Mieszkam w małym mieście i od pewnego czasu widzę błąkającego się psa. Zaniedbany, z zapadniętymi bokami, wygląda na głodnego i bezdomnego – pisze pani Lucyna. – Czasami, jeśli mam, coś mu rzucę, Jest nieufny, ale gdy odchodzę, zjada. Pytałam sąsiadów, ale nikomu pies się nie zgubił, wspomniałam też, że trzeba go oddać do schroniska, ale usłyszałam, że one już nie przyjmują bezpańskich zwierząt. Co mam zrobić – zastanawia się czytelniczka
Pies, który wygląda na bezdomnego, nie powinien się błąkać. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom należy do obowiązków urzędu gminy. I tam należy się zgłosić. Do kogo dokładnie – zależy od struktury urzędu. Może to być straż miejska lub konkretny dział, a jeśli nie wiemy kto, centrala telefoniczna urzędu powinna nami pokierować.
Obecnie wszystkie gminy powinny mieć podpisane umowy ze schroniskami (czy miejscami, które zajmą się bezdomnymi zwierzętami) z ich terenu. Zdarza się, że urzędnicy nie są zbyt chętni do współpracy. Nie można jednak dać sobie wmówić, że jeśli znaleźliśmy psa i mu pomagamy, zwłaszcza dokarmiamy go, to on jest już nasz. Natomiast pracownicy schroniska nie zajmują się odławianiem zwierząt. Reagują wyłącznie na zgłoszenie gminy (lub strażników miejskich), z którymi mają podpisane umowy.