Autopromocja

Nowy pomysł mandatu dla kierowców. Będziemy za to słono płacić?

kierowca, samochód, słuchawki
ShutterStock
11 kwietnia 2024

Kierowcy samochodów, którzy podczas jazdy lubią słuchać muzyki przez słuchawki już niedługo mogą mieć spory problem. Do Sejmu i Senatu trafiła bowiem petycja anonimowego autora, który wnosi o ukaranie mandatem osób kierujących pojazdem i jednocześnie używających takich akcesoriów. Do tej grupy mają zaliczać się też rowerzyści i kierowcy autobusów oraz ciężarówek.

Pismo trafiło do sejmowej i senackiej komisji ds. petycji. Jego autor chce, aby wysokość mandatu była uzależniona od rodzaju pojazdu, którym kieruje dana osoba. Proponuje on, aby kara była najniższa w przypadku rowerzystów, zaś najwyższa dla kierowców ciężarówek i pojazdów, którymi można przewozić więcej niż 4 osoby. Maksymalny mandat miałby według niego wynosić ponad 2 tys. zł.

Pomysł nowego mandatu zyskuje aprobatę

W ciągu ostatnich lat można zauważyć ewolucję przepisów ruchu drogowego i starania mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach. Ostatnim wyrazem tego było chociażby znaczne podwyższenie mandatów za przekroczenie prędkości, czy konfiskata pojazdów w przypadku prowadzenia pod wpływem alkoholu. Nowy pomysł może mieć bardzo pozytywny wpływ na bezpieczeństwo, bowiem słuchanie głośnej muzyki w trakcie jazdy bywa naprawdę groźne.

Temat został po raz pierwszy poruszony w programie “Raport” emitowanym w TVN Turbo. Wypowiedział się w nim Marcin Grzebieluch, instruktor ze szkoły bezpiecznej jazdy Carevent.

- To jest dobry pomysł, ponieważ musimy pamiętać o tym, że na naszych drogach w zeszłym roku zginęło 1900 osób, co daje 5 osób dziennie. Czyli gdy wsiadamy do samochodu, istnieje potencjalne ryzyko, że jednak możemy zrobić komuś krzywdę lub że sami oberwiemy, a słuchawki, które odcinają nas od świata zewnętrznego, potęgują niebezpieczeństwo i ryzyko, że czegoś nie dostrzeżemy, czegoś nie usłyszymy. - powiedział Marcin Grzebieluch.

Autor petycji zakłada, że do wystawiania mandatu za słuchanie muzyki przez słuchawki w trakcie jazdy mają być uprawnione odpowiednie służby. Z uwagi na niebezpieczeństwa, jakie wiążą się z takim postępowaniem, ma on być bezwzględny, a zatem karani mają być wszyscy kierujący pojazdami, począwszy od rowerzystów, po kierowców ciężarówek. Co dziwne, w petycji nie uwzględniono pieszych, choć to oni najczęściej korzystają z takich akcesoriów.

Używanie słuchawek podczas jazdy osłabia naszą czujność

Jaki zagrożenia faktycznie czyhają na kierowców? Przykładem jest eksperyment akustyczny Forda z 2021 roku. Firma zleciła przeprowadzenie badań mających na celu sprawdzenie czasu reakcji osób, które w trakcie kierowania pojazdem słuchają muzyki przez słuchawki. Eksperyment został poprzedzony wywiadem z uczestnikami. Okazało się, że większość z nich korzystała z akcesoriów podczas jazdy. Naukowcy porozmawiali także z osobami, które brały udział w wypadku. Okazało się, że 27 proc. z nich miała w tym czasie na uszach słuchawki.

W trakcie eksperymentu uczestnicy musieli korzystać ze specjalnej aplikacji, która pozwoliła im zanurzyć się w wirtualnej miejskiej rzeczywistości. Następnie naukowcy sprawdzili, jaki jest czas reakcji w przypadku słuchania muzyki przez słuchawki oraz podczas jazdy bez muzyki. Okazało się, że w pierwszym scenariuszu uczestnicy badania o 4,2 sekundy wolniej rozpoznawali i reagowali na zagrożenia. Po zakończeniu eksperymentu, 58 proc. osób stwierdziło, że nie założy już słuchawek podczas jazdy.

Słuchawki słuchawkom nierówne

O ile sam pomysł jest dobry, ewentualna ustawa musiałaby uwzględniać różne typy akcesoriów. Osoby niepełnosprawne korzystają bowiem ze specjalnych słuchawek redukujących szumy. Na ten problem zwrócił również uwagę kom. Robert Opas z Komendy Głównej Policji w rozmowie z TVN Turbo.

- Są bardzo różnego rodzaju słuchawki. Są słuchawki, których używają osoby niepełnosprawne, niedosłyszące, są słuchawki, które redukują szumy. Są też takie, które odrywają naszą uwagę od tego, co dzieje się wokół pojazdu i słuchając głośnej muzyki możemy nie usłyszeć chociażby nadjeżdżającego pojazdu - powiedział Robert Opas.

Na ten moment nie wiadomo, czy rząd podejmie inicjatywę legislacyjną. Na temat zasadności petycji i pomysłu, co do wdrożenia nowych zasad, muszą wypowiedzieć się ministerstwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.