Pieniędzy na walkę ze smogiem nie brakuje, ale wiele gmin niewłaściwie je inwestuje, przez co wymiana starych pieców idzie za wolno – ostrzegają eksperci.
Samorządy nie wykorzystują w pełni środków na walkę ze smogiem. Sięgają za to po dofinansowania, które są łatwe do rozliczenia, ale nie rozwiązują problemu u źródła. Przykład? Zamiast wspomagać mieszkańców w wymianie starych, niespełniających norm emisji kotłów węglowych, wolą sadzić drzewa i kupować oczyszczacze powietrza dla szkół. A to, choć potrzebne, nie przybliża samorządów do pozbycia się tysięcy kopciuchów, które będą musiały zniknąć z naszych domów w nadchodzących latach z powodu obowiązujących w wielu regionach uchwał antysmogowych.
Na ten problem zwracają uwagę eksperci i aktywiści smogowi, którzy przyglądają się, jak są wykorzystywane pieniądze z regionalnych programów operacyjnych i rządowych instrumentów wsparcia. Widoczne są duże dysproporcje w województwach. Niektóre samorządy chętnie sięgają po unijne wsparcie i wspomagają mieszkańców w wymianie źródeł ciepła lub dofinansowują termomodernizację budynków użyteczności publicznej w gminach, a reszta przesypia możliwość uzyskania wsparcia.