Jeszcze tylko dziś polskie ciężarówki mogą legalnie przejechać przez Rosję, a rosyjskie przez Polskę. Dotyczy to tych aut, które wjechały na teren jednego z tych krajów do 1 lutego. 31 stycznia wygasły zezwolenia wydane w ubiegłym roku, a Moskwa i Warszawa do tej pory nie podpisały nowych porozumień.

Polskie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa twierdzi, że Rosjanie naruszając międzynarodowe umowy wprowadzają zmiany w przepisach, utrudniające pracę naszym przewoźnikom. Systematycznie też zmniejszają roczną kwotę zezwoleń, co w opinii ekspertów ma skutkować wyrugowaniem polskich firm transportowych z rosyjskiego rynku.

Z kolei Moskwa zrzuca odpowiedzialność za brak nowych porozumień na Warszawę przekonując, że Polska domaga się zbyt dużej liczby zezwoleń. Rosyjskie firmy transportowe liczyły na to, że uda im się ominąć Polskę dzięki wwożeniu towarów do krajów Unii Europejskiej tranzytem przez Ukrainę i Litwę. Jednak Kijów zamknął drogi dla rosyjskich ciężarówek. W odwecie rosyjska Inspekcja Transportowa zatrzymuje ukraińskie auta na specjalnych parkingach, nie pozwalając na dalszą podróż. Z danych Rostransnadzoru wynika, że do tej pory zatrzymano ponad 150 ukraińskich ciężarówek.

Reklama