112 gmin zdecydowało się przekazać stary odcinek drogi krajowej marszałkowi. Tak wynika ze wstępnych danych, które zebrał DGP.

– To sporo, ponieważ jednostek uprawnionych do przekazania jezdni jest 178. Skorzystały z tego rozwiązania, bo podjęcie uchwały nic nie kosztuje, a utrzymanie jezdni jest dużym obciążeniem dla gminnych budżetów – stwierdza Mateusz Karciarz z Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners z Poznania.

Puszka Pandory

Opcję przekazania jezdni wprowadziła nowelizacja z 13 września 2013 r. o drogach publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 870). Gminy mogły z niej skorzystać jedynie przez 90 dni od jej wejścia w życie noweli, czyli do 8 października 2014 r.

Najwięcej – 18 – podjęło taką uchwałę w województwie łódzkim, należą do nich m.in. Zduńska Wola, Łask czy Drużbice. Łącznie do samorządu wojewódzkiego trafi prawie 170 km jezdni. Sporo uchwał było też w województwie wielkopolskim – 12.

– Teraz urzędy marszałkowskie muszą sprawdzić, czy przekazane im trasy spełniają kryteria wskazane w ustawie, które dotyczą dróg wojewódzkich, skoro mają być zaliczone do tej grupy – mówi Mateusz Karciarz.

Urzędy właśnie to analizują. – Jeżeli się okaże, że przekazana przez gminę stara droga krajowa nie spełnia funkcji trasy wojewódzkiej, sejmik ma możliwość podjęcia uchwały o przekazaniu jej do powiatu – informuje Mateusz Karciarz.

Gminy pozbywają się starych dróg

Gminy pozbywają się starych dróg

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Taka decyzja została podjęta już w województwie kujawsko-pomorskim. – Z nowelizacji skorzystały rady miast Kowal oraz Szubin. Nie wszystkie przekazane nam odcinki spełniają jednak kryteria przewidzianej w ustawie definicji o drogach wojewódzkich. Pracujemy nad uchwałą zarządu w sprawie pozbawienia niektórych z nich kategorii drogi wojewódzkiej – informuje Marzena Baczyńska, dyrektor departamentu inwestycji i infrastruktury drogowej w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Co więcej, niektóre województwa mogą starać się przekazać powiatom gorszy odcinek drogi niż ten, który otrzymały od gminy.

– Nowelizacja wskazuje, że sejmik może bowiem podjąć uchwałę o pozbawieniu kategorii drogi wojewódzkiej proporcjonalnego odcinka jezdni. Taki zapis może być różnie interpretowany, np. ze chodzi o inną trasę, ale o takiej samej długości – wyjaśnia Mateusz Karciarz.

Urzędy marszałkowskie już zapowiadają, że rozważają taką możliwość. – Drogi, które nie spełniają funkcji wojewódzkich, zostaną przekazane powiatom. Natomiast w przypadku tych, które spełniają te funkcje, przekażemy inne odcinki o proporcjonalnej długości, jeśli będzie to miało uzasadnienie – zapowiada Agnieszka Kubiakowska-Michalak, dyrektor departamentu infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu.

Następnie starostwo sprawdzi, czy przekazana jezdnia spełnia funkcje drogi powiatowej. Jeżeli nie, trafi ona z powrotem do gminy. I też nie widomo, czy będzie to ten sam odcinek, który dostał powiat od województwa.

– Ostatecznie o tym, czy takie interpretowanie przepisu, który mówi o proporcjonalnym drogi odcinku, jest właściwe, będą rozstrzygać sądy. Samorządy, które nie zgodzą się z poszczególnymi uchwałami w tej sprawie, będą je kwestionować – mówi Mateusz Karciarz. – W mojej ocenie kolejne szczeble samorządu powinny móc przekazywać tylko ten odcinek drogi, który otrzymały. Bo obecnie nie jest wykluczone, że województwa czy powiaty zaczną pozbywać się jezdni w najgorszym stanie technicznym – dodaje.

Tym samym ich utrzymanie spadnie w końcu na gminy. A te nie będą mogły się ich ponownie pozbyć, bo nowela dała tylko jednorazową możliwość przekazania jezdni do województwa.

Negatywna ocena

Samorządowcy nie pozostawiają na przepisach o kaskadowym przekazywaniu dróg suchej nitki. – Spośród wielu wariantów uregulowania tego zagadnienia ustawodawca wybrał jeden z gorszych. Kaskadowe przekazywanie dróg przez administrację państwową i wszystkie szczeble administracji samorządowej generuje wiele problemów, m.in. związanych z wielokrotnym przejmowaniem obszernej dokumentacji, niewłaściwą numeracją dróg czy niezgodnością ich parametrów z właściwymi przepisami. Pominięty został problem finansowania zwiększonych zadań samorządów – wyjaśnia Agnieszka Kubiakowska-Michalak.

– Przedmiotową nowelizację ustawy o drogach publicznych, szczególnie w zakresie umożliwiającym gminom pozbywanie się jezdni, należy ocenić negatywnie. Okazuje się bowiem, że do kategorii dróg wojewódzkich zostały zaliczone odcinki jezdni niespełniające ustawowych kryteriów, co w konsekwencji doprowadziło do zaburzenia istniejącej w województwie śląskim sieci tras i wymaga podjęcia kolejnych działań w celu jej uporządkowania – uważa Witold Trólka z biura prasowego marszałka województwa śląskiego.