Monitoring na składowisku, czyli (prawie) wszystko od nowa

autor: Zofia Jóźwiak04.12.2019, 10:00; Aktualizacja: 04.12.2019, 10:03
Regulacje o monitoringu składowisk odpadów wydrenują kieszenie samorządów. Na dodatek skomplikowane procedury powodują, że nie wszyscy zdążą uruchomić system w terminie

Regulacje o monitoringu składowisk odpadów wydrenują kieszenie samorządów. Na dodatek skomplikowane procedury powodują, że nie wszyscy zdążą uruchomić system w terminieźródło: ShutterStock

Wejście w życie 17 grudnia rozporządzenia o wizyjnym systemie kontroli magazynowania odpadów stawia samorządy przed trudnym wyzwaniem. Muszą one poprawić, uzupełnić, a często wręcz wymienić zainstalowany przed niespełna rokiem system

– Spełniający wymagania rozporządzenia system monitoringu wizyjnego kosztuje od pół do nawet czterech milionów złotych – mówi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami reprezentującej zakłady komunalne. – Wydatek stanowią m.in. kamery o rozdzielczości osiem megapikseli, które zgodnie z nowymi wymogami trzeba zainstalować na składowiskach – dodaje. Tyle że mało kto takie ma, bo w obowiązującej od lutego ustawie o odpadach konkretnych wymogów nie było.

Co więcej, kamery trzeba będzie ustawić w konkretnych miejscach, na prawie całym składowisku. – To oznacza konieczność postawienia słupów energetycznych, by było z czego zasilać urządzenia – zauważa dr inż. Jacek Pietrzyk z opolskiej spółki Atmoterm S.A., zajmującej się doradztwem w zakresie ochrony środowiska. Większość składowisk takiej sieci energetycznej nie ma i teraz musi zlecić projekt, zatwierdzić go, a to wymaga czasu. – Do tego wszystkiego dochodzą procedury przetargowe – uzupełnia Tomasz Uciński.

I uczciwie się przyznaje, że nie ma szans, by koszaliński zakład, któremu szefuje, zdążył się wyrobić do 17 grudnia, czyli do dnia wejścia w życie rozporządzenia w sprawie wizyjnego systemu kontroli miejsca magazynowania lub składowania odpadów. – Do ogłoszonego przez nas przetargu nikt się nie zgłosił – wyjaśnia i dodaje, że liczy na odsunięcie wejścia w życie przepisów lub przynajmniej niekaranie za ich niewykonanie. Liczą na to także samorządowcy, którzy zwracają uwagę, że na realizację nowego obowiązku ich zakłady z uwagi na konieczność ogłoszenia przetargów miały zbyt mało czasu – rozporządzenie zostało wydane z trzymiesięcznym vacatio legis. Czy tak się stanie? Czekamy na odpowiedź na nasze pytania od głównego inspektora ochrony środowiska i z resortu klimatu.

Przepisy o monitoringu wizyjnym odpadów obowiązują od nieco ponad trzech kwartałów, a zarządzający składowiskami czy punktami ich magazynowania znów muszą im się bacznie przyjrzeć. W międzyczasie regulacje te zmieniła obowiązująca od 6 września nowelizacja ustawy o porządku i czystości w gminach (Dz.U. z 2019 r. poz. 1579). A 17 grudnia wchodzi oczekiwane przez branżę rozporządzenie ministra środowiska z 29 sierpnia 2019 r. w sprawie wizyjnego systemu kontroli miejsca magazynowania lub składowania odpadów (Dz.U. poz. 1755). Do jego wymogów trzeba będzie obowiązkowo dostosować rodzaj, sposób ustawienia i działania kamer.


Pozostało jeszcze 75% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane