Od 1 września 2019 r. w Krakowie nie będzie można ogrzewać domów węglem i drewnem. Tak wynika z uchwały antysmogowej, którą przyjął sejmik województwa małopolskiego. – To przełomowy krok w walce o lepsze powietrze w regionie – uważa Jacek Krupa, marszałek województwa małopolskiego.
Oszacowano, że z powodu zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym w Krakowie umiera rocznie kilkaset osób. Jeżeli się uda zredukować poziom średniorocznego stężenia szkodliwych pyłów, ta liczba zdaniem ekspertów spadnie. Tak było w przypadku Dublina, gdzie po wprowadzeniu zakazu palenia węglem w 1990 r., liczba zgonów zmniejszyła się rocznie o ok. 360, co stanowiło 8 proc. wszystkich zgonów.
Reklama
Dopuszczone do stosowania rodzaje paliw to gaz i lekki olej opałowy. Mieszkańcy, którzy mają stare kotły węglowe, będą musieli je wymienić. Osobom, które nie dostosują się do zakazów wynikających z uchwały, grozi grzywna w wysokości do 500 zł w postępowaniu mandatowym, a jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu, nawet 5 tys. zł – wskazuje Małgorzata Smolak, prawniczka Fundacji ClientEarth. Dodaje, że kolejne miasta też powinny się starać o wprowadzenie ograniczeń stosowania paliw stałych.
– Zgodnie z programem ochrony powietrza dla Małopolski ograniczenia powinny zostać wprowadzone także w miastach i miejscowościach turystycznych, m.in. w Zakopanem i Nowym Sączu. Problem dotyczy też innych województw, szczególnie południowej Polski, gdzie mieszkańcy często ogrzewają domy węglem i przekroczone są normy szkodliwych pyłów i rakotwórczego benzo(a)pirenu – wskazuje Małgorzata Smolak.