Spór o granice nieruchomości między ich właścicielami rozstrzyga wójt (burmistrz, prezydent miasta) w postępowaniu rozgraniczeniowym. Jeżeli jednak sąsiedzi nie dojdą do porozumienia (nie zawrą ugody) albo nie zaakceptują decyzji o ustaleniu granic, konflikt będzie mógł rozwiązać już tylko sąd cywilny. W trakcie procedury prowadzonej przez organ gminy (którą pokazujemy na schemacie) rodzi się wiele problemów. Poniżej wskażemy, jak niektóre z nich rozwiązać.
ikona lupy />
Administracyjne postępowanie rozgraniczeniowe / Dziennik Gazeta Prawna
ikona lupy />
Wojciech Gwóźdź prawnik, kancelaria Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu / Dziennik Gazeta Prawna
1. Kiedy włodarz musi się wyłączyć z danej sprawy
Anna K., właścicielka gruntu, wystąpiła do wójta o dokonanie rozgraniczenia nieruchomości. Postępowanie miało dotyczyć m.in. ustalenia granicy między jej działką, a inną należącą do gminy. Czy wójt może przeprowadzić to postępowanie rozgraniczeniowe?
Wójt na mocy art. 24 par. 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (dalej: k.p.a.) powinien wyłączyć się w tej sprawie od prowadzenia postępowania rozgraniczeniowego. Gmina, którą on reprezentuje, jest bowiem właścicielem jednej z nieruchomości, która miała podlegać tej procedurze. Wójt jest zatem stroną tego postępowania. Powinien więc przekazać akta organowi wyższego stopnia, czyli właściwemu samorządowemu kolegium odwoławczemu. Kolegium zaś do merytorycznego załatwienia żądania właściciela nieruchomości powinien wyznaczyć inny podległy sobie organ.
Pogląd ten potwierdza wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 30 września 2008 r. (sygn. akt III SA/Lu 125/2008, Legalis nr 251268), w którym sąd podkreślił, że niedopuszczalne jest prowadzenie przez organ postępowania administracyjnego i wydawanie decyzji w przypadku gdy jego stroną, a więc i adresatem, jest dany organ lub jednostka samorządu terytorialnego, którą on reprezentuje. Dlatego organ JST jest wyłączony od załatwienia sprawy, w której występuje w charakterze strony lub jest jej reprezentantem. Lubelski sąd administracyjny wyjaśnił, że wójt jest przedstawicielem gminy i przede wszystkim ma obowiązek dbać o jej mienie komunalne. Na mocy ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (dalej: u.p.g.k.) jest też organem rozpoznającym sprawę. Wójt w postępowaniu administracyjnym, czyli w pierwszym etapie postępowania rozgraniczeniowego, występuje jako organ decyzyjny. Zaś w drugim etapie tego postępowania – przed sądem powszechnym – przyjmowałby rolę strony postępowania rozgraniczeniowego. Oznacza to, że jako organ gminy wyraża w granicach posiadanych kompetencji własną wolę. Natomiast ten sam organ gminy wyraża wolę osoby prawnej, gdy reprezentuje gminę miejską w postępowaniu rozgraniczeniowym przed sądem jako strona. W zależności więc od tego, w jakim trybie – administracyjnym czy sądowym – toczy się to postępowanie rozgraniczeniowe, organ gminy (wójt, burmistrz, prezydent miasta) występuje w innych funkcjach prawnych, co zdaniem sądu nie powinno mieć miejsca. Taka przemienność ról może rodzić podejrzenie o brak obiektywizmu organu gminy na etapie postępowania administracyjnego.
Podstawa prawna
Art. 24 par. 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
Art. 29 ust. 3, art. 30 ust. 1, art. 33 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.).
2. Postępowanie również na wniosek posiadacza
Burmistrz zamierza wszcząć z urzędu postępowanie rozgraniczeniowe dotyczące m.in. działki (pod drogą publiczną), którą włada jako posiadacz, a nie właściciel. Czy może wszcząć to postępowanie, skoro gmina nie jest właścicielem działki?
Posiadacz samoistny, a więc podmiot, który rzeczą faktycznie włada tak jak właściciel, ma prawo żądać wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego lub uczestniczenia w postępowaniu wszczętym z wniosku strony lub z urzędu, dopóki istnieje domniemanie, że jego posiadanie jest zgodne ze stanem prawnym. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 marca 2013 r. (sygn. akt I OSK 2418/11, Legalis nr 760865) stwierdził, że gmina, która włada działką pod drogą publiczną jako posiadacz samoistny, a zarazem jest zainteresowana, aby korzystanie z drogi nie było naruszone, może żądać ochrony posiadania w formach przewidzianych w prawie cywilnym, ale także przez rozgraniczenie nieruchomości. W myśl art. 33 ust. 1 u.p.g.k. wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeśli zainteresowani właściciele nieruchomości nie zawarli ugody, a ustalenie przebiegu granicy nastąpiło na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron. W ocenie NSA przepis ten rzeczywiście używa pojęcia „właściciele nieruchomości”, zatem rozumienie tego przepisu skłaniałoby do stanowiska, że jedynie te podmioty mogą być stroną postępowania rozgraniczeniowego. Jednak kodeks cywilny (dalej: k.c.) regulujący kwestie własności i innych praw rzeczowych do nieruchomości przewiduje inne, aniżeli tylko prawo własności, tytuły władania nieruchomościami i ochronę w korzystaniu z tych praw. Dlatego zdaniem NSA podmioty mogące domagać się rozgraniczenia traktuje się rozszerzająco. Jeżeli co do zasady prawo żądania rozgraniczenia służy przede wszystkim właścicielowi, bo tak mówi art. 33 ust. 1 u.p.g.k., to jednak – mając na uwadze przepisy księgi drugiej k.c. – własność i inne prawa rzeczowe, prawo żądania rozgraniczenia należy przypisać również podmiotom uprawnionym rzeczowo do nieruchomości.
Podstawa prawna
Art. 33 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.).
Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.).
3. Co zrobić, gdy geodeta źle wykonuje swoje obowiązki
Wójt po wszczęciu postępowania rozgraniczeniowego upoważnił geodetę do przeprowadzenia czynności ustalenia przebiegu granic. Po zakończeniu przez niego czynności wezwał geodetę do przedłożenia poprawionego i uzupełnionego operatu pomiarowego z rozgraniczenia. Ten nie przedłożył żądanych dokumentów. Wójt nałożył na niego karę grzywny, uznając go za biegłego. Czy organ wykonawczy gminy może nakładać tę sankcję na geodetę?
Organ wykonawczy gminy nie ma podstaw do wymierzenia geodecie grzywny, ponieważ nie jest on biegłym w postępowaniu rozgraniczeniowym w rozumieniu art. 84 k.p.a. Wójt, prowadząc postępowanie rozgraniczeniowe, nie dysponuje w stosunku do geodety środkami dyscyplinującymi przewidzianymi w k.p.a. Organ ten nie ma podstaw do stosowania jakichkolwiek środków przymusu, np. w razie pozostawania w zwłoce z wykonaniem czynności rozgraniczenia. Może on jedynie rozwiązać umowę i nie spełnić świadczenia wzajemnego. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w wyroku z 9 kwietnia 2014 r. (sygn. akt III SA/Kr 1556/2013, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Krakowski sąd administracyjny wskazał, że geodeta w postępowaniu rozgraniczeniowym nie jest osobą zobowiązaną do udziału w czynności urzędowej w rozumieniu art. 88 par. 1 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem kto, będąc zobowiązany do osobistego stawienia się, mimo prawidłowego wezwania nie stawił się bez uzasadnionej przyczyny jako świadek lub biegły albo bezzasadnie odmówił złożenia zeznania, wydania opinii, okazania przedmiotu oględzin albo udziału w innej czynności urzędowej, może być ukarany przez organ przeprowadzający dowód grzywną do 50 zł, a w razie ponownego niezastosowania się do wezwania – grzywną do 200 zł. Zdaniem WSA w Krakowie geodeta w postępowaniu rozgraniczeniowym działa bowiem w zastępstwie wójta, z jego upoważnienia i na pewnym etapie postępowania pełni funkcję samego organu. Nie jest stroną postępowania, świadkiem ani biegłym. Jego działania lub zaniechania nie mogą zatem w żadnym wypadku polegać na odmowie udziału w czynności urzędowej w rozumieniu art. 88 par. 1 k.p.a. Pozycja geodety różni się więc zasadniczo od pozycji biegłego w postępowaniu administracyjnym. W sytuacji istniejącego sporu granicznego nakłania on strony do zawarcia ugody w jego obecności, mającej moc ugody sądowej. Właściwy organ administracji nie uczestniczy bezpośrednio ani w czynnościach technicznych związanych z rozgraniczeniem, ani w rozprawie granicznej. W jego zastępstwie działa geodeta. On też bada, czy zachodzą przesłanki do zawarcia ugody granicznej i powinien odmówić jej spisania, gdyby treść ugody była wyraźnie sprzeczna ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Ugoda zawarta przed geodetą kończy spór graniczny i nie podlega merytorycznej ocenie i zatwierdzeniu przez organ administracji publicznej. Czynności podejmowane przez geodetę w trakcie rozprawy granicznej sytuują go więc w pozycji mediatora.
Podobny problem został rozstrzygnięty również przez WSA w Krakowie w wyroku z 31 marca 2016 r. (sygn. akt III SAB/Kr 91/15, www.orzeczenia.nsa.gov.pl, wyrok nieprawomocny). Strona postępowania zarzuciła wójtowi bezczynność w sprawie, gdyż postępowanie rozgraniczeniowe nie zostało zakończone po upływie dwóch lat od jego wszczęcia. Powodem tej zwłoki było to, że pomimo wezwań wójta (co nastąpiło dopiero po 8 miesiącach oczekiwania) geodeta nie sporządził i nie dostarczył operatu rozgraniczeniowego. Sąd wojewódzki w Krakowie, stwierdzając, że bezczynność wójta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, podkreślił, iż organ miał możliwość podjęcia skutecznych środków do terminowego załatwienia sprawy (np. poprzez zdyscyplinowanie geodety lub wyznaczenie innej osoby). Sąd wskazał ponadto, że z chwilą upoważnienia geodety przez właściwy organ to na nim ciąży obowiązek wyegzekwowania od geodety należytego (także w rozsądnym czasie) wykonania czynności rozgraniczeniowych i sporządzenia stosownej dokumentacji, bowiem to wójta, który wszczął postępowanie w sprawie rozgraniczenia, wiążą terminy załatwienia sprawy wynikające z k.p.a.
Podstawa prawna
Art. 37, art. 84, art. 88 par. 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
4. Czy strona może uniemożliwić umorzenie procedury
Na wniosek Marka W. burmistrz miasta postanowieniem wszczął postępowanie rozgraniczeniowe z działką należąca do Ewy C. Po wszczęciu procedury wnioskodawca wycofał wniosek. Burmistrz umorzył je jako bezprzedmiotowe. Czy drugiej stronie przysługuje sprzeciw od umorzenia tego postępowania?
Nie. Stronie, która nie była inicjatorem wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego, nie przysługiwało prawo złożenia sprzeciwu, ponieważ w sprawie miał zastosowanie art. 105 par. 1 k.p.a., a nie art. 105 par. 2 k.p.a.
Stosownie do art. 105 par. 1 k.p.a., gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Z kolei zgodnie z art. 105 par. 2 k.p.a. organ administracji publicznej może umorzyć postępowanie, jeżeli wystąpi o to strona, na żądanie której postępowanie zostało wszczęte, a nie sprzeciwiają się temu inne strony oraz gdy nie jest to sprzeczne z interesem społecznym. Umorzenie postępowania zgodnie z pierwszą z powyższych reguł dotyczy działania organu administracyjnego z urzędu i jest obligatoryjne. Wyraźne cofnięcie wniosku o wszczęcie postępowania powoduje obiektywną bezprzedmiotowość postępowania z uwagi na brak żądania załatwienia sprawy wszczętej na wniosek. Jest to równoznaczne z brakiem żądania uprawnionego podmiotu do rozpoznania konkretnej sprawy administracyjnej. Oznacza to, że przedmiot postępowania (wskazany we wniosku) przestał istnieć. Dlatego organ musi umorzyć postępowanie w trybie art. 105 par. 1 k.p.a.
