eindhoven, ale ostateczna trasa jest trzymana w tajemnicy. – Na razie nie ujawniamy dalszych planów – mówi nam Gábor Vásárhelyi z Wizz Air.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie