Autopromocja

Kurator rośnie w siłę. Rada gminy bez niego nie podejmie uchwały oświatowej

spotkanie wspólników; zebranie akcjonariuszy
spotkanie wspólników; zebranie akcjonariuszyShutterStock
13 stycznia 2016

Tadeusz Kołacz, naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Chrzanowie odpowiada na pytania związane z kompetencjami kuratorów w związku z działaniami oświatowymi podejmowanymi przez rady gminy.

2425236-tadeusz-kolacz-naczelnik-wydzialu.jpg
Tadeusz Kołacz naczelnik wydziału edukacji Urzędu Miasta w Chrzanowie

Wzmocnienie rangi i roli kuratora oświaty. Skoro kuratora powołuje gremium rządowe, to jego decyzje będą decyzjami rządu i partii rządzącej. Zatem nie tylko w tej sprawie, bo tu akurat kurator oświaty tylko opiniuje plany pracy publicznych placówek doskonalenia nauczycieli, ale każdej sprawie, która wymaga pozytywnej opinii kuratora oświaty, partia rządząca odbiera samorządowi dotychczasowe prawo autonomicznego decydowania o sprawach mieszkańców.

Skoro w nowym zapisie ustawy jest to uzależnione od pozytywnej opinii kuratora oświaty, to w każdym przypadku, gdy rada gminy ustala sieć prowadzonych przez gminę publicznych przedszkoli, musi uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty.

Zawsze gdy treść uchwały gminy jest uzależniona nie tylko od zapisów prawa, ale od zgody innego organu, mamy do czynienia z utrudnieniem i ograniczeniem kompetencji samorządu.

Osoba prawna inna niż jednostka samorządu terytorialnego lub osoba prywatna będą musiały uzyskać dodatkowo pozytywną opinię kuratora oświaty. Pozostaje też konieczność uzyskania zezwolenia właściwego organu samorządu terytorialnego, którego zadaniem jest prowadzenie szkół lub placówek publicznych. To jest istota sprawy, bo samorządowi pozostawiono decyzję ostateczną w tej materii.

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty stanowi, że szkoła lub placówka publiczna prowadzona przez JST może zostać zlikwidowana po uzyskaniu pozytywnej opinii kuratora oświaty. Wraca stare. Kiedyś kurator mógł blokować samorządom naprawę sieci szkół, teraz znów będzie mógł. Jedno, co się nie zmieni, to zapewne odpowiedź ministra edukacji na problem niedoszacowania subwencji oświatowej – że winne są samorządy, bo mają złą sieć szkolną. Koło się zamknie. Jest też pozytyw. Samorząd dostaje prawo odwołania się od postanowienia, czyli opinii kuratora oświaty, w formie zażalenia do ministra oświaty. Świetnie....

Samorządy procedurę likwidacji placówek oświatowych rozpoczynają zwykle w styczniu, przyjmując uchwałę intencyjną. Ustawa o zmianie ustawy o systemie oświaty została przyjęta przez Sejm 29 grudnia. Kto czyta, nie błądzi. A kto widzi nocne procedowanie ustaw przez walec sejmowej większości, nie powinien mieć wątpliwości. A że prawo trochę działa wstecz? Gorsze rzeczy nasze oczy widziały.

Wojewoda jest i był narzędziem premiera. W efekcie będzie więc prawie jak było. A że minister, który powołał, może odwołać? Jak mówi młodzież: „jak się fika, to się leci”.

Najlepiej na to pytanie odpowiedzieliby ci naiwni, którzy bezskutecznie startowali w konkursach na kuratorów czy dyrektorów. Ale od kiedy najlepszym kandydatem jest kandydat najbardziej kompetentny?

Potrzebny. Jak kwiatek do kożucha. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.