Lokalne władze krytykują sposób rozdziału pieniędzy z Funduszu Dróg Samorządowych. Ich zdaniem jest mało transparentny i nieracjonalnie zaplanowany. Będą żądać wyjaśnień od strony rządowej.
Początkowy entuzjazm gmin i powiatów związany z tym, że obecny rząd da dużo więcej pieniędzy na remonty i budowę dróg lokalnych (6 mld zł zamiast 800 mln zł rocznie za czasów PO-PSL), zaczyna przygasać. Wszystko przez zasady podziału i dystrybucji pieniędzy, jakie przyjęto w obowiązującej ustawie z 23 października 2018 r. o Funduszu Dróg Samorządowych (Dz.U. poz. 2161, dalej: ustawa o FDS).
Zgodnie z ustawą wojewoda przedstawia (w terminie czterech miesięcy od dnia ogłoszenia naboru wniosków o dofinansowanie) ministrowi właściwemu do spraw transportu listę zadań rekomendowanych (a więc nie listę ostateczną) do dofinansowania ze środków funduszu. Następnie minister przedstawia je do zatwierdzenia premierowi.