statystyki

Kwiatkowski: Łódzka metropolia już w praktyce funkcjonuje [WYWIAD]

autor: Tomasz Żółciak15.01.2020, 08:55; Aktualizacja: 15.01.2020, 08:59
Krzysztof Kwiatkowski, bezpartyjny senator z Łodzi, autor projektu ustawy o łódzkim związku metropolitalnym

Krzysztof Kwiatkowski, bezpartyjny senator z Łodzi, autor projektu ustawy o łódzkim związku metropolitalnymźródło: PAP
autor zdjęcia: Wojciech Olkunik

Nielogiczne byłoby wstrzymywanie przez rząd procesu powoływania metropolii, nawet jeśli chodzi o miasta, w których rządzą samorządowcy albo niezależni, albo reprezentujący opozycję - mówi senator Krzysztof Kwiatkowski.

W zeszłym tygodniu senacka komisja ustawodawcza zdecydowała o wniesieniu do Senatu projektu ustawy o łódzkim związku metropolitalnym. Jak dalej będą przebiegać prace?

Zgodnie z procedurą legislacyjną, którą uruchomiła komisja ustawodawcza, marszałek Senatu kieruje teraz projekt do merytorycznej pracy w dwóch komisjach – ustawodawczej oraz samorządu terytorialnego. Tam zostanie nadany ostateczny kształt projektowi ustawy, zanim w lutym trafi on na posiedzenie plenarne Senatu. On zaś zdecyduje ostatecznie, czy projekt stanie się inicjatywą ustawodawczą całej izby. Wtedy trafi on do Sejmu – gdzie będzie podjęta finalna decyzja w tej sprawie.

Czy to nie jest dziwne, że także senatorowie PiS poparli projekt? PiS zniósł ustawę metropolitalną z 2015 r. i zamiast niej opracował specustawę dla metropolii śląskiej. I dopiero na bazie tych doświadczeń po 2020 r. mają być wprowadzone „rozwiązania prawne dla funkcjonowania związków metropolitalnych”.

Rzeczywiście rząd PiS nie przygotował aktów wykonawczych do ustawy z 2015 r., które pokazywałyby, jak technicznie powoływać do życia poszczególne metropolie. I ostatecznie doprowadził do uchylenia tej ustawy. Ze strony rządu padały argumenty, że lepszą procedurą jest przyjmowanie ustaw dedykowanych konkretnie danemu obszarowi metropolitalnemu z uwagi na to, że każdy obszar ma swoją specyfikę.

Oczywiście muszą być spełnione podstawowe warunki – mówimy o obszarach powiązanych funkcjonalnie i przestrzennie, metropolia musi też mieć określoną liczbę mieszkańców. W naszym projekcie mówimy o minimum milionie mieszkańców, łódzki obszar metropolitalny to akurat 1,1 mln osób. W przypadku Śląska to ponad 2 mln mieszkańców.

Skoro dwa lata temu PiS twierdził, że lepsze są rozwiązania dedykowane poszczególnym regionom, dziś byłoby nielogiczne przedstawianie argumentów odwrotnych. Przygotowując projekt ustawy łódzkiej, kierowałem się doświadczeniami Śląska, a projekt jest wzorowany na tamtejszej ustawie metropolitalnej przyjętej głosami wszystkich posłów, także PiS. Gdyby dziś pojawiły się głosy, że lepiej przygotować jedną, ogólną ustawę dla wszystkich metropolii, to by oznaczało złą wolę i próbę odwlekania tej decyzji. Byłoby to niekorzystne dla rozwoju Łodzi i regionu oraz innych miast, w których mogłyby powstawać metropolie.

Po co nam związki metropolitalne?


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane