Resort infrastruktury twierdzi, że poprzedni rząd złamał procedury, planując trasy szybkiego ruchu na Podlasiu.

Już jesienią eksperci alarmowali na łamach DGP, że Rada Ministrów niezgodnie z przepisami dopisała we wrześniu do rządowego programu budowy dróg trasę S8 z Białegostoku przez Augustów do Raczek. Złamano wówczas zapisy ustawy ocenowej, bo nie wykonano strategicznej analizy oddziaływania na środowisko. Ministerstwo Infrastruktury potwierdza nam teraz, że procedury nie zostały dopełnione.

„W odniesieniu do inwestycji drogowych w województwie podlaskim przepisy nie zawsze były respektowane, dlatego obecnie zachodzi konieczność przeprowadzenia wszystkich procedur z tego wynikających” – napisał nam rzecznik resortu Rafał Jaśkowski. Przyznaje, że „priorytetem Ministerstwa Infrastruktury jest odblokowanie środków unijnych na realizację inwestycji drogowych z perspektywy na lata 2021–2027. W tym celu trwają intensywne rozmowy z Komisją Europejską. Realizacja wszystkich dróg w Polsce, w tym w szczególności w tak cennym przyrodniczo terenie, jak województwo podlaskie, musi przebiegać w pełni w zgodzie z obowiązującymi przepisami krajowymi i unijnymi”. Według rzecznika resortu uzgodnienia z Brukselą w tym temacie są na bardzo zaawansowanym etapie.

Komisja Europejska nie zgadza się na dwie ekspresówki

Komisja Europejska zainteresowała się planowanymi drogami na Podlasiu m.in. po skargach organizacji pozarządowych. Przypomnijmy, że droga S8 z Białegostoku przez Augustów do Suwałk byłaby drugą ekspresówką przecinającą Biebrzański Park Narodowy. Wcześniej rząd PiS planował, że między Białymstokiem, Knyszynem i Ełkiem powstanie S16, która będzie dopełnieniem na Podlasiu trasy Via Carpatia. Tyle że ostro protestują organizacje ekologiczne, które uważają, że arteria będzie miała negatywny wpływ na Dolinę Biebrzy. Drogę zaplanowano koło miejscowości Osowiec, obok której ma przebiegać też szybka linia kolejowa Rail Baltica. Zgodnie z planami poprzedniego rządu 40 km dalej na wschód, w okolicach Sztabina, Biebrzański Park Narodowy ma przeciąć ekspresowa S8. To także wzbudza sprzeciw ekologów.

Komisja Europejska w rozmowach z Ministerstwem Infrastruktury stwierdziła, że nie ma zgody na budowę dwóch równoległych ekspresówek oddalonych od siebie zaledwie o 40–50 km. O sprzeciwie Brukseli wobec takiego scenariusza usłyszał od przedstawicieli resortu Tadeusz Topczewski, były szef GDDKiA na Podlasiu, który powiedział o tym w rozmowie z „Kurierem Porannym”.

Eksperci przyznają, że obecne ciągi drogowe trzeba poprawiać, ale nie muszą mieć standardu bezkolizyjnej dwujezdniówki. – Zamiast silić się na budowę dróg ekspresowych na północ od Białegostoku, trzeba spojrzeć na analizy prognozowanych potoków ruchu. Wychodzą one na poziomie 10–12 tys. pojazdów na dobę w kolejnej dekadzie. To oznacza, że żadnej z tych dróg nie ma sensu budować w przekroju dwujezdniowej ekspresówki. Trzeba tam postawić na obwodnice i poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego – mówi Daniel Radomski, ekspert z zakresu infrastruktury, związany z Klubem Jagiellońskim. Dodaje, że budowa trasy o przekroju „dwa razy dwa” ma sens jedynie do Knyszyna, gdzie droga z Białegostoku rozdziela się na dwie – nr 65 w stronę Ełku i nr 8 w stronę Augustowa. – Władze Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku mówią m.in., że na drodze nr 8 jest teraz bardzo duży ruch ciężkich pojazdów, co pogarsza bezpieczeństwo. Tyle że w ogromnej większości to są ciężarówki jadące do krajów nadbałtyckich. Za pół roku, po oddaniu ekspresowej obwodnicy Łomży, przerzucą się na trasę S61, czyli Via Baltica – dodaje Radomski. Przyznaje też, że akcentowane przez poprzednią ekipę rządową militarne znaczenie ekspresówki jest wyolbrzymione. – Na potrzeby wojskowe wystarczy jakakolwiek jezdnia – nie musi to być droga ekspresowa – twierdzi.

Przebudowa drogowej ósemki

Drogowcy już od kilku lat szykują się do znacznej przebudowy drogowej ósemki. Wybrano już wykonawców obwodnicy Suchowoli i Sztabina. Trwa przetarg na budowę obwodnicy Białobrzegów. Tyle że kiedy rząd uznał, że w ciągu drogi nr 8 ma powstać ekspresówka, to obwodnice zaczęły być projektowane tak, jakby to był pierwszy etap realizacji drogi ekspresowej. – Pierwotnie w ramach budowy przecinającej Biebrzański Park Narodowy obwodnicy Sztabina miała być likwidowana stara droga. Według ostatnich projektów jednak ma ona zostać, co stworzy barierę dla migrujących zwierząt. Między innymi dlatego oprotestowaliśmy zezwolenie na realizację inwestycji drogowej – mówi Robert Chwiałkowski z Fundacji dla Biebrzy. Podkreśla, że jego organizacja nie jest przeciwna, by Biebrzański Park Narodowy przecięła droga o przekroju „2 +1”. – Jednak sprzeciwiamy się jakiejkolwiek drodze ekspresowej przez BPN i będziemy tego bronić przed wszystkimi możliwymi sądami w Polsce i UE – dodaje.

Rząd na razie wstrzymał przetarg na budowę S8 na odcinku z Knyszyna do Korycina (poza BPN). Przygotowanie jego realizacji było dość mocno zaawansowane, bo m.in. istnieje decyzja środowiskowa. Wcześniej ten odcinek miał być elementem S19 biegnącej z Białegostoku w stronę granicy z Białorusią. Ostatecznie trasa powstaje bliżej stolicy Podlasia, po śladzie istniejącej drogi nr 19. ©℗

Sporny układ dróg szybkiego ruchu na Podlasiu / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe