Autopromocja

Elektromobilność wyhamuje. Na prośbę samorządów

Samochód elektryczny
Samochód elektrycznyShutterStock
19 marca 2019

Miasta mogą wywalczyć dodatkowy rok na obowiązkowe zakupy pojazdów elektrycznych. Ministerstwo energii wyraziło już wstępną zgodę na przesunięcie ustawowych terminów – ustalił DGP.

To samorządy miały przewodzić elektrycznej rewolucji i świecić przykładem, że niskoemisyjne pojazdy wcale nie są odległą przyszłością. W tym celu ustawodawca ustalił minimalne progi jak wiele z nich powinno jeździć po polskich drogach świadcząc usługi publiczne, np. wywożąc śmieci, czy zamiatając ulice. Poza korzyściami wizerunkowymi, obowiązkowe inwestycje w takie pojazdy miały też zapewnić popyt na pierwszym etapie rozwoju dopiero raczkującego rynku.

Wymóg ten nabrał kształtu w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. z 2018 r. poz. 317 ze zm.). Zgodnie z jej zapisami udział ekologicznych pojazdów ma systematycznie rosnąć w nadchodzących latach, zaczynając od stycznia 2020 r., kiedy to – zgodnie z art. 68 ustawy – miasta powyżej 50 tys. mieszkańców powinny dysponować 10-proc. udziałem pojazdów elektrycznych w swoich flotach lub w spółkach, którym powierzono realizację gminnych zadań. W 2023 r. ma to być już dwa razy tyle, a docelowo – 30 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.