Sprzedaż samochodów klasy premium rośnie w naszym kraju znacznie szybciej niż cały rynek. Liderem pozostaje BMW.
Reklama
Pierwsze rejestracje nowych samochodów klasy premium w Polsce / Dziennik Gazeta Prawna
Według najnowszych danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar sprzedaż luksusowych pojazdów w naszym kraju ma się coraz lepiej. Od stycznia do lipca br. w Polsce zarejestrowano 21 365 takich aut. To o ponad dwa tysiące więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Z 18 marek, które zostały uwzględnione w rankingu Samaru, tylko cztery odnotowały spadek sprzedaży (w tym zaledwie jedna – Infiniti – z pierwszej dziesiątki zestawienia).
Wyraźnie wzrosła sprzedaż aut z pierwszej czwórki rankingu. BMW, Mercedes, Audi i Volvo, które odpowiadają za ponad 80 proc. rejestracji w tym segmencie, sprzedały razem ponad 18 tys. pojazdów. Liderem pozostaje BMW z niemal 10-proc. wzrostem sprzedaży i ponad 5,2 tys. rejestracji. Z wielkiej czwórki największy skok zaliczył jednak Mercedes (4535 sprzedanych aut i o prawie 20 proc. lepsza sprzedaż niż rok wcześniej). Ponad 30 proc. sprzedaży Mercedesa wygenerowały auta klasy C (761 sztuk), modele kompaktowe CLA (593 sztuki) i klasa S (406 sztuk). W Volvo bestsellerem jest SUV XC60, który w ubiegłym roku znalazł 2766 nabywców. – To od kilku lat najlepiej sprzedający się model segmentu premium. Drugim pod względem popularności jest model V40/V40 Cross Country. Cieszy nas także dobre przyjęcie przez rynek naszego flagowego SUV-a – modelu XC90 – mówi Stanisław Dojs z Volvo Car Poland. Lepiej niż w roku ubiegłym sprzedaje się także większość marek luksusowych, takich jak Ferrari. Pod koniec ubiegłego roku na łamach DGP Adam Niesłuchowski, szef warszawskiego salonu Ferrari, zapowiadał, że usatysfakcjonuje go sprzedaż na poziomie 20 aut rocznie. Po siedmiu miesiącach tego roku tyle aut sprzedały dwa salony włoskiej marki (drugi znajduje się w Katowicach).
Wzrost w segmencie premium przeczy prognozom firmy audytorskiej KPMG. W ubiegłorocznej edycji raportu „Rynek dóbr luksusowych w Polsce” KPMG przewidywała, że tegoroczna wartość rynku samochodów premium i samochodów luksusowych w Polsce zmaleje z 5,6 mld zł do 5,2 mld zł. Dziś bardziej prawdopodobne jest to, że wartość rynku zbliży się lub przekroczy granicę 6 mld zł i jeszcze mocniej zwiększy swój udział w rynku dóbr luksusowych w naszym kraju. Na koniec 2014 r. auta premium stanowiły 41 proc. całej wartości tego rynku.
Z czego wynikają dobre wyniki sprzedaży drogich pojazdów? W opinii Jakuba Farysia, prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, powodów jest co najmniej kilka. Jako najważniejszy ekspert wskazuje jednak stabilizację gospodarczą, która sprzyja większym inwestycjom, przede wszystkim w sektorze przedsiębiorstw. – Nie da się ukryć, że rosnące słupki, podobnie jak w przypadku tańszych modeli, to przede wszystkim zasługa firm. Wiele z nich w ostatnim czasie wstrzymywało się z wydatkami na dobra luksusowe, a teraz, gdy od kilku miesięcy na rynkach nie dzieje się nic złego, decydują się na kupno rzeczy, które nie są niezbędne. A trudno powiedzieć, że nowa limuzyna to zakup pierwszej potrzeby – tłumaczy Faryś. Wtóruje mu Mateusz Granoszek z Mercedes-Benz Polska. – Z jednej strony segment rośnie dzięki utrzymującej się korzystnej sytuacji gospodarczej, a z drugiej – w przypadku naszej marki – dzięki poszerzaniu portfolio produktów i usług finansowych – wylicza Granoszek. Zdaniem Jakuba Farysia rosnący segment premium to także zasługa szerokiej definicji tego pojęcia, która klasyfikuje pojazdy ze względu na marki, a nie ze względu na wyposażenie. – Wiele marek zapracowało sobie na taki status i nawet w wersjach słabo doposażonych kwalifikują się do statystyk. Dziś auto premium w ubogiej wersji jest w zasięgu znacznie większej liczby Polaków niż 10–15 lat temu – wyjaśnia ekspert. Faryś podkreśla jednocześnie, że marki, które nie kojarzą się z klasą premium, nawet przy bardzo bogatym wyposażeniu nie są wliczane do statystyk. – To z kolei pokazuje, że rynek drogich aut, które kosztują grubo ponad 100 tys. zł, jest znacznie większy – kwituje prezes PZPM. Przykładem na to, że potencjalnych nabywców drogich samochodów przybywa, jest także rosnąca z roku na rok liczba polskich milionerów. Jak pisaliśmy niedawno w DGP, w 2014 r. prawie 16 tys. Polaków zgłosiło dochód równy lub przekraczający 1 mln zł. Oznaczało to, że w ciągu tylko jednego roku w Polsce przybyło 1311 milionerów.