Po tekstach o Citroenie, Toyocie Avensis, Renault Kadjarze i wakacjach nad polskim morzem wyszło na to, że nic mi się nie podoba, jestem marudą, malkontentem, nie znam się, a w dodatku – jak ujął to jeden z bardziej błyskotliwych komentatorów z Sosnowca – „w du...e byłem i gó...o widziałem”.
Porsche 911 GT3 RS
Jeżeli dobrze policzyłem, na przestrzeni zaledwie dziesięciu dni i dwóch tekstów opublikowanych także w internecie, dwudziestokrotnie życzono mi wywalenia z pracy, sześćdziesiąt trzy razy nazwano mnie idiotą, siedemnastokrotnie usłyszałem, że „puściłem bąka”, a raz grzecznie poproszono mnie wprost, żebym „odpie...ł się od Sosnowca”.