TEZA: Dotacja celowa przysługuje na każde dziecko zapisane do żłobka. Gmina nie może uzależnić wypłaty środków finansowych od liczby godzin faktycznie spędzonych przez malucha w placówce.
WYROK WOJEWÓDZKIEGO SĄDU ADMINISTRACYJNEGO W ŁODZI z 23 czerwca 2016 r., Sygn. akt I SA/Łd 407/16
Rada Miejska w Radomsku podjęła uchwałę w przedmiocie wysokości i zasad ustalania oraz rozliczania dotacji celowych dla podmiotów prowadzących żłobki na terenie miasta. Badająca ten akt regionalna izba obrachunkowa wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę, w której domagała się stwierdzenia nieważności uchwały.
Reklama
Wśród zarzutów uzasadniających wyeliminowanie aktu z obrotu prawnego znalazło się wprowadzenie wymogu dostarczania przez żłobek do jednostki samorządu terytorialnego listy obecności dzieci zawierającej łączny czas sprawowania opieki nad poszczególnymi maluchami w danym dniu.
Na liście miały się znaleźć również podpisy rodzica bądź innej osoby upoważnionej do odbioru dziecka. Lista miała służyć miejskim urzędnikom do rozliczania dotacji, ponieważ rada miasta wskazała, że środki finansowe będą przysługiwać za sprawowanie opieki nad dziećmi faktycznie przebywającymi w placówce oświatowej. Wysokość dotacji miała być uzależniona od liczby godzin sprawowanej opieki. RIO uznała, że brak było podstaw prawnych do wprowadzenia takiej regulacji. Zgodnie bowiem z art. 60 ust. 1 ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat trzech (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 157, dalej: ustawa o opiece) dotacja celowa z budżetu gminy przysługuje na każde dziecko objęte opieką w żłobku lub klubie dziecięcym. Oznacza to, że środki finansowe przysługują zarówno za dziecko, które faktycznie przebywa w placówce, jak i które jest czasowo nieobecne (np. z powodu choroby). W ocenie RIO kilkudniowa absencja nie powoduje, że dziecko przestaje przebywać pod opieką żłobka, bo nadal jest do niego zapisane. Izba uznała, że samorządowcy nie mieli prawa modyfikować reguł ustawowych.
Co istotne, RIO wskazała, że przyjmując opisywaną regulację, radni z Radomska dopuścili się naruszenia ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 922), która w art. 23 ust. 1 wprowadza ograniczenie przetwarzania danych wyłącznie do sytuacji, gdy jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa lub jest to niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego. Tymczasem dla potrzeb rozliczenia dotacji celowych, jak już wskazano, wystarczające jest wskazanie liczby dzieci objętych opieką w żłobku bez podawania imion i nazwisk, a tym bardziej dni, gdy poszczególne maluchy były nieobecne w placówce. Ponadto żaden przepis rangi ustawowej nie upoważnia władz gminy do żądania podawania informacji w przywołanym zakresie.
Wojewódzki sąd administracyjny przychylił się do takiej argumentacji i stwierdził nieważność uchwały.
UZASADNIENIE
Skład orzekający uznał, że zaprezentowane przez RIO rozumienie przepisu art. 60 ustawy o opiece jest prawidłowe. Oznacza to, że nie można powiązać dotacji celowej z liczbą godzin faktycznie spędzonych przez dziecko w placówce.
W konsekwencji WSA stwierdził, że nielegalne byłoby przekazywanie przez placówkę do magistratu imiennej listy dzieci obecnych w żłobku w poszczególnych dniach. Stanowiłoby to naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych, które przecież również obowiązują władze samorządowe. Skład orzekający podkreślił, że w związku z konstrukcją art. 60 ustawy o opiece wystarczające do ustalenia kwoty dotacji jest podanie ogólnej liczby podopiecznych.