W pierwszy regularny rejs na długim dystansie, do czego jest stworzony, dreamliner wzbije się w styczniu 2013 r. Poleci do Chicago. W lutym zacznie obsługiwać Toronto i Nowy Jork, a w marcu Pekin. – Od początku marca cała nasza flota boeingów 767 zostanie zastąpiona nowymi 787 – zapowiada Marcin Piróg, prezes LOT. Do tego czasu pasażerów czekają loty mieszane – w jedną stronę starym boeingiem 767, a w drugą 787.

Dlatego przynajmniej na początku nie będzie zauważalna zmiana cen w klasie ekonomicznej. Bilet na rejs do Chicago w styczniu kosztuje ok. 2 tys. zł. Są też droższe. Ceny w klasie biznes (18 foteli) mają się zaczynać od 10 tys. zł, ale już w klasie premium economy (porównywalnej z obecną biznes klasą w 767) polecieć będzie można za ok. 4 tys.zł. Linia liczy, że dzięki nowym samolotom zarobi więcej. Choć raty leasingowe za dreamlinera są wyższe w porównaniu z boeingiem 767, to niższe mają być koszty paliwa i obsługi technicznej.

Firma – podobnie jak w latach poprzednich – ma w tym roku przynieść straty. Prezes Piróg nie precyzuje, ile dokładnie, ale wiadomo, że jeszcze w lipcu zakładał 52,5 mln zł zysku. Rok 2011 LOT zakończył z 145,5 mln zł na minusie.