Cofnięcie wniosku w sprawie o rozgraniczenie nie oznacza zaś żądania umorzenia postępowania na podstawie art. 105 par. 2 k.p.a. Przepis ten dotyczy bowiem sytuacji, w której strona postępowania odstępuje od żądania rozstrzygnięcia co do istoty sprawy, w związku z czym żąda umorzenia postępowania. Żądanie umorzenia postępowania nie oznacza natomiast cofnięcia wniosku. W przypadku wystąpienia o umorzenie postępowania źródło procesu nadal istnieje, a organ nadal może prowadzić postępowanie i orzekać co do istoty sprawy. W przypadku zaś cofnięcia wniosku organ jest związany oświadczeniem strony co do cofnięcia wniosku i nie ma podstaw do dalszego prowadzenia postępowania i rozstrzygania sprawy administracyjnej (por. wyrok WSA w Lublinie z 28 listopada 2013 r., sygn. akt III SA/Lu 489/13, LEX nr 1486213).
Podstawa prawna
Art. 105 par. 1 i 2 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23)
Art. 30 ust. 1 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.).
5. Czy organ może unieważnić ugodę
Prezydent miasta umorzył postępowanie administracyjne w sprawie rozgraniczenia nieruchomości stanowiących własność małżeństwa Kowalskich i Nowaków z powodu zawarcia przez strony przed geodetą ugody granicznej likwidującej spór co do przebiegu granic. Pani Nowak wniosła wniosek o stwierdzenie nieważności wydanej decyzji, uznając, że ugoda jest nieważna, gdyż dokument ten podpisał tylko jej mąż, a ją pominięto. Prezydent miasta tłumaczył, że jej podpis nie był potrzebny, gdyż są oni współwłaścicielami nieruchomości podlegających rozgraniczeniu na zasadach małżeńskiej wspólności ustawowej. Czy w sprawie powinno zostać wszczęte postępowanie o stwierdzenie nieważności rozstrzygnięcia prezydenta miasta?
Nie, żądanie jest niezasadne, gdyż brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji prezydenta miasta. Zasadnicze znaczenie ma tu istota decyzji o umorzeniu postępowania rozgraniczeniowego. W orzecznictwie dominuje pogląd, że organ, wydając tę decyzję, nie jest uprawniony do kontroli ugody, która stanowiła podstawową przesłankę umorzenia postępowania dotyczącego rozgraniczenia nieruchomości. Nie może też oceniać, czy ugoda zawarta w tym postępowaniu wywołała lub nie określone skutki prawne. Ugoda zawarta przed geodetą, zgodnie z art. 31 ust. 4 u.p.g.k., ma moc ugody sądowej. Ma ona w istocie postać umowy, do której stosuje się poza art. 917 i 918 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.) ogólne przepisy prawa cywilnego dotyczące zawarcia kontraktu. Nie jest to więc ugoda administracyjna w rozumieniu art. 114–122 k.p.a. A skoro tak, to nie podlega (bo nie może podlegać) kontroli w decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego ani w wyniku zaskarżenia tej decyzji do sądu administracyjnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lipca 1981 r., sygn. akt I CR 225/81, OSPiKA 1982/12/215).
Unieważnienie ugody granicznej zawartej w postępowaniu administracyjnym może nastąpić wyłącznie według zasad określonych przez prawo cywilne, w postępowaniu przed sądem powszechnym. Zatem nawet gdyby ugoda zawarta przed geodetą była wadliwa, to nie miałoby to wpływu na zgodność z prawem decyzji umarzającej postępowanie rozgraniczeniowe, ponieważ uchylenie się od skutków prawnych takiej ugody jest możliwe przed sądem powszechnym. Co więcej, nawet wzruszenie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego nie pozbawia ugody mocy obowiązującej. Rozstrzygnięcie to jest skutkiem wtórnym zawarcia ugody. Oznacza ona tylko bezprzedmiotowość postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 2 grudnia 2015 r. (sygn. akt I OSK 738/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl) wyjaśnił, że w przypadku zawarcia przed geodetą ugody, postępowanie rozgraniczeniowe jako bezprzedmiotowe podlega umorzeniu na podstawie art. 105 par. 1 k.p.a. Decyzja o umorzeniu postępowania administracyjnego wobec zawarcia ugody przed geodetą podlega zaskarżeniu w toku instancji oraz do sądu administracyjnego. Jednak zakres kontroli takiego rozstrzygnięcia, tak instancyjnej, jak i sądowej, jest ograniczony wyłącznie do badania legalności tej decyzji, a nie treści zawartej ugody. Zdaniem NSA, o ile umorzenie postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 105 par. 1 k.p.a. z innych przyczyn niż zawarcie ugody rozgraniczeniowej wymaga wykazania przez organ, że zaistniała bezprzedmiotowość postępowania, o tyle w przypadku zawarcia ugody rozgraniczeniowej z uwagi na jej charakter, która ma moc ugody sądowej, okoliczność ta powoduje bezprzedmiotowość postępowania. Podnosząc zarzut naruszenia art. 105 par. 1 k.p.a., strona musi wskazać, że powodem umorzenia postępowania było przyjęcie bezprzedmiotowości postępowania rozgraniczeniowego z innych przyczyn niż zawarcie ugody.
Ponadto odnośnie do zarzutu strony postępowania należy wskazać, że z art. 37 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie wynika, aby do ważności ugody rozgraniczeniowej konieczne było jej podpisanie przez oboje małżonków. Przepis ten określa katalog przypadków, w których konieczna jest zgoda drugiego z małżonków (por. wyrok WSA w Kielcach z 9 grudnia 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 863/13, ww.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Podstawa prawna
Art. 105 par. 1, art. 156 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
Art. 37 par. 1 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2082).
Art. 917, art. 918 ustawy z 23 kwietnia 1963 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.).
Art. 31 ust. 4 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.).
7. Jak określić koszty postępowania
Maria W. wystąpiła do wójta o przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego. Ten wyznaczył geodetę. Nie była ona zadowolona z ustaleń dokonanych przez tę osobę, dlatego nie zawarła ugody z właścicielem sąsiedniej działki. Wójt umorzył postępowanie, a postanowieniem obciążył Marię W. kosztami postępowania. Kobieta uchyla się od zapłacenia za czynności geodety, twierdząc, że nie ona go wybrała. Czy wójt mógł ją obciążyć kosztami?
Tak, ponieważ koszty postępowania o rozgraniczenie zostały poniesione w interesie stron postępowania rozgraniczeniowego, w tym Marii W. Procedura ta została wszczęta na jej wniosek. Pogląd ten potwierdza WSA w Poznaniu, który w wyroku z 7 kwietnia 2011 r. (sygn. akt II SA/Po 923/10, LEX nr 1127649) stwierdził, że osoba wnioskująca o przeprowadzenie postępowania będzie podmiotem, który wywołał postępowanie rozgraniczeniowe i swoim działaniem przyczynił się do jego przeprowadzenia, niezależnie od tego, czy pozostali uczestnicy rozgraniczenia byli nim zainteresowani, czy też nie.
