statystyki

Szczepański: Przypominamy rządowi o problemie janosikowego

autor: Tomasz Żółciak20.07.2016, 07:31; Aktualizacja: 20.07.2016, 09:43
pieniądze

Reforma systemu wyrównawczego to nie jest jakaś duża skala w świetle całego budżetu państwaźródło: ShutterStock

Rafał Szczepański Odłożenie reformy o trzy lata to efekt braku woli politycznej. Tym bardziej że jej przeprowadzenie nie wymagałoby jakichś wielkich środków z budżetu państwa.

Rząd przedłużył tymczasowe przepisy o janosikowym na kolejne trzy lata. Gdy rząd PO-PSL wprowadzał tę prowizorkę, przestrzegał pan, że system tymczasowy, który miał dać czas na wypracowanie kompleksowej reformy, może stać się permanentny. Wierzy pan jeszcze w tę reformę?

To nie jest kwestia wiary, tylko przeświadczenia, że ta reforma jest potrzebna. Janosikowe musi zacząć być systemem solidaryzmu, a nie łupić Mazowsze, Warszawę oraz niektóre powiaty. Chciałbym zwrócić uwagę, że wiele środowisk już wypowiedziało się krytycznie o systemie janosikowego. Mieliśmy przecież wyrok TK, sejmowa komisja ustawodawcza jednogłośnie uznała, że te przepisy są złe, podobnie ich niekonstytucyjność wykazał prokurator generalny. Niestety Ministerstwo Finansów za poprzedniego rządu ewidentnie nie miało woli dokonywać tej reformy, uciekało od problemu i tylko pod wpływem presji społecznej i medialnej, a także groźby bankructwa województwa mazowieckiego przyjęto protezę legislacyjną, która – jak się okazuje – będzie stosowana jeszcze przez trzy lata.

Nie przekonują pana argumenty ministra finansów Pawła Szałamachy, że z uwagi na wdrażane przez PiS reformy najbardziej optymalnym momentem na zajęcie się przez obecny rząd janosikowym będzie dopiero 2019 r.?

To kwestia priorytetów. Obecny rząd potrafi bardzo szybko działać, podejmować odważne decyzje, nawet te, których skutki bardzo ciężko jest dziś przewidzieć. Ale to są decyzje polityczne, które muszą zostać zrealizowane. Jeśli odkładamy coś na trzy lata, to nie jest to kwestia merytoryczna, lecz brak woli politycznej. I myślę, że to nawet nie tyle wola ministra Szałamachy, ile jego urzędników, którzy od lat zaniedbują temat. Efektem tych zaniedbań jest przyjmowanie na szybko protezy przepisów. A skoro to się dzieje, trzeba to okrasić jakimś komunikatem, czyli tłumacząc się innymi prowadzonymi reformami.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane