Od kilku tygodni do wójta wpływa wiele anonimów. Czy gmina ma obowiązek je rozpatrywać?
Reklama
Bartosz Bator, adwokat / DGP
Zgodnie z art. 4 ustawy z 7 października 1999 r. o języku polskim (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 931 ze zm.) język polski jest językiem urzędowym organów administracji publicznej. W związku z tym wszelkie oświadczenia woli, podania i inne pisma składane tym organom powinny być w nim sporządzone (art. 5 ust. 2 ww. ustawy).
Co do zasady mogą być wnoszone w dość dowolnej formie – pisemnie, telegraficznie, za pomocą telefaksu lub ustnie do protokołu, a także za pomocą innych środków komunikacji elektronicznej przez elektroniczną skrzynkę podawczą organu administracji publicznej utworzoną na podstawie ustawy z 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 700 ze zm.).
Podanie powinno zawierać co najmniej wskazanie osoby, od której pochodzi, jej adres i żądanie oraz ewentualnie czynić zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach szczególnych.
Podanie wniesione pisemnie albo ustnie do protokołu powinno być podpisane przez wnoszącego, a protokół – przez pracownika, który go sporządził.
Jeśli w podaniu nie wskazano adresu wnoszącego i nie ma możności ustalenia tego adresu na podstawie posiadanych danych, pozostawia się je bez rozpoznania.
Tylko jeżeli podanie nie spełnia innych wymagań ustalonych w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż siedem dni, z pouczeniem, że ich nieusunięcie spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania. Czyli jeśli do gminy trafi pismo bez jakichkolwiek danych nadawcy, nic się z nim nie robi. Jeśli jednak jest wskazane imię i nazwisko, to pozostanie ono bez rozpoznania, o ile gmina za pomocą dostępnych środków nie jest w stanie ustalić adresu nadawcy.