Często podróżuję pociągami, które – niestety – notorycznie się spóźniają. Czy jeśli pociąg, którym miałem jechać, jest opóźniony ponad godzinę, a przyjeżdża inny, konkurencyjnej spółki, mogę do niego wsiąść? Czy muszę kupić bilet i za wystawienie tego biletu przez konduktora dodatkowo zapłacić? Jakie przysługują mi prawa – zastanawia się pan Adam
Katarzyna Kucharek Urząd Transportu Kolejowego / Dziennik Gazeta Prawna
Niestety, poza nielicznymi przypadkami (takimi jak remonty torów na danej linii czy wyjątkowo ostra zima) przewoźnicy kolejowi nie honorują biletów konkurencyjnej spółki. Dlatego też pan Adam, wsiadając do pociągu innego przewoźnika, musi kupić nowy bilet. Jeżeli wsiada na stacji, na której jest kasa biletowa, to za wystawienie nowego biletu w pociągu będzie musiał dodatkowo zapłacić. I tu pojawia się bardzo ważna uwaga: pan Adam nie powinien – jeśli nie chce narazić się na sporą karę – wsiadać do pociągów kategorii Express Intercity Premium (czyli Pendolino) spółki PKP Intercity, które na tory wyjechały 14 grudnia. Przewoźnik wykluczył możliwość zakupu biletu w tej kategorii pociągu u konduktora, a jeżeli wejdziemy do niego bez biletu, zapłacimy 650 zł kary + koszt biletu.
Reklama

Reklama
Oczywiście, w przypadku opóźnienia pociągu panu Adamowi przysługują określone prawa. Po pierwsze, może zrezygnować z przejazdu przed rozpoczęciem podróży. W tym celu powinien uzyskać od przewoźnika kolejowego w kasie biletowej poświadczenie na bilecie o rezygnacji z przejazdu oraz otrzymać zwrot należności. Jeżeli pan Adam nie zrobił tego na stacji, wówczas po wejściu do pociągu innego przewoźnika powinien niezwłocznie zgłosić się do konduktora w celu poświadczenia niewykorzystania starego biletu. Taki opisany bilet może potem zwrócić w kasie biletowej w ciągu 30 dni od daty podróży. Pieniądze zostaną zwrócone w pełnej wysokości – bez potrącenia odstępnego.
Po drugie, jeżeli pan Adam zamierza jednak jechać spóźnionym pociągiem, zgodnie z unijnymi przepisami dotyczącymi praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym, należy mu się rekompensata. Minimalna kwota odszkodowania wynosi 25 proc. ceny biletu w przypadku opóźnienia pociągu od 60 do 119 minut, a 50 proc. ceny biletu, gdy pociąg ma 120 minut lub więcej opóźnienia. Jeden z wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyłącza możliwość uchylenia się od rekompensaty w związku z wystąpieniem siły wyższej (wypadek na przejeździe kolejowym, ulewa zwalająca drzewa na tory itp.). Oznacza to, że przewoźnik nie może odmówić wypłaty rekompensaty, niezależnie od tego, czy jest on winny opóźnienia, czy nie.
Od 3 grudnia 2014 r. pasażerowi należy się odszkodowanie w przypadku opóźnienia lub odwołania wszystkich pociągów krajowych i międzynarodowych uruchamianych przez PKP Intercity, a więc kategorii: TLK, IC, EIC, EIP, EC, EN, oraz dalekobieżnych uruchamianych przez Przewozy Regionalne, czyli interREGIO, REGIOekspres, interREGIO BUS. Rekompensata nie przysługuje jednak podróżującym pociągami miejskimi, podmiejskimi i regionalnymi (a więc np. składami Kolei Mazowieckich, Kolei Dolnośląskich czy REGIO Przewozów Regionalnych).
Trzeba podkreślić, że pasażerowi nie przysługuje prawo do odszkodowania, jeżeli został poinformowany o opóźnieniu przed zakupem biletu lub jeżeli opóźnienie w wyniku kontynuacji podróży innym połączeniem lub poprzez zmianę trasy jest krótsze niż 60 minut. Podróżny ma też prawo do niezwłocznej informacji o opóźnieniu lub odwołaniu pociągu, a także o przewidywanym terminie odjazdu i przyjazdu pociągu. Jeżeli pociąg jest opóźniony więcej niż 60 minut, pasażer powinien nieodpłatnie otrzymać: posiłek oraz napoje, o ile można je łatwo zapewnić, a jeśli zaistnieje taka potrzeba – pobyt w hotelu lub innym miejscu zakwaterowania oraz transport z dworca do miejsca zakwaterowania i z powrotem.
Niezależnie od rekompensaty możemy domagać się od przewoźnika odszkodowania z powodu opóźnienia jakiegokolwiek pociągu – w tym celu musi złożyć pisemną reklamację. Ale to podróżny musi określić wysokość szkody, jaka powstała u niego w związku z opóźnieniem pociągu (np. nie zdążył na samolot i musiał kupić nowy bilet), i to udokumentować (faktury, rachunki za dodatkowe koszty). Przewoźnik może roszczenie odrzucić, obniżyć lub uznać w całości. Jeżeli w ciągu trzech miesięcy od daty doręczenia reklamacji przewoźnik nie wypłacił odszkodowania, można dochodzić roszczeń w sądzie.
Podstawa prawna
Art. 9 rozporządzenia (WE) nr 1371/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2007 r. dotyczącego praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym (Dz.Urz. UE L 315 z 3 grudnia 2007 r. ze zm.). Art. 17, art. 62 ust. 2 ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.). Par. 5 ust. 3 rozporządzenia ministra transportu i budownictwa z 24 lutego 2006 r. w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 38, poz. 266). Art. 363 par. 1 i 471 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 121). Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-509/11 OBB Personenverkehr AG z 26 września 2013 r. Par. 2 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z 20 stycznia 2005 r. w sprawie sposobu ustalania wysokości opłat dodatkowych z tytułu przewozu osób, zabranych ze sobą do przewozu rzeczy i zwierząt oraz wysokości opłaty manipulacyjnej (Dz.U. z 2005 r. nr 14, poz. 117).
PORADA EKSPERTA
Czy kara za przejazd pendolino bez ważnego biletu nie jest przesadnie wysoka? Wysokość opłaty dodatkowej za przejazd bez odpowiedniego dokumentu przewozu wynika z rozporządzenia ministra infrastruktury. Ustala się ją, biorąc za podstawę cenę najtańszego biletu jednorazowego normalnego stosowaną przez danego przewoźnika, jako 50-krotność tej ceny. Ponieważ zgodnie z obowiązującym cennikiem usług przewozowych PKP Intercity SA cena najtańszego biletu jednorazowego normalnego stosowana przez tego przewoźnika wynosi 13 zł, wysokość opłaty dodatkowej, po przemnożeniu przez 50, wyniesie 650 zł. Ewentualna ocena, czy przewoźnik przekroczył uprawnienia, ustalając wysokość kary, może nastąpić wyłącznie w drodze postępowania administracyjnego zakończonego decyzją administracyjną stwierdzającą istnienie naruszenia lub jego brak. Dotychczasowa analiza Urzędu Transportu Kolejowego nie daje jednak podstaw do wszczęcia postępowania w tej sprawie.