statystyki

Epidemia koronawirusa: Pociągi i autobusy dojadą wiele miesięcy później

autor: Krzysztof Śmietana26.03.2020, 07:48; Aktualizacja: 26.03.2020, 07:48
W ostatnich latach Polska stała się zagłębiem produkcji taboru dla komunikacji zbiorowej. W obliczu koronawirusa tysiące osób zatrudnionych w branży boją się o swoją przyszłość. Strach producentów powiększa nie tylko zastój w transporcie w czasie epidemii, lecz także niektóre prognozy, które mówią, że ludzie jeszcze długo nie będą tak masowo, jak dawniej, korzystać np. z kolei.

W ostatnich latach Polska stała się zagłębiem produkcji taboru dla komunikacji zbiorowej. W obliczu koronawirusa tysiące osób zatrudnionych w branży boją się o swoją przyszłość. Strach producentów powiększa nie tylko zastój w transporcie w czasie epidemii, lecz także niektóre prognozy, które mówią, że ludzie jeszcze długo nie będą tak masowo, jak dawniej, korzystać np. z kolei.źródło: ShutterStock

W fabrykach taboru coraz większe problemy z dostawami części i absencją.

W ostatnich latach Polska stała się zagłębiem produkcji taboru dla komunikacji zbiorowej. W obliczu koronawirusa tysiące osób zatrudnionych w branży boją się o swoją przyszłość. Strach producentów powiększa nie tylko zastój w transporcie w czasie epidemii, lecz także niektóre prognozy, które mówią, że ludzie jeszcze długo nie będą tak masowo, jak dawniej, korzystać np. z kolei.

Na razie polscy producenci taboru w przeciwieństwie np. do wielu fabryk motoryzacyjnych starają się utrzymywać produkcję przy zachowaniu środków bezpieczeństwa. – Utrzymanie ciągłości produkcji jest jednak bardzo trudne. Wszystko przez zakłócenia w dostawach materiałów i niemożliwość dostawy gotowych pojazdów do wszystkich klientów – mówi Mateusz Figaszewski z podpoznańskiej fabryki Solarisa. Według niego skutki dla producenta będzie można oszacować po zakończeniu epidemii. − Opracowujemy różne scenariusze zdarzeń. W każdym z nich już dzisiaj widać negatywne efekty – przyznaje Figaszewski. Powstaje też pytanie, jak poradzi sobie właściciel Solarisa, firma CAF z Hiszpanii. W tym kraju epidemia wybuchła ze znacznie większą siłą. Przez ostatni miesiąc wartość akcji tej spółki spadła o prawie 40 proc.


Pozostało jeszcze 86% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie