Dla firm budowlanych napięte terminy i organizacja dużych imprez to pretekst do domagania się od inwestorów dodatkowych pieniędzy.
Czterdziestokilometrowy odcinek autostrady A1 ze Strykowa do Tuszyna, którego budowa zbliża się do końca, latem pozwoli ominąć Łódź od wschodu. Dzięki tej nowej betonowej drodze uda się wreszcie przejechać bezkolizyjnie całą trasę między Wrocławiem a Łodzią, Trójmiastem i Warszawą. Za jego sprawą Stryków umocni pozycję jednego z głównych węzłów komunikacyjnych. To tutaj spotykają się autostrady A2 i A1 (nowa droga umożliwi też zjazd A1 na południe, w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego, Wrocławia i Katowic).
Obecna budowa pod Strykowem jest jednak areną piętrowej gry wykonawców z rządowym inwestorem, czyli Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Na początku 2014 r. budowę porzucił Polimex-Mostostal, pozostawiając prace zaawansowane zaledwie w 10 proc. Kilka miesięcy później rozgrzebany kontrakt został podzielony między trzech nowych wykonawców: Budimex, Mota-Engil i Strabag. Łączna wartość trzech umów to ponad 1 mld zł. Zapisane w umowach terminy oddania odcinków do użytkowania to 30 czerwca oraz 3 i 6 sierpnia.