Organem przeprowadzającym rozgraniczenie z urzędu lub na wniosek strony jest wójt (burmistrz, prezydent miasta), a czynności ustalenia przebiegu granic wykonuje geodeta upoważniony przez wymienione organy. Z powyższego wynika, że zasadą jest, iż postępowanie rozgraniczeniowe nieruchomości odbywa się przy jego udziale, co wiąże się z powstaniem kosztów związanych z dokonanymi przez niego czynnościami. Te zaś należą do kosztów postępowania administracyjnego i są wydatkami związanymi z postępowaniem, ponoszonymi w celu rozstrzygnięcia sprawy. Ich wysokość ustala organ administracyjny. Zgodnie z art. 263 par. 2 k.p.a. mogą to być także koszty bezpośrednio związane z rozstrzygnięciem sprawy, a do takich należą wydatki związane z czynnościami geodety, którego udział w postępowaniu rozgraniczeniowym jest obowiązkowy. Do nich należy m.in. wynagrodzenie geodety. Przy czym obowiązek jego wypłaty nie obciąża organu prowadzącego postępowanie (por. wyrok WSA w Warszawie z 30 października 2007 r., sygn. akt VIII SA/Wa 436/2007, www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Zasady rozdziału kosztów postępowania pomiędzy stronę a organ administracyjny określa natomiast art. 262 par. 1 pkt 2 k.p.a. Stronę obciążają te koszty postępowania, które zostały poniesione w jej interesie lub na jej żądanie, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. Ponadto zgodnie z art. 264 k.p.a. wysokość kosztów postępowania osoby zobowiązanej do ich poniesienia oraz termin i sposób ich uiszczenia organ administracji publicznej ustala w drodze postanowienia jednocześnie z wydaniem decyzji. Osobie zobowiązanej do ich poniesienia służy zażalenie na to postanowienie. Oznacza to, że organ dopiero wraz z wydaniem decyzji rozstrzygającej sprawę ustala w drodze postanowienia wysokość kosztów postępowania, osobę zobowiązaną do ich poniesienia i wówczas obciąża ją tymi kosztami.
Bardzo często od zapłacenia kosztów tego postępowania uchyla się strona, która nie była jego inicjatorem. W tym zakresie wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 kwietnia 2016 r. (sygn. akt I OSK 1833/14, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W przypadku postępowania rozgraniczeniowego wszczętego na wniosek właściciela jednej nieruchomości właściciel sąsiedniej działki może stać na stanowisku, że przeprowadzenie tego postępowania nie leży w jego interesie, gdyż nie kwestionuje on przebiegu granic, a co za tym idzie nie powinien ponosić kosztów rozgraniczenia, to jednak ustalenie granic sąsiadujących nieruchomości leży w interesie prawnym wszystkich właścicieli, gdyż granice gruntów sąsiadujących stały się sporne. Nie można więc twierdzić, że rozgraniczenie nie jest przeprowadzane także w jego interesie.
Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził także pogląd wyrażony w uchwale NSA z 11 grudnia 2006 r. (sygn. akt I OPS 5/06, LEX nr 229485), w której wskazano, że organ, orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 262 par. 1 pkt 2 k.p.a., może obciążyć kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 152 k.c.), a nie tylko stronę, która żądała wszczęcia postępowania.
Podstawa prawna
Art. 29 ust. 3, art. 30 ust. 1, art. 31 ust. 1, art. 34 ustawy z 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 520 ze zm.).
Art. 262 par. 1 pkt 2, art. 263 par. 2, art. 264 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
OPINIA EKSPERTA
Pomimo że przepisy tego wprost nie stanowią, do postępowania rozgraniczeniowego stosuje się, w zakresie nieuregulowanym w ustawą Prawo geodezyjne i kartograficzne, ustawę z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (vide: wyrok WSA w Rzeszowie z 29 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Rz 1021/13). Tym samym do postępowania stosuje się m.in. art. 7 k.p.a. nakazujący organowi podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, art. 8 k.p.a. nakazujący prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej czy też art. 77 par. 1 k.p.a. zobowiązujący do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całości materiału dowodowego.
Od wydanej decyzji nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji – prawidłowość wykonania rozgraniczenia przez wójta podlega kontroli sądowej. Jak stanowi bowiem art. 33 ust. 3 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, strona niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy może żądać w terminie 14 dni od doręczenia jej decyzji w tej sprawie przekazania sprawy sądowi. Jak wskazuje Sąd Najwyższy w wyroku z 19 marca 2014 r. (sygn. akt I CZ 11/14), postępowanie sądowe w sprawie o rozgraniczenie musi być poprzedzone wyczerpaniem trybu administracyjnego.