Narodowy przewoźnik nie zamierza iść w ślady linii lotniczych, które w trosce o środowisko zaczynają ograniczać liczbę lotów na krótszych trasach.
Wstyd przed lataniem to idea, która pojawiła się w Szwecji. Obecnie głośno jest o niej także w innych krajach, np. w Niemczech, Holandii czy we Francji. Jej zwolennicy przekonują, że z powodu dużej emisji przez samoloty szkodliwych substancji trzeba przesiąść się do bardziej ekologicznych środków transportu, np. do pociągów. W UE samoloty odpowiadają za 4 proc. emisji CO2 i ten odsetek w ostatnich latach rośnie. Na apele ekologów odpowiadają już pierwsze linie lotnicze.
Holenderski KLM ogłosił, że od marca we współpracy z międzynarodowym przewoźnikiem kolejowym Thalys zastąpi jedno połączenie z Amsterdamu do Brukseli pociągiem. Jak podkreśla przewoźnik, to pierwszy krok w realizacji proekologicznej strategii „Lataj odpowiedzialnie”, która zakłada stopniowe ograniczanie liczby lotów na krótszych trasach. Z kolei linie Air France zapowiedziały, że do 2021 r. o 15 proc. ograniczą liczbę operacji na trasach krajowych.