statystyki

Wraki aut zalegają w miastach. Kiedy można je usuwać?

autor: Zofia Jóźwiak, Leszek03.08.2019, 15:00
Prawo o ruchu drogowym określa dwa tryby usuwania aut przez straż gminną i policję. Pierwszy dotyczy odholowania wraku na parking strzeżony (art. 50a), a drugi usuwania pojazdów pozostawionych w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu (art. 130a). W pierwszym przypadku właściwa jest gmina, a w drugim powiat.

Prawo o ruchu drogowym określa dwa tryby usuwania aut przez straż gminną i policję. Pierwszy dotyczy odholowania wraku na parking strzeżony (art. 50a), a drugi usuwania pojazdów pozostawionych w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu (art. 130a). W pierwszym przypadku właściwa jest gmina, a w drugim powiat.źródło: ShutterStock

Niektóre miasta zaczynają odnosić sukcesy w usuwaniu wraków samochodowych z ulic, inne jeszcze sobie z tym nie radzą. Zajmującym się tym strażom miejskim z pewnością pomógł internetowy dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

– Pan Marian Górski, który z ramienia naszej rady zajmuje się wszystkim, co wiąże się z drogami, pilnie poprosił o spotkanie z państwem – prezydent Jan Borkowski przedstawił zebranym radnego. – Problem, który chce poruszyć, jest moim zdaniem ważny. Czas się za niego zabrać – powiedział włodarz i zwrócił się do radnego: ‒ Panie Marianie proszę wyłuszczyć, o co konkretnie chodzi.

– Niedawno Warszawa podała swoje statystyki o ściągniętych z miejskich ulic wrakach. Są imponujące – zaczął radny. – W pierwszym półroczu udało się usunąć z miasta blisko 2800 takich pojazdów. Niektóre zabrali sami właściciele, a inne trafiły ma miejski parking. A u nas? Sam znam miejsca postoju kilkudziesięciu zapomnianych samochodów. Zniszczone, zdekompletowane, wrastają w ziemię czy w trawę, zagrażają mieszkańcom i środowisku. No i niepotrzebnie zajmują miejsca parkingowe. Nie mówiąc już o tym, jaką wizytówkę wystawiają naszemu miastu – mówił Górski.

– Szanowny panie radny – odezwała się naczelnik Zawadzka. – U nas też jest lepiej niż jeszcze kilka lat temu. Też udało nam się sprzątnąć kilkadziesiąt wraków, a jesteśmy miastem znacznie mniejszym od Warszawy. Poza tym nie z każdego miejsca taki nadający się na szrot pojazd da się odholować.

‒ Jak to? – zdziwił się radny. – Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub taki, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza – zacytował z pamięci fragment artykułu 50a prawa o ruchu drogowym.

– A to znaczy, że może być zabrany tylko z drogi. I mówimy tylko o takim pojeździe, który nie ma tablic albo wyraźnie widać, że nie nadaje się do użytku – wszedł mu w słowo prawnik, Stanisław Marciniak.

– I z tym właśnie jest kłopot – dodała naczelnik Barbara Zawadzka. – Mamy taką sytuację, że uznaliśmy samochód za niesprawny i chcieliśmy go oddać na złom. Ale mieszkaniec, do którego on należy, ma inne zdanie i upiera się, że to wcale nie jest wrak.

– Ha! Mój samochód nie był złomem, a mimo to straż miejska go odholowała – zauważył ironicznie Marian Górski.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane