statystyki

Lex Opole: Dziś duży może więcej, ale jest już wola, by to zmienić

autor: Zofia Jóźwiak05.08.2016, 07:14; Aktualizacja: 05.08.2016, 08:47
Opole

Opoleźródło: ShutterStock

Czy będzie zmiana prawa po bulwersującym powiększeniu Opola? Chcą tego samorządowcy. I nie tylko oni. Także posłowie, rzecznik praw obywatelskich, a nawet... rząd, który wydał rozporządzenie o poszerzeniu granic.

Pewne jest jedno. Coś trzeba zrobić, bo emocje sięgnęły zenitu i przeniosły się poza Opolszczyznę. I, co ciekawe, to nie jedyny taki problem. W innych rejonach kraju takie zmiany granic też antagonizują lokalne społeczności.

Miasta chcą się rozrastać, inwestować, zwiększać swoje budżetowe wpływy. Trudno się dziwić, że także w tym celu sięgają po tereny należące do okolicznych gmin. Nawet, a może przede wszystkim wtedy, gdy liczba mieszkańców w mieście spada, czyli w praktyce robi się luźniej. Bo przyłączenie fragmentów sąsiedniej gminy to także więcej obywateli płacących podatki w miejskim urzędzie. Często tych samych, którzy parę lat wcześniej w poszukiwaniu tańszych i bardziej dostępnych działek budowlanych wynieśli się poza administracyjne granice. Jeszcze lepiej, gdy na przyłączanych terenach znajduje się atrakcyjna i przynosząca duże profity samorządowej kasie inwestycja. Tak jest w tym roku w Opolu. Sięgając w celach rozwojowych po okoliczne sołectwa, miasto przygarnęło również elektrownię Opole, a gmina Dobrzeń Wielki, na terenie której obiekt się dzisiaj znajduje, utraci tym samym większość swoich wpływów. Musi zamykać szkoły, ograniczać inwestycje i zatrudnienie w urzędzie. Spadnie też z pewnością w rankingu najbogatszych gmin w Polsce, w którym w 2015 r. plasowała się na 27 pozycji. Trudno się więc dziwić, że jej mieszkańcy protestują. Protestują też obywatele innych gmin i sołectw przyłączanych od 1 stycznia 2017 r. do Opola rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 lipca 2016 r. w sprawie ustalenia granic niektórych gmin i miast oraz nadania niektórym miejscowościom statusu miasta (Dz.U. z 2016 r. poz. 1134). Dlatego, że w niewielkiej gminie jest im łatwiej przebić się ze swoimi problemami niż w wielkim mieście, a co nowe, to niepewne. W okolicach Opola nakłada się na to jeszcze problem mniejszości narodowej. Jak zwraca uwagę zastępca wójta gminy Turawa, Sławomir Kubicki, do miasta wcielono wiele wiosek zamieszkanych przez mniejszość niemiecką. A to jest niezgodne z przepisami o mniejszościach narodowych i etnicznych. Trudno się więc dziwić, że protesty mieszkańców, którzy w konsultacjach opowiedzieli się zdecydowanie przeciwko zmianom granic, dotarły aż do stolicy. Ale praktycznie nic to nie zmieniło. Rozporządzenie o powiększeniu obszaru Opola (a ponadto 16 innych miejscowości w kraju) jest już opublikowane. Wyniki konsultacji nie są bowiem wiążące dla podejmującej decyzję Rady Ministrów. Tej nie wolno wydać rozporządzenia w sprawie zmiany granic tylko w dwóch przypadkach – gdy dochody na mieszkańca stałyby się drastycznie niskie lub gdyby gmina po okrojeniu okazała się najmniejszą pod względem liczby mieszkańców w Polsce. Wprawdzie ustawa o samorządzie gminnym wymienia i inne kryteria, ale są one uznaniowe. W takim wypadku duży może więcej. Zwłaszcza gdy jest z rządzącej w kraju opcji politycznej. Ale casus Opola dał też sporo do myślenia rządzącym. I choć zapewne nic nie odwróci wcielenia nowych terenów do miasta, to może doprowadzi choć do zmiany przepisów. Tak, by również głos małego liczył się w tej układance.


Pozostało 4% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • opolanka(2016-08-05 12:13) Zgłoś naruszenie 213

    jestem z Opola, mnie cieszy, że moje miasto będzie większe:)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • opolanin(2016-08-05 11:59) Zgłoś naruszenie 19

    Prezydent Opola pochodzi z PO. Myli się więc autorka, że "jest z rządzącej w kraju opcji politycznej".

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • obywatelka(2016-08-05 09:36) Zgłoś naruszenie 16

    Partia Prawo i Sprawiedliwość robi na co suweren jej pozwolił.RZĄDZI.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!



30 lecie samorządności - Związek Miast Polskich



Